Janosik wraca do Bielska-Białej w krzywym zwierciadle współczesności

Na scenie Teatru Polskiego dawna legenda nie wygląda jak z pocztówki z Tatr. Janosik został wrzucony w dziś – z polityką, popkulturą i pytaniem, czy sprawiedliwość społeczna da się jeszcze opowiadać bez ironii. Prapremiera Janosika. Nowej historii przyniesie nie tylko świeże spojrzenie na zbójnika, ale też finał jubileuszowego sezonu 135-lecia teatru. Twórcy od początku szli nie za mit, lecz za jego rozbiciem na części pierwsze.
- Spotkanie, które uruchomiło nową opowieść o zbójniku
- Serialowa pamięć została tu, ale przefiltrowana przez teatr i ironię
- Ruch, muzyka i góralski rytm musiały zagrać razem
Spotkanie, które uruchomiło nową opowieść o zbójniku
Nowa wersja historii Janosika nie zaczęła się od gotowego pomysłu, lecz od spotkania. Reżyser Rafał Szumski przyznał, że postać ludowego herosa długo chodziła mu po głowie, ale dopiero rozmowa z Ziemowitem Szczerkiem nadała temu konkretny kształt. Wtedy pojawiło się pytanie nie o to, jak powtórzyć znaną legendę, lecz jak przełożyć ją na język współczesności.
“Janosik chodził mi po głowie przez dłuższy czas”
Szumski mówił, że nie wiedział, jak zmierzyć się z tak mocno osadzonym w zbiorowej pamięci bohaterem. Szczerek dopowiedział do tego własną perspektywę – Janosik stał się dla niego opowieścią o sprawiedliwości społecznej, o dawnym krzyku o równość, który dziś brzmi już inaczej, ale wciąż nie traci ostrości.
“To taka forma krzyku i wołania o tę sprawiedliwość”
W tej wersji zbójnik trafia do współczesnego świata, gdzie działa w grupie zaufanych ludzi i staje naprzeciw skorumpowanej burmistrzowej oraz wpływowego polsko-amerykańskiego reżysera filmowego. W tym układzie najważniejszą rolę ma jednak Maryna – to ona, jak zaznaczył autor tekstu, wprowadza Janosika w dzisiejsze rozumienie społecznej odpowiedzialności i mocno przesuwa ciężar całej historii.
Serialowa pamięć została tu, ale przefiltrowana przez teatr i ironię
Twórcy nie ukrywają, że w spektaklu pobrzmiewa echo serialu Jerzego Passendorfa z 1973 roku. To jednak nie jest prosta gra nostalgią. W Nowej historii znana muzyka, ludowe motywy i rozpoznawalne skojarzenia zostały wciągnięte w teatralny nawias, który pozwala raz wejść w ton przygodowy, a raz odbić w stronę komedii albo sensacji.
“Nie wybudujemy Tatr w teatrze, więc trzeba znaleźć ich ekwiwalent”
Scenografia, światła i multimedia Marcina Chlandy budują przestrzeń, która świadomie nie udaje górskiego pejzażu. Zamiast kopiować rzeczywistość, spektakl szuka jej skrótu, cytatu i przerysowania. Do tego dochodzi muzyka, za którą odpowiada Marcin Nagnajewicz. Wykorzystał on motywy Jerzego Matuszkiewicza, ale przepisał je na współczesny język, a ludowe pieśni dostały nowe brzmienie.
Kostiumy Adriana Lewandowskiego też mówią o tym przesunięