Kolorowy marsz pokazał, że emocje mają tu swoje miejsce

Kolorowy marsz pokazał, że emocje mają tu swoje miejsce

Przed bielskim ratuszem zrobiło się tłoczno, głośno i bardzo kolorowo. Ponad 800 osób z 21 placówek oświatowych wyszło tego dnia na ulice Bielska–Białej w marszu z okazji Światowego Dnia Świadomości Autyzmu. To już trzecia taka inicjatywa Szkoły Podstawowej Elf nr 2, a hasło „Emocje nam pasują” wybrzmiało tu nie tylko na transparentach, ale przede wszystkim w całym miejskim pochódzie. W centrum miasta dało się wyczuć coś więcej niż szkolne wydarzenie – wspólny sygnał, że zrozumienie i akceptacja nie są pustymi słowami.

  • Pod ratuszem padły słowa o zrozumieniu, nie o litości
  • Ulicą 11 Listopada do Rynku szedł pochód, którego nie dało się przeoczyć
  • Na Rynku zabrzmiał utwór napisany specjalnie na ten dzień

Pod ratuszem padły słowa o zrozumieniu, nie o litości

Marsz wystartował na placu przed Ratuszem, gdzie uczestnicy zebrali się w dużej, wielopokoleniowej grupie. Organizatorzy z Elfa nr 2 po raz kolejny wyszli z inicjatywą, która z roku na rok nabiera znaczenia – nie jako symboliczny gest, ale jako widoczny znak obecności osób w spektrum autyzmu i ich otoczenia w przestrzeni miasta.

Dyrektor szkoły Urszula Międzybrodzka mówiła, że kolorowe maski niesione przez uczestników mają przypominać o emocjach, także tych, które nie zawsze widać od razu.

„Dzisiejsze maski są pięknym symbolem emocji” – podkreśliła.

W jej wystąpieniu wybrzmiała też ważna myśl: osoby w spektrum autyzmu mogą okazywać uczucia inaczej, niż przywykło się to odczytywać na co dzień. To właśnie dlatego takie wydarzenia mają sens – nie tylko pokazują wsparcie, lecz także uczą prostego nawyku: najpierw zrozumieć, potem oceniać.

Ulicą 11 Listopada do Rynku szedł pochód, którego nie dało się przeoczyć

Sprzed ratusza marsz ruszył w miasto pod opieką służb porządkowych i wolontariuszy. Przemarsz ulicą 11 Listopada na Rynek zamienił centrum w żywą, barwną przestrzeń pełną dzieci, nauczycieli i opiekunów. Tego dnia nie chodziło o szybkie przejście z punktu A do punktu B, tylko o pokazanie obecności i wspólnoty.

Prezydent Bielska–Białej Jarosław Klimaszewski, który spotkał się z uczestnikami przed Ratuszem, zwrócił uwagę, że miasto od lat buduje przestrzeń opartą na otwartości i wzajemnym wsparciu.

„Bielsko–Biała to jest miasto dla wszystkich” – powiedział.

W jego słowach mocno wybrzmiało też rozróżnienie między litością a realnym wsparciem. Właśnie to przesłanie niesie ten marsz najmocniej: osoby ze specjalnymi potrzebami nie potrzebują współczucia z dystansu, tylko uważności, cierpliwości i gotowości do wejścia w ich świat.

Na Rynku zabrzmiał utwór napisany specjalnie na ten dzień

Po dotarciu na Rynek nie skończyło się na symbolicznym przejściu przez centrum. Organizatorzy przygotowali tam kilka atrakcji, a jednym z najważniejszych punktów programu było wspólne śpiewanie piosenki „Mój świat”. Utwór powstał specjalnie na tę okazję – tekst napisała nauczycielka Szkoły Podstawowej Elf nr 2 Dorota Krywult, a muzykę skomponował Krzysztof Gieleciak.

Najmocniej działała właśnie ta część programu, w której szkolna inicjatywa przestawała być jedynie wydarzeniem i stawała się przeżyciem. Wspólny śpiew z uczniami Elfa pokazał, że o autyzmie można mówić nie tylko poważnym językiem deklaracji, ale też przez sztukę, ruch i prosty, wspólny gest.

Tego dnia w centrum Bielska–Białej emocje nie były dodatkiem do marszu. Były jego treścią.

na podstawie: Urząd Miejski w Bielsku-Białej.