Zadymka rozlała się po Bielsku-Białej. Finał w sali z 151-letnią historią

FOT. Urząd Miejski w Bielsku-Białej
Letnia odsłona Bielskiej Zadymki Jazzowej nie zamknęła się w jednym miejscu ani jednym brzmieniu. W Bielsku-Białej festiwal przeszedł od parady i dworca aż do Sali Ceremonii przy cmentarzu żydowskim, gdzie muzyka spotkała się z historią bez zbędnego patosu. Ten finał miał w sobie ruch, taniec i improwizację, ale też wyraźny ciężar pamięci.
- Zadymka wyszła z sali na peron i Plac Wojska Polskiego
- Sala Ceremonii przy cmentarzu żydowskim nadała koncertowi ciężar historii
- Michał Barański splecił Śląsk, Grochów i Indie w jeden utwór
Zadymka wyszła z sali na peron i Plac Wojska Polskiego
Letnia odsłona 28. Bielskiej Zadymki Jazzowej pokazała, że jazz nie musi trzymać się jednego adresu. W ostatnich dniach festiwal rozpiął się szeroko: od ulicznej, nowoorleańskiej parady, przez finałowy koncert na Placu Wojska Polskiego, po bardziej kameralne, lecz równie gęste wrażeniowo wydarzenia.
Podczas zakończenia festiwalu przez miasto przeszła kolorowa Parada Nowoorleańska, a na placu zagrała Original Prague Syncopated Orchestra. Wokół sceny pojawił się także taniec – swoje pokazy miały szkoły Swing City Bielsko i Two To Jazz. Całość miała lekkość ulicznego święta, ale bez wrażenia przypadkowości. Program był ułożony tak, by publiczność mogła przejść od swingu do żywszych, bardziej współczesnych rytmów.
Wcześniej festiwal wyszedł jeszcze dalej od klasycznego koncertowego schematu. W piątek odbył się Pociąg do hip-hop jazzu – wieczorna podróż ze stacji Bielsko-Biała Główna do Czechowic-Dziedzic, z muzyką i tańcem obecnymi na dworcu, w wagonach i podczas koncertu w Browarii. Na trasie pojawili się Gleba, DJ Michos, Renegade Brass Band i DJ Danny Drive Thru, a ruch sceniczny dopełnili młodzi artyści ze Studia Tańca 4South. Z kolei w niedzielny poranek organizatorzy zaprosili na jazzowe śniadanie w Schronisku Dębowiec 520, gdzie zagrała Kapela Góralska Straconka. To właśnie ta różnorodność sprawiła, że Zadymka nie była jedną nocą koncertów, ale całym miejskim marszem przez kilka muzycznych światów.
Więcej lokalnych informacji z Bielska-Białej jest na bielskonews.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na bielskonews.pl/wydarzenie.
Sala Ceremonii przy cmentarzu żydowskim nadała koncertowi ciężar historii
Najmocniej wybrzmiał jednak sobotni koncert w Sali Ceremonii przy bielskim cmentarzu żydowskim. To miejsce na co dzień pozostaje poza głównym obiegiem miejskich wydarzeń, a tego wieczoru stało się sceną dla projektu Michała Barańskiego No Return No Karma. Właśnie tu jazz zyskał dodatkową warstwę znaczeń.
„otworzyliśmy drzwi na przestrzał” – mówił w Sali Ceremonii Jerzy Batycki, dyrektor festiwalu.
Słowa nie brzmiały jak ozdobnik. W sali było gorąco, a otwarte drzwi pozwalały patrzeć jednocześnie na zieleń cmentarza i surową linię nagrobków. Ten widok nie przytłaczał koncertu, lecz porządkował go emocjonalnie. Muzyka nie unosiła się w próżni, tylko trafiała w przestrzeń, która ma własną pamięć.
Dariusz Gajny, pełnomocnik Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Bielsku-Białej, przypomniał, że to obiekt wyjątkowy także z historycznego punktu widzenia.
„To miejsce wyjątkowe, mające 151 lat historii” – zaznaczył.
Jak wyjaśnił, to jedyny budynek sakralny związany z judaizmem w mieście, który przetrwał II wojnę światową. Samo wnętrze również kryje rzadko spotykane detale. Polichromie wpisano do rejestru zabytków osobnym wpisem, a ich wzory były niegdyś odtwarzane przez konserwatorów z Berlina przy rekonstrukcji tamtejszej Wielkiej Synagogi. Dziś Sala Ceremonii nie jest tylko świadkiem przeszłości. Nadal służy kulturze – odbywają się tu koncerty, spektakle, a także oprowadzania i zajęcia edukacyjne.
To ważne również dla miasta. Takie miejsca nie zamieniają historii w muzealną dekorację, lecz pozwalają ją zobaczyć z bliska, bez uproszczeń. Dla mieszkańców to rzadki kontakt z przestrzenią, która łączy pamięć żydowskiej Bielska-Białej z żywą, współczesną kulturą.
Michał Barański splecił Śląsk, Grochów i Indie w jeden utwór
Projekt No Return No Karma był z kolei opowieścią o muzycznych przenikaniu się światów. Michał Barański zbudował go na fascynacji indyjską rytmiką, europejskim jazzem i polskim folklorem. W jego kompozycjach słychać zarówno dom rodzinny w Żorach, jak i późniejsze poszukiwania artystyczne.
Barański mówił, że lubi sprawdzać historię miejsc, w których się pojawia. Zainteresowała go także opowieść o dawnym żydowskim kibucu na warszawskim Grochowie. Ta historia stała się dla niego impulsem do napisania utworu, który łączy polskie, żydowskie i indyjskie melodie. Sam muzyk podkreślał, że inspiracją był też instrument ud – arabska lutnia, którą w trakcie pierwszego koncertu zastąpiła gitara.
„Napisałem utwór, który jest mieszanką melodii polskich, żydowskich i indyjskich” – opowiadał Barański.
Na scenie towarzyszyli mu wytrawni muzycy: Piotr Wojtasik na trąbce, Shachar Elnatan na gitarze, Michał Tokaj przy instrumentach klawiszowych i Łukasz Żyta na perkusji. W wersji płytowej projekt współtworzą także wokaliści Aga Zaryan, Kuba Badach i Michał Rudaś, a podczas koncertu partie wokalne przejęli Barański i Elnatan. Zadziałała tu nie tylko precyzja wykonania, ale i wspólne doświadczenie ludzi, którzy znają się od lat. Wojtasik był kiedyś wykładowcą Barańskiego w Akademii Muzycznej w Katowicach, a teraz po raz pierwszy trębacz wszedł do jego autorskiego składu.
W sali pojawił się też rodzinny wymiar tego wieczoru. Na widowni zasiadły matka Michała Barańskiego i matka Shachara Elnatana. Sam muzyk przypomniał, że wyrósł w domu, w którym słuchano wielu gatunków muzyki, a jego rodzice byli zawodowymi muzykami klasycznymi. Ojciec grał na fagocie w Narodowej Orkiestrze Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach, matka była pianistką. Z takiego zaplecza łatwiej zrozumieć, skąd w tej muzyce tyle swobody i tyle dyscypliny zarazem.
na podstawie: Urząd Miejski w Bielsku-Białej.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Bielsku-Białej). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Śląskie zakłady wyemitowały 2,8 tys. ton pyłów. Urządzenia zatrzymały 99,8 proc.

Prawnie chronione tereny zajmowały ponad jedną piątą województwa śląskiego

Niepodległość na bieżni: 11 listopada Bielsko-Biała pobiegnie w kilku falach

Piotr Kościelny spotka się z czytelnikami w Czechowicach-Dziedzicach

Baśniowy Kuba wraca do czytelników. Książnica zaprasza na spotkanie

Muzyka i odpoczynek psychiki spotkają się w Książnicy Beskidzkiej

Natalia de Barbaro spotka się z czytelnikami w Książnicy Beskidzkiej

Bielskie schronisko zbiera karmę, koce i ręczniki przed zimą

Pięć głosów do czterech. Adriana Piekarska pokieruje Galerią Bielską BWA

Prawda, odwaga i wyparcie wyznaczą tematy kongresu kultury w Bielsku-Białej

Bieg ulicami, uroczystości i wspólne śpiewanie. Program obchodów w Czechowicach-Dziedzicach

Około 50 transportów pomocy. Chromik nominowany do Nagrody Londzina

Seniorzy dostaną odblaski. Bielska policja wsparła opiekunów fundacji

Torebka z dokumentami skradziona w Bielsku-Białej. Policja szuka informacji
Przydatne dane teleadresowe
- Książnica Beskidzka - Filia Mikuszowice Śląskie: kontakt, godziny, zapis i wypożyczenia
- Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka w Bielsku - Białej - adresy, godziny, karta, e - booki
- Apteki Mazańcowice, gmina Jasienica, powiat bielski - adresy, telefony, godziny otwarcia
- Apteki BESTWINA, powiat bielski - adresy, telefony, godziny otwarcia
- Książnica Beskidzka - Filia Osiedle Kopernika w Bielsku-Białej
- Delegatura w Bielsku-Białej - kontakt i zakres
