Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Tydzień zamiast weekendu. Tak rodziła się tradycja Dni Czechowic-Dziedzic

Tydzień zamiast weekendu. Tak rodziła się tradycja Dni Czechowic-Dziedzic

FOT. UM Czechowice-Dziedzice

Na parkowej estradzie występowały szkolne drużyny, zespoły taneczne i gospodynie wiejskie, a ulicami przejeżdżał orszak weselny. Pierwsze Dni Czechowic-Dziedzic nie przypominały dzisiejszego weekendowego festynu – zajmowały cały tydzień i obejmowały niemal każdą dziedzinę miejskiego życia. Zachowane relacje „Kroniki Beskidzkiej” pokazują, jak szybko nowa impreza zyskała rozmach i stałe miejsce w kalendarzu.

  • Pierwsza edycja połączyła szkoły, zakłady pracy i parkowe estrady
  • Dla dzieci były bajki, dla sportowców sztafety, a dla strażaków pokaz sprzętu
  • Korowody i folklor szybko stały się stałym punktem programu

Pierwsza edycja połączyła szkoły, zakłady pracy i parkowe estrady

Pierwsze Dni Czechowic-Dziedzic odbyły się w maju 1974 roku. Program rozpisano na siedem dni, a wydarzenia organizowano w domach kultury, szkołach, zakładach pracy oraz w Parku Miejskim. Nie chodziło wyłącznie o zabawę. Organizatorzy chcieli przybliżyć mieszkańcom działalność kulturalną, oświatową i społeczną prowadzoną w Czechowicach-Dziedzicach.

„Kronika Beskidzka” oceniła debiut bardzo wysoko.

„Dni Czechowic-Dziedzic – wspaniałą imprezą”

W relacji podkreślano duże zainteresowanie mieszkańców. Już pierwsza edycja pokazała też, że miejskie święto może łączyć wiele środowisk: od szkół i harcerzy po kopalnię „Silesia”, Walcownię Metali, strażaków, placówki kultury i Koła Gospodyń Wiejskich.

Każdy dzień miał własny temat. Poniedziałek należał do harcerzy. W Domu Kultury Walcowni Metali odbywały się występy zespołów tanecznych i wokalnych oraz konkursy, a w Parku Miejskim prezentowały się drużyny ze szkół podstawowych i Liceum Ogólnokształcącego.

Wtorek przebiegał pod hasłem „Młodzież się bawi”. W organizację włączyły się środowiska związane z kopalnią „Silesia” i Walcownią Metali, a publiczność szczególnie dobrze przyjęła zespół „Akces”. Kolejny dzień przyniósł pokaz mody połączony ze sprzedażą wyrobów dziewiarskich oraz kolejne występy artystyczne.

Dla dzieci były bajki, dla sportowców sztafety, a dla strażaków pokaz sprzętu

W programie znalazło się również miejsce dla najmłodszych. Na parkowej estradzie przedstawiono inscenizacje „Czerwonego Kapturka”, „Śnieżki” i „Kopciuszka”. Gazeta odnotowała, że dzieci uczestniczyły w zabawie określonej jako „bajeczna”.

Piątek przeznaczono na sport. W Parku Miejskim rozegrano finał sztafetowej rywalizacji szkół podstawowych i średnich. Oprócz tego odbywały się gry i zabawy sportowe, a zainteresowanie wzbudziła prezentacja nowoczesnego jak na tamte czasy sprzętu pożarniczego.

Finał pierwszej edycji przypadł na niedzielę 12 maja 1974 roku i miał folklorystyczny charakter. Jedną z głównych atrakcji stał się orszak weselny, który przejechał ulicami miasta. W Parku Miejskim przygotowano widowisko z udziałem Kół Gospodyń Wiejskich. Za tym wydarzeniem stały nie tylko występy, lecz także duże przygotowania organizacyjne.

Wieczorem przedstawiciele środowisk kulturalno-oświatowych, władz i organizatorów ocenili przebieg całego tygodnia. Według relacji „Kroniki Beskidzkiej” pierwsza edycja zasłużyła na ocenę „na celująco”. Sukces sprawił, że Dni Czechowic-Dziedzic nie zakończyły się na jednym przedsięwzięciu.

Korowody i folklor szybko stały się stałym punktem programu

Rok później, od 4 do 11 maja 1975 roku, impreza odbyła się ponownie. „Kronika Beskidzka” pisała już o niej jako o wydarzeniu organizowanym „tradycyjnym zwyczajem”. Wystarczyła jedna edycja, aby nowe święto zaczęto traktować jako stały element kalendarza.

Inaugurację rozpoczął korowód dzieci i młodzieży, który przeszedł sprzed gmachu Urzędu Miejskiego do Parku Miejskiego. Na miejscu prezentowały się poszczególne grupy, a do wspólnej zabawy ponownie zaprosił zespół „Akces”. W kolejnych dniach za program odpowiadali między innymi harcerze, placówki kulturalne i sportowe, strażacy oraz Koła Gospodyń Wiejskich.

W Domu Robotniczym przeprowadzono konkurs „Moje miasto”. Uczestnicy przygotowywali prace plastyczne, piosenki i utwory poetyckie. Finał ponownie miał ludowy charakter – gospodynie z trzech czechowickich kół zaprosiły mieszkańców do Parku Miejskiego na degustację potraw i występy zespołów regionalnych.

Trzecia edycja odbyła się od 19 do 26 września 1976 roku. W programie znalazły się między innymi Dzień Młodości, festyny, wystawy, wydarzenia kulturalne i rozrywkowe oraz sejmik działaczy kultury. Ulicami ponownie przeszedł korowód młodzieży, a w Parku Miejskim występowały zespoły muzyczne i taneczne.

Nie zabrakło konkursów, zawodów sportowych i spotkań przygotowanych przez miejscowe zakłady pracy. Finał zorganizowano w dzielnicy Podraj podczas festynu ludowego. W programie znalazły się:

  • wspólne pieczenie barana na rożnie,
  • konkurs strzelania o tytuł „Króla kurkowego”,
  • przejazdy bryczkami,
  • gry i zabawy na wolnym powietrzu.

Relacje „Kroniki Beskidzkiej” z lat 1974–1976 pokazują, że początki Dni Czechowic-Dziedzic były znacznie szersze niż koncertowy format znany obecnie. Wydarzenia rozciągały się na różne części miasta i angażowały szkoły, zakłady pracy, organizacje społeczne oraz mieszkańców. To właśnie ta wielowątkowa formuła pozwoliła miejskiej imprezie szybko przejść od jednorazowego pomysłu do utrwalonej tradycji.

na podstawie: Urząd Miejski w Czechowicach-Dziedzicach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Czechowice-Dziedzice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji