W BWA spotykają się pamięć i ogród. Dwie wystawy do końca maja

FOT. UM Bielsko-Biała
W Galerii Bielskiej BWA jedna część ekspozycji opowiada o stracie przez tkaninę, dźwięk i obraz, a druga pozwala obserwować rzeźbę, która z czasem ma zarosnąć roślinami. To spotkanie dwóch bardzo różnych języków sztuki, ale też dwóch sposobów mówienia o pamięci. W jednym przypadku intymnej i domowej, w drugim organicznej, niemal fizycznej. W efekcie widz dostaje rzadką szansę, by zobaczyć, jak z podobnych emocji mogą powstać zupełnie odmienne formy.
- W przedpokoju zaczynają się i kończą rodzinne opowieści
- Ukorzenianie rośnie w ogrodzie i zmienia się z każdym tygodniem
- Końcówka miesiąca przyniesie oprowadzanie i finisażowy weekend
W przedpokoju zaczynają się i kończą rodzinne opowieści
W górnej sali BWA pokazano wspólny projekt Pauliny Poczętej i Małgorzaty Łuczyny – wystawę Przedpokój. Herstories. Kuratorka i dyrektorka galerii Agata Smalcerz zwraca uwagę, że obie artystki pracują przede wszystkim na emocjach i sięgają po materiały wyrastające z osobistych doświadczeń. To ważne, bo ta ekspozycja nie jest chłodną konstrukcją formalną. Bardziej przypomina dobrze skomponowaną, ale bardzo prywatną rozmowę.
„Działają na emocjach. Pracują w materiałach, które pozwalają im opowiedzieć historie zaczerpnięte z własnego życia” – mówi Agata Smalcerz.
Poczęta tworzy instalacje z tkanin z odzysku. Łuczyna korzysta z wideo, fotografii i dźwięku. Na co dzień pracują osobno, w innych mediach i różnych rytmach, ale tu ich wrażliwości zostały spięte jednym tematem – stratą. Obie artystki doświadczyły śmierci mamy, a ten wspólny ciężar stał się punktem wyjścia do pracy.
„To jest dialog” – podkreśliła Małgorzata Łuczyna, opisując, jak rozmowy o osobistych doświadczeniach przerodziły się w wystawę.
Na ekspozycji ubrania, fragmenty wspomnień i ślady po dawnych domowych przedmiotach zyskują drugie życie. Z odzyskanego materiału powstaje coś więcej niż dekoracja czy aluzja do przeszłości. Tkaniny, projekcje i dźwięki prowadzą widza przez opowieść o kobietach, rodzinnych przekazach i pamięci przechowywanej nie w archiwum, lecz w rzeczach codziennych. W centrum tej historii mocno wybrzmiewają także przedmioty należące do matki jednej z artystek.
Poczęta tłumaczy nazwę wystawy bardzo prosto, niemal bez patosu.
„Przedpokój jest w każdym naszym domu czy mieszkaniu. W przedpokoju pewne rzeczy się kończą, inne zaczynają” – zaznaczyła artystka.
To trafny trop. Przedpokój nie jest tu tylko tytułem, lecz miejscem przejścia. Strefą między tym, co osobiste, a tym, co już gotowe do pokazania innym. I właśnie tam spotykają się emocje, pamięć oraz sztuka zbudowana z resztek, śladów i odzyskanego czasu.
Ukorzenianie rośnie w ogrodzie i zmienia się z każdym tygodniem
Zupełnie inny ton ma druga z prezentowanych wystaw. Ukorzenianie Pawła Matyszewskiego zajmuje dolną salę i ogród Willi Sixta. Tu prace nie zatrzymują się w jednym stanie. Część z nich ma się zmieniać razem z roślinami, światłem i kolejnymi tygodniami sezonu. To sztuka, która nie udaje trwałości – raczej godzi się z ruchem, wzrostem i rozpadem.
Matyszewski mieszka i tworzy na Podlasiu, na skraju Puszczy Knyszyńskiej. Taki krajobraz mocno widać w jego twórczości. Natura jest dla niego nie tylko tematem, ale też materiałem. Sięga po drewno z wycinki, fragmenty roślin z własnego ogrodu i elementy ceramiczne. Z tych składników buduje obiekty, które balansują między światem botanicznym a ludzkim ciałem.
„Tworzę trochę postapokaliptyczne wizje przyszłych, hybrydycznych organizmów” – przyznał artysta.
Najbardziej wyrazisty przykład stanęł w ogrodzie Willi Sixta. Rzeźba ma stopniowo obrastać roślinami i z czasem zmieniać się niemal w żywy organizm. Na początku sezonu w jej otoczeniu pojawiły się już pierwsze, delikatne pędy. Z czasem dołączą kolejne gatunki, w tym:
- kobea,
- tunbergia,
- fasola jadalna,
- nasturcja,
- dynia ozdobna lub jadalna.
W sali pojawiają się też obrazy i ceramiczna ściana z kobiecymi piersiami, a całość ma silnie biologiczny charakter. Jednocześnie artysta nie zatrzymuje się na samym botanicznym porządku. Między formami roślinnymi przebijają kształty organów ludzkich – zewnętrznych i wewnętrznych. Wystawa stawia więc pytanie o granicę między naturą a ciałem. I robi to bez nachalności, ale z dużą siłą obrazu.
W tekście kuratorskim Paulina Darłak pisze, że sztuka Matyszewskiego „ćwiczy ludzki aparat poznawczy” i oswaja nieznane. To dobrze oddaje charakter tej ekspozycji. Nie chodzi tylko o oglądanie rzeźb, lecz o obserwowanie procesu, który dopiero się rozkręca.
Końcówka miesiąca przyniesie oprowadzanie i finisażowy weekend
Obie wystawy można oglądać do końca maja, ale Galeria Bielska BWA zaplanowała też kilka wydarzeń towarzyszących. Najciekawiej zapowiadają się te, które pozwalają wejść w prace głębiej niż podczas zwykłego spaceru po salach.
W programie są:
- 21 maja, godz. 17.00 – oprowadzanie kuratorskie po wystawie Ukorzenianie,
- 22 maja, godz. 17.00 – warsztaty malarskie z Pawłem Matyszewskim,
- 29–31 maja – finisażowy weekend z warsztatami, oprowadzaniami, performansami i piknikiem w ogrodzie.
Na tym tle obie ekspozycje nabierają jeszcze jednego znaczenia. Jedna mówi o śladach po bliskich osobach i o tym, jak pamięć wraca przez rzeczy codzienne. Druga pokazuje, że sztuka może rosnąć razem z ogrodem i zmieniać się tak, jak zmienia się przyroda. Razem tworzą w Bielsko-Białej opowieść o tym, co zostaje po człowieku, co kiełkuje dalej i co jeszcze da się odczytać z materii świata.
na podstawie: UM Bielsko-Biała.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Bielsko-Biała). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Po zejściu ze szlaku pora na offline. W schroniskach są książki i gry

