Młodzi z Beskidów rozmawiają o pracy i granicach, które już znikają

Młodzi z Beskidów rozmawiają o pracy i granicach, które już znikają

FOT. UM Bielsko-Biała

W sali sesyjnej bielskiego Ratusza padły słowa, które nadały ton całemu wydarzeniu – nie o szkolnym obowiązku, lecz o przyszłości. W Bielsku-Białej trwa Beskidzki Festiwal Młodzieży, gdzie obok debat są warsztaty, spotkania i działania, które mają połączyć doświadczenie dorosłych z głosem młodych. To trzy dni rozmów o tożsamości, edukacji i rynku pracy widzianym z perspektywy regionu przy granicy.

  • W ratuszu wybrzmiała rozmowa o przyszłości, nie o ceremonii
  • Warsztaty łączą tożsamość, edukację i rynek pracy
  • Bielsko-Biała i Milówka pokażą festiwal poza salą wykładową

W ratuszu wybrzmiała rozmowa o przyszłości, nie o ceremonii

Festiwal ruszył w przestrzeni, która zwykle służy oficjalnym spotkaniom, ale tego dnia stała się miejscem żywej dyskusji. W otwarciu uczestniczyli m.in. wójt gminy Milówka Krzysztof Kamiński, zastępczyni dyrektora Biura Stowarzyszenia Aglomeracja Beskidzka Anna Korczyńska oraz zastępca prezydenta Bielska-Białej Igor Kliś. Spotkanie prowadziła dr Paulina Żmijowska, pełnomocniczka prezydenta do spraw osób młodych.

Kliś zwrócił się do uczestników bardzo wprost:

„Jesteście ważniejsi, niż wam się wydaje i niż się wydaje nam dorosłym”.

W tej samej wypowiedzi podkreślał, że rozmowa o europejskim rynku pracy jest zarazem rozmową o przyszłości Polski, Czech i Słowacji. To ważny kontekst dla miasta i regionu, bo właśnie tutaj granica nie jest hasłem z mapy, lecz codziennym tłem dla nauki, pracy i współpracy.

Warsztaty łączą tożsamość, edukację i rynek pracy

Program festiwalu został ułożony tak, by młodzi nie tylko słuchali, ale też wchodzili w temat od różnych stron. Pojawiają się wykłady o Podbeskidziu jako przestrzeni pogranicza, o drodze młodych ludzi do zatrudnienia i o kompetencjach, których oczekują pracodawcy. Jest też spojrzenie na transgraniczny rynek pracy z dwóch perspektyw – przedsiębiorcy i młodego człowieka.

W gronie prelegentów znaleźli się m.in. Małgorzata Jopek-Bizoń, Paulina Żmijowska, Dagmara Mika oraz prof. Michał Kucia. Taki dobór tematów pokazuje, że organizatorzy nie zamknęli festiwalu w akademickiej sali. Chodzi o praktyczne pytania: jak młodzi z regionu mają odnaleźć się na rynku pracy, czego szukają pracodawcy i jak kompetencje społeczne łączą się z wykształceniem oraz lokalną tożsamością.

W wydarzeniach bierze udział każdego dnia co najmniej 100 osób, w tym młodzież i edukatorzy ze słowackich miast Krasno nad Kysucou oraz Czadca. Część punktów programu ma otwarty charakter, więc obok młodych uczestników pojawiają się też rodziny z dziećmi i seniorzy. To ważne, bo festiwal nie zamyka rozmowy w jednej grupie wiekowej – raczej sprawdza, jak różne pokolenia patrzą na te same sprawy.

Bielsko-Biała i Milówka pokażą festiwal poza salą wykładową

Organizatorzy nie ograniczają się do debat i prezentacji. W planie są również działania, które pozwalają zobaczyć region od strony kultury i codziennych umiejętności. Uczestnicy mają zwiedzać Bielsko-Białą i Milówkę, a także brać udział w warsztatach dziennikarskich, pokazie wytwarzania serów góralskich oraz muzykoterapii opartej na tradycjach muzycznych Podbeskidzia.

Taki układ programu nie jest przypadkowy. Z jednej strony pokazuje, że młodzi mogą zdobywać wiedzę o świecie pracy i kompetencjach, z drugiej – że ich własne otoczenie, kultura i regionalne doświadczenie także mają znaczenie. Właśnie z takich elementów składa się dziś opowieść o Beskidach: z rozmowy o przyszłości, ale osadzonej mocno w miejscu, w którym ta przyszłość ma się naprawdę wydarzyć.

na podstawie: UM Bielsko-Biała.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Bielsko-Biała). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.