Energia pierwszych minut koncertu na zdjęciach Marka Klimka - wystawa na Placu Wojska Polskiego

FOT. Urząd Miejski w Bielsku-Białej
Na Placu Wojska Polskiego rozstawił się mały teatr świateł i gestów — na zdjęciach Marka Klimka liczy się tylko to, co dzieje się w pierwszych chwilach koncertu. W Bielsku-Białej odczuwalna jest ta koncentracja: ekspresja muzyków, napięcie publiczności i ulotność momentów składają się tu w osobny cykl zdjęć. Wystawa zaprasza na spacer przez intensywność, którą fotograf uchwycił w kilku zawrotnych ujęciach.
- Tytuł “Pierwsze trzy” wyjaśnia regułę pracy autora
- Bielsko-Biała w ujęciu fotografa i to, co warto wiedzieć przed wizytą
Tytuł “Pierwsze trzy” wyjaśnia regułę pracy autora
Autorski cykl nosi nazwę “Pierwsze trzy” — to odniesienie do niepisanej zasady w fotografii koncertowej: zwykle wolno pracować aparatowi jedynie przez pierwsze trzy utwory. W tych krótkich minutach fotograf musi podejmować szybkie decyzje, łapać dynamikę i emocje zanim światła i ruchy na scenie ułożą się inaczej. Na wystawie zobaczymy kadry świadczące o tym pośpiechu i skupieniu — twarze muzyków, błysk reflektorów, gesty uchwycone w ułamkach sekundy.
Na zdjęciach pojawiają się zarówno nazwiska polskiej sceny, jak i międzynarodowe gwiazdy. Ujęcia pochodzą z bielskich sal koncertowych oraz z największych festiwali w Europie, co daje przekrój od kameralnych przestrzeni po wielkie sceny.
Bielsko-Biała w ujęciu fotografa i to, co warto wiedzieć przed wizytą
Autorem ekspozycji jest Marek Klimek — z wykształcenia magister turystyki, od ćwierć wieku zawodowo zajmujący się grafiką i DTP oraz od szesnastu lat pracujący jako fotoreporter w Agencji Fotograficznej NEWSPIX.pl. Fotografią zajmuje się z pasji i jest samoukiem; ta mieszanka zawodowego warsztatu graficznego i intuicji dokumentalnej widać w kompozycji jego zdjęć.
Wystawa na Placu Wojska Polskiego to okazja, by obejrzeć zdjęcia, które zwykle pojawiają się w magazynach lub online — tu prezentowane są jako sekwencje, które opowiadają o krótkich, intensywnych momentach koncertu. Dla tych, którzy robią zdjęcia amatorsko, prace Klimka mogą być inspiracją w kwestii pracy z oświetleniem i uchwycenia dynamiki wydarzeń.
Warto podejść, obejrzeć ujęcia z różnych miejsc i festiwali oraz zobaczyć, jak reguła trzech utworów formuje fotograficzny język. Wystawa pokazuje, że kilka minut może wystarczyć, by opowiedzieć całą historię.
na podstawie: Urząd Miejski w Bielsku-Białej.
Autor: krystian

