Sto lat w Bielsku-Białej - pan Jan Gąsiorek świętował setne urodziny

FOT. Urząd Miejski w Bielsku-Białej
W mieszkaniu przy cichej ulicy w Bielsku‑Białej zebrała się rodzina i przedstawiciel władz, by świętować sto lat życia. Jubilat przyjmował gości z uśmiechem, a rozmowy krążyły wokół wspomnień z młodości i prostych, codziennych przyjemności. To była uroczystość kameralna, która pokazała wagę bliskich gestów w życiu seniorów.
- Urodzony w Czańcu, przeżył wojnę i powrót do tkanin - życiorys Jana Gąsiorka
- Jubileusz w domu - wiceprzewodniczący Rady Miejskiej z życzeniami i nagrodą
Urodzony w Czańcu, przeżył wojnę i powrót do tkanin - życiorys Jana Gąsiorka
Pan Jan Gąsiorek przyszedł na świat 4 lutego 1926 roku w Czańcu. Młodość przypadła mu na czas II wojny światowej - pięć lat przymusowej pracy w gospodarstwie rolnym w Niemczech, a następnie dramatyczny epizod wywiezienia na Sybir, z którego - jak podkreślają rodzinne relacje - udało mu się uciec i pieszo z powrotem dotrzeć do rodzimej wsi. Po wojnie wrócił do pracy przy tkaniu; w 1947 roku został powołany do służby wojskowej, służył przez 28 miesięcy w stopniu kaprala w jednostce ochrony pogranicza w Paczkowie - w łączności i na dozorze granicy polsko‑czeskiej. To tam poznał przyszłą żonę podczas zabawy tanecznej w Głuchołazach.
Przez trzy dekady pracował w przemyśle włókienniczym w Białej, w zakładach znanych jako Zakłady Włókiennicze Gawlika - adres, z którym wiążą się lata zawodowego życia pana Jana, to ul. Żywiecka 13. Wspomnienia z pracy i rodzinne doświadczenia ukształtowały codzienność małżeństwa.
Jubileusz w domu - wiceprzewodniczący Rady Miejskiej z życzeniami i nagrodą
W obecności żony Władysławy jubilata odwiedził wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Konrad Łoś, przekazując w imieniu bielskiego samorządu kwiaty, życzenia i symboliczne wyróżnienie. Rodzina i bliscy świętowali w kameralnym gronie; miłe gesty to codzienność w mieszkaniu państwa Gąsiorków.
Rodzinny bilans życia pana Jana to 2 córki, 4 wnuczęta, 11 prawnucząt oraz 3 praprawnucząt. Dziś państwo Gąsiorkowie mieszkają sami - zakupy ułatwia im wnuk, a catering dowozi obiady w dni powszednie; w weekendy gospodarze sami szykują posiłki. Pan Jan ma swoje menu tradycji - poranki zaczyna od białego serka, w niedzielę króluje rosół, a ulubiony boczek pojawia się od czasu do czasu. Zamiłowanie do pracy na działce ustąpiło miejsca wypoczynkowi i obserwowaniu, jak młodsze pokolenie przejmuje obowiązki.
Rodzinne święto w Bielsku‑Białej przypomina, że za jubileuszami stoją konkretne historie - wojny, praca, migracje i codzienne zwyczaje - które warto zachować w pamięci. Takie spotkania pokazują także, jak ważne są wsparcie rodziny i lokalnych instytucji w zapewnieniu godnej starości.
na podstawie: Urząd Miejski w Bielsku-Białej.
Autor: krystian

