ROP ma zmienić rachunek za śmieci. Producenci zapłacą za opakowania

ROP ma zmienić rachunek za śmieci. Producenci zapłacą za opakowania

Dwie rodziny mogą płacić tyle samo za odpady, choć jedna produkuje ich znacznie więcej. Związek Miast Polskich przekonuje, że rozszerzona odpowiedzialność producenta ma odwrócić ten mechanizm i przenieść część kosztów z mieszkańców na firmy. Projekt przepisów wciąż nie trafił do parlamentu, a wokół ROP narosło sporo nieporozumień.

  • Gminny system nie rozróżnia ilości wytwarzanych odpadów
  • Opłata produktowa ma finansować odbiór i przetwarzanie odpadów
  • Część kosztów może zostać przeniesiona z mieszkańców na firmy

Gminny system nie rozróżnia ilości wytwarzanych odpadów

Od ponad dekady mieszkańcy są objęci jednolitym systemem odbioru odpadów komunalnych. Opłatę ponoszą wszyscy, niezależnie od tego, ile śmieci faktycznie wytwarzają. Wysokość rachunku może zależeć od liczby osób, gospodarstwa domowego, zużycia wody albo powierzchni nieruchomości, ale żaden z tych sposobów nie wiąże jej bezpośrednio z ilością odpadów.

Według danych przywołanych przez Związek Miast Polskich w 2023 roku samorządy zebrały od mieszkańców 12,65 mld zł. Średnia opłata wynosiła około 30 zł miesięcznie na osobę.

Taki model miał między innymi ograniczyć pozbywanie się śmieci poza oficjalnym systemem. Skoro każda osoba ponosi opłatę, wywożenie odpadów do lasu nie daje finansowej korzyści. Jednocześnie mieszkańcy, którzy ograniczają ilość wyrzucanych opakowań, nie płacą mniej niż ci, którzy kupują dużo produktów w jednorazowych i trudnych do przetworzenia opakowaniach.

Różnicę dobrze pokazuje przykład dwóch gospodarstw domowych. Jedno korzysta z wody z kranu, używa toreb wielorazowych i kupuje produkty na wagę. Drugie regularnie wybiera napoje w kartonach oraz żywność pakowaną w wielowarstwowe tworzywa. Ilość wytwarzanych odpadów jest inna, ale opłata za ich odbiór pozostaje taka sama.

Podobny problem dotyczy producentów. Obecne zasady nie tworzą wystarczającej zachęty do ograniczania masy opakowań ani wybierania materiałów łatwiejszych do recyklingu. W sklepach wciąż można znaleźć produkty, które mimo naturalnej ochrony są dodatkowo umieszczane w plastikowych pudełkach lub foliach.

Opłata produktowa ma finansować odbiór i przetwarzanie odpadów

Rozszerzona odpowiedzialność producenta wynika z unijnych regulacji dotyczących odpadów oraz opakowań. Jej założenie jest proste: firma wprowadzająca produkt na rynek powinna brać pod uwagę także to, co stanie się z opakowaniem po zakupie.

Projekt przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska przewiduje opłatę produktową. Jej wysokość ma zależeć od rodzaju opakowania i jego wpływu na środowisko. Producent stosujący materiały trudne do ponownego wykorzystania lub przetworzenia zapłaciłby więcej niż firma korzystająca z rozwiązań trwalszych, wielorazowych albo łatwiejszych w recyklingu.

ROP ma wspierać między innymi:

  • ograniczanie ilości materiału używanego do produkcji opakowań,
  • projektowanie opakowań z myślą o ponownym użyciu,
  • rozwój systemów zwrotnych i uzupełniania produktów,
  • finansowanie zbiórki oraz zagospodarowania odpadów.

Związek Miast Polskich zwraca uwagę, że część podobnych obowiązków już istnieje w przepisach. Producenci powinni ograniczać masę i objętość opakowań do niezbędnego minimum oraz projektować je tak, by nadawały się do ponownego wykorzystania albo recyklingu. Zdaniem ZMP dotychczasowe doświadczenia pokazują jednak, że same wymagania bez wyraźnego bodźca finansowego nie przyniosły wystarczającej zmiany.

Część kosztów może zostać przeniesiona z mieszkańców na firmy

Opłaty uiszczane przez producentów mają zasilać system zbiórki i przetwarzania odpadów. Dzięki temu gminy nie musiałyby pokrywać całego rachunku wyłącznie z opłat pobieranych od mieszkańców. W ocenie Związku Miast Polskich ROP nie jest więc nowym podatkiem, lecz mechanizmem finansowania kosztów związanych z opakowaniami.

Organizacje przedsiębiorców ostrzegają, że firmy mogą przerzucić część opłaty na klientów. ZMP odpowiada, że nawet taki efekt nie oznaczałby całkowitego obciążenia mieszkańców, ponieważ koszt byłby powiązany z konkretnymi produktami i zastosowanymi opakowaniami. W projekcie maksymalna stawka została określona na poziomie 4,5 zł za kilogram. Przy opakowaniach ważących kilkadziesiąt gramów oznaczałoby to kilka groszy dodatkowego kosztu za sztukę.

Dla mieszkańców Czechowic-Dziedzic najważniejsze będzie to, czy pieniądze z opłaty produktowej rzeczywiście trafią do systemu odbioru i zagospodarowania odpadów. Sam mechanizm nie zmieni od razu wysokości gminnej opłaty, ale może ograniczyć presję na jej dalsze podnoszenie. Może też sprawić, że wybór ciężkich, wielowarstwowych lub jednorazowych opakowań zacznie mieć dla producentów konkretną cenę.

Projekt ustawy pozostaje na etapie prac. ZMP uważa, że rozszerzona odpowiedzialność producenta może zatrzymać wieloletni wzrost kosztów gospodarki odpadami i sprawić, że większą część wydatków poniosą firmy mające wpływ na ilość oraz rodzaj opakowań trafiających na rynek.

na podstawie: Urząd Miejski w Czechowicach-Dziedzicach.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji