Dziennikarze TVN24 wracają do Bielska‑Białej. Będzie front, dom i wspomnienia

Dziennikarze TVN24 wracają do Bielska‑Białej. Będzie front, dom i wspomnienia

W sobotę Bielsko‑Biała zobaczy telewizję od kuchni, bez studyjnego chłodu i bez pośpiechu typowego dla newsroomu. TVN24 przywiezie do miasta dziennikarzy, którzy wracają do swoich miejsc na mapie życia, a przy okazji opowiedzą o pracy, domu i regionie. Poranek zacznie się w Zamku Sułkowskich, a później rozmowa przeniesie się do Banialuki. To jeden z przystanków jubileuszowej trasy z okazji 25 lat stacji.

  • Poranek w Zamku Sułkowskich zacznie się jeszcze przed świtem
  • W Banialuce padną pytania o wojnę i bezpieczeństwo
  • Jubileuszowa trasa pokazuje, skąd biorą się telewizyjne historie

Poranek w Zamku Sułkowskich zacznie się jeszcze przed świtem

• od 6.00 rano Piotr Świerczek, Wojciech Bojanowski i Justyna Kosela będą czekać na mieszkańców w Zamku Sułkowskich
• pierwsze wejścia na żywo trafią do TVN24 i „Dzień Dobry TVN”
• o pogodzie opowie Tomasz Zubilewicz
• wśród gości pojawią się także Sebastian Kawa, prof. Andrzej Bochenek, Marcin Wyrostek i gen. Roman Polko

To ma być spotkanie, w którym telewizyjny plan miesza się z osobistą opowieścią. Dziennikarze nie przyjadą tu tylko po to, by stanąć przed kamerą. W centrum wydarzenia mają znaleźć się ich własne miejsca pochodzenia, pierwsze zawodowe kroki i wspomnienia, które zwykle zostają poza anteną.

Piotr Świerczek wraca do miasta, z którym – jak sam podkreśla – wciąż jest silnie związany. Mówi, że „w Bielsku-Białej zostawiłem swoje serce”, przypominając o początkach w lokalnych rozgłośniach radiowych i o domu pod Skrzycznem, do którego regularnie wraca. Wojciech Bojanowski patrzy na Śląsk przez pryzmat rodzinnych więzi i regionu, który uważa za najpiękniejszy w Polsce. Justyna Kosela, pytana o własne korzenie, mówi krótko: „Jestem stąd, ale trochę zewsząd”. I właśnie taki ton ma wybrzmieć podczas spotkania – osobisty, ale bez patosu.

W Banialuce padną pytania o wojnę i bezpieczeństwo

Tego samego dnia o 16.00 rozmowa przeniesie się do Teatru Lalek Banialuka. Tam zaplanowano debatę Na pierwszej linii prawdy. Z frontu bez filtra, poświęconą wojnie, bezpieczeństwu i pracy korespondentów wojennych. W dyskusji wezmą udział Michał Przedlacki, Wojciech Bojanowski, Paweł Szot i Piotr Świerczek.

To nie będzie rozmowa z dystansu. Jej ciężar budują doświadczenia z miejsc, gdzie wiadomości powstają w warunkach skrajnych, a każdy materiał jest oparty na ryzyku, decyzjach podejmowanych w sekundach i odpowiedzialności za obraz świata pokazywany widzom. Organizatorzy zapraszają na nią mieszkańców, a całość będzie można zobaczyć także w TVN24+.

Dla bielszczan to rzadka okazja, by posłuchać reporterów nie tylko o ich pracy, ale też o cenie, jaką płaci się za obecność tam, gdzie trwa konflikt. W takim układzie Banialuka stanie się miejscem spokojnej, ale mocnej rozmowy. Bez skrótów. Bez medialnego szumu.

Jubileuszowa trasa pokazuje, skąd biorą się telewizyjne historie

Bielsko‑Biała jest trzecim przystankiem trasy Jesteśmy stąd. Wcześniej dziennikarze odwiedzili Siemiatycze i Kazimierz Dolny, a w kolejnych tygodniach mają pojawić się jeszcze w kilkunastu miastach i miasteczkach, między innymi w Łodzi , Słupsku i Giżycku. Idea jest prosta: wrócić do rodzinnych stron, spotkać się z ludźmi i rozmawiać o tym, co ważne tu i teraz.

W tym tle bielski przystanek nabiera dodatkowego znaczenia. Obok telewizyjnych nazwisk pojawią się postacie mocno zakorzenione w regionie – od Sebastiana Kawy, wielokrotnego medalisty i jednego z najwybitniejszych pilotów w historii szybownictwa, po prof. Andrzeja Bochenka, współtwórcę pierwszego udanego w Polsce przeszczepu serca. Będzie też Marcin Wyrostek oraz gen. Roman Polko, który ma mówić o bezpieczeństwie i sytuacji w Ukrainie.

To właśnie takie spotkania pokazują, że jubileusz stacji nie ogranicza się do wspominkowego gestu. Przenosi rozmowę do miejsc, z których wyrastają konkretne doświadczenia, zawody, pamięć i przywiązanie. A Bielsko‑Biała tego dnia ma szansę zobaczyć, jak wygląda telewizja, gdy na chwilę zdejmuje garnitur studia i wraca tam, gdzie wszystko się zaczęło.

na podstawie: Urząd Miejski w Bielsku-Białej.