Wodór wyjeżdża na ulice Bielska-Białej. MZK pokazało nowe autobusy

Plażowa piłka ręczna rozstrzygnięta. Bielsko-Biała poznała zwycięzców

Górska wyprawa może skończyć się szybkim odwrotem. Policja ostrzega

Piasek, szybka gra i 650 punktów do zdobycia - turniej wraca do Bielska-Białej

Drugi etap remontu Potocznej. Autobusy pojadą objazdem

Srebro Mai Chamot i pięć centymetrów od podium dla Michała Haratyka

Montaż klimatyzacji na własną rękę? To może skończyć się wysoką karą

Akademii Umiejętności zmienia się od środka. Prace toczą się na kilku odcinkach

Wielka potańcówka na Rynku połączy dancingi retro z nowoczesnym setem

Korowód, muzyka i loty helikopterem. Bronów szykuje dożynkowe święto

Skaner 3D trafił do bielskiej Policji. Oględziny potrwają kilkanaście minut

Mniej wypadków, ale więcej przekroczeń prędkości na drogach powiatu bielskiego

Górne Przedmieście czeka na fotografów. Kubiszówka ogłasza konkurs
Przydatne dane teleadresowe
- Miejski Dom Kultury w Bielsku-Białej - kontakt, godziny, zajęcia i lokalizacje
- Opiniodawczy Zespół Sądowych Specjalistów Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej - kontakt, badania, opinie
- Parafia Przenajświętszej Trójcy w Bielsku-Białej - kontakt, kancelaria, sakramenty
- Bielskie Pogotowie Ratunkowe - kontakt, godziny, informacje
- Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Katowicach - Delegatura w Bielsku-Białej - kontakt, godziny, skargi konsumenckie
- Podbeskidzki Ośrodek Interwencji Kryzysowej - pomoc psychologiczna i schronienie w Bielsku-Białej
