Komorowickie Panienki od Bielska wracają z cienia wojennej historii

FOT. Urząd Miejski w Bielsku-Białej
W domu parafialnym w Komorowicach historia sprzed lat zabrzmiała z nową siłą. To opowieść nie o wielkich pomnikach, lecz o kilku młodych kobietach, które w czasie okupacji niosły pomoc więźniom Auschwitz, ryzykując wszystko po drodze. Przez długi czas pamięć o nich była fragmentaryczna, a dziś ich nazwiska znów wybrzmiewają pełniej dzięki pracy prof. Andrzeja Linerta. W tle pozostaje pytanie najprostsze i najtrudniejsze zarazem – skąd bierze się odwaga, kiedy stawką jest ludzkie życie.
- W Komorowicach zabrzmiały nazwiska, które przez lata pozostawały w cieniu
- Pomoc pod okupacją miała smak ryzyka i zwykłej ludzkiej przyzwoitości
- Książka łączy archiwum z opowieścią, którą czyta się niemal jak reportaż
W Komorowicach zabrzmiały nazwiska, które przez lata pozostawały w cieniu
Podczas spotkania 28 maja w domu parafialnym w Komorowicach prof. Andrzej Linert przedstawił książkę Z pomocą więźniom KL Auschwitz. Z Komorowic pod Bielskiem do Brzeszcz-Boru. Rozmowę prowadził Janusz Legoń, a na sali zasiedli mieszkańcy Komorowic i osoby zainteresowane lokalną historią, która zwykle nie trafia na pierwsze strony, choć zasługuje na uwagę równie mocno jak wielkie, podręcznikowe wydarzenia.
W centrum tej opowieści znalazła się Matylda Linert z domu Pikoń, dotąd szerzej znana niż pozostałe uczestniczki konspiracyjnej pomocy. Książka porządkuje jednak pamięć na nowo. Przywraca sześć nazwisk kobiet, które w czasie niemieckiej okupacji współdziałały, by dostarczać więźniom jedzenie, ubrania, lekarstwa i korespondencję.
Wspomniane w publikacji kobiety to:
- Helena Kraus
- Matylda Linert z d. Pikoń
- Jadwiga Błotko z d. Kołodziejczyk
- Aniela Puczka
- Maria Kamińska
- Władysława, córka Marii Kamińskiej
Więźniowie, którzy nie znali ich nazwisk, mówili o nich po prostu „Panienki od Bielska”. Ta nazwa przetrwała dłużej niż osobiste historie, ale właśnie te historie dziś odzyskują należne miejsce.
Pomoc pod okupacją miała smak ryzyka i zwykłej ludzkiej przyzwoitości
Komorowice były wówczas podbielską wsią, oddaloną od Oświęcimia o nieco ponad 30 kilometrów. Niby niedaleko, a jednak dla młodych kobiet każda droga z przesyłką mogła oznaczać kontakt z niemieckim aparatem represji. Mimo to organizowały pomoc, ustalały miejsca przekazania paczek i pilnowały kontaktu z uwięzionymi. Ich działania nie miały nic z spektakularnych gestów. Były codzienne, mozolne i niebezpieczne.
Prof. Linert przypominał, że źródłem tej aktywności była niezgoda na przemoc i warunki, w jakich trzymano więźniów. Część kobiet miała w obozie bliskich lub znajomych, inne działały z odruchu serca. Zbiórki żywności, leków i odzieży, a także przenoszenie zakazanej korespondencji, składały się na cichą pracę, która dla ludzi za drutami mogła mieć wartość bezcenną.
„Niezgoda na przemoc i warunki życia więźniów” – podkreślał prof. Andrzej Linert, wskazując, że impulsem była także potrzeba wyrażenia sprzeciwu wobec zbrodni.
Jak szacuje historyk, kobietom udało się pomóc około stu osobom. Wśród nich był także Józef Cyrankiewicz. To liczba, która robi wrażenie nie dlatego, że jest wielka, ale dlatego, że za każdą z tych osób stało konkretne życie, konkretna głód i konkretna nadzieja.
Książka łączy archiwum z opowieścią, którą czyta się niemal jak reportaż
Publikacja prof. Linerta nie ogranicza się do suchego katalogu faktów. Autor zebrał biogramy członkiń komorowickiej grupy, wzbogacił je o zdjęcia, dokumenty i wspomnienia, a całość osadził w naukowym aparacie przypisów i wyjaśnień. A jednak książka nie przytłacza akademickim tonem. Została napisana językiem, który prowadzi czytelnika przez trudny materiał z wyczuciem i klarownością.
Właśnie dlatego ta historia ma znaczenie nie tylko dla miłośników lokalnej przeszłości. Przypomina, że w Bielsku i okolicach są biografie, które przez lata czekały na dopowiedzenie. Jedna z ulic w Komorowicach nosi już imię Matyldy Linert, ale teraz w pamięci mogą zostać także inne kobiety, które działały bez rozgłosu, za to z dużą konsekwencją.
W słowach profesora pobrzmiewa jeszcze jedna ważna myśl: dla tych kobiet pomoc nie była bohaterskim spektaklem, lecz czymś oczywistym. W ich przekonaniu chodziło o to, by nakarmić głodnego, napoić spragnionego i wesprzeć człowieka wtedy, gdy najbardziej tego potrzebował. I właśnie w tej prostocie kryje się siła tej historii.
na podstawie: Urząd Miejski w Bielsku-Białej.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Bielsku-Białej). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Nowa ekopracownia w Ligocie. Uczniowie będą uczyć się ekologii na zewnątrz

25 tys. euro za muzykę do filmu. Konkurs w Bielsku-Białej bez AI

Szkoły na Śląsku sprawdzają procedury. Chodzi o bezpieczeństwo uczniów

Pościg, paralotniarz na drzewie i chemikalia. Służby ćwiczyły w Beskidach

Basket Hills Bielsko-Biała zagra w Victorii. Do miasta przyjeżdżają Miners Katowice

Grand Prix Bielska-Białej wyłoniło zwycięzców. Emocje przy stołach

Po alkoholu potrącił 11-latka. Wcześniej doprowadził do dwóch kolizji

Dym i odgłosy walki w powiecie bielskim. Wojsko zapowiada ćwiczenia

Miniaturowe pociągi pokażą świat 87 razy mniejszy. Kolejkowo wraca do Czechowic-Dziedzic

Antoni Białek z Bielska-Białej zdobył brąz na międzynarodowym turnieju

Różowy Październik przypomina o badaniach. Liczy się czas

Ceny mieszkań w Szczyrku w październiku 2026: 14 537 zł/m², o 4,8% więcej

Ceny mieszkań w Czechowicach-Dziedzicach w październiku 2026: 7133 zł/m²

Ceny mieszkań w Bielsku-Białej w październiku 2026: 9 060 zł/m²
Przydatne dane teleadresowe
- Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka w Bielsku - Białej - adresy, godziny, karta, e - booki
- Książnica Beskidzka - Filia Mikuszowice Śląskie: kontakt, godziny, zapis i wypożyczenia
- Parafia Ewangelicko-Augsburska w Starym Bielsku - kontakt, godziny kancelarii, nabożeństwa
- Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Katowicach - Delegatura w Bielsku-Białej - kontakt, godziny, skargi konsumenckie
- Dom Tkacza w Bielsku-Białej - ekspozycja zewnętrzna Muzeum Historycznego
- Therma Bielsko-Biała - kontakt, awarie, taryfy i obsługa klienta
