Składak z Himalajów wrócił do biblioteki i przyniósł 10 tysięcy dla Julki

Składak z Himalajów wrócił do biblioteki i przyniósł 10 tysięcy dla Julki

FOT. UM Czechowice-Dziedzice

W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Czechowicach-Dziedzicach rower, który wyruszył aż w Himalaje, nie był tylko pamiątką z wyprawy. Tego dnia stał się też symbolem bardzo konkretnej pomocy dla czteroletniej Julki Ryłko. Na sali spotkały się dwa światy – podróżnicza przygoda Łukasza Filipkowskiego i codzienna walka z ciężką chorobą. Finał okazał się większy, niż zakładano na starcie.

  • Wigry 3 po Himalajach znów stanął przed publicznością
  • Licytacja, która urosła do 10 tysięcy złotych

Wigry 3 po Himalajach znów stanął przed publicznością

Podczas spotkania 11 czerwca Łukasz Filipkowski opowiadał o wyprawie, w której na rowerze Wigry 3 ruszył w Himalaje. Pokazał zdjęcia, przywiózł sam rower i wrócił do wspomnień z górskich ekspedycji. W bibliotece nie chodziło jednak wyłącznie o podróżnicze emocje. Cała opowieść od początku była spleciona z pomocą dla dziecka, które mierzy się z zespołem Retta.

W wydarzeniu uczestniczył zastępca burmistrza Czechowic-Dziedzic Maciej Kołoczek, obecny w imieniu Mariana Błachuta. Przyszli także rodzice Julki i sama dziewczynka. To ważne, bo zebrane środki mają pomóc nie w abstrakcyjnym celu, lecz w bardzo konkretnych rzeczach: rehabilitacji i zakupie leku, który może spowolnić rozwój rzadkiej choroby neurologicznej.

Więcej aktualności z Bielska-Białej znajdziesz na stronie głównej bielskonews.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na bielskonews.pl/wydarzenie.

Licytacja, która urosła do 10 tysięcy złotych

Najpierw rower trafił na aukcję charytatywną. Wygrał ją Patryk, oferując 3000 zł, ale później zaskoczył wszystkich gestem, który nadał sprawie nowy wymiar – postanowił oddać pieniądze na Julkę, a samego roweru nie odbierać.

„Moim największym marzeniem od samego początku było jednak to, aby ten rower przyniósł jak największą korzyść Julii” – napisał Filipkowski, opisując kulisy akcji.

Na tym się nie skończyło. Do zbiórki dołączyła firma Romet, która także wpłaciła 3000 zł. Sam rower ma zostać muzealnym eksponatem w fabryce. Filipkowski zapowiedział jeszcze dodatkowe 4000 zł przekazane podczas osobistego spotkania z rodzicami Julki. W efekcie pomoc zamknie się w kwocie 10 000 zł.

  1. 3000 zł – wylicytował Patryk.
  2. 3000 zł – dołożyła firma Romet.
  3. 4000 zł – dorzucił Filipkowski.
  4. 10 000 zł – tyle łącznie ma wesprzeć leczenie i rehabilitację Julki Ryłko.

na podstawie: Urząd Miejski w Czechowicach-Dziedzicach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Czechowice-Dziedzice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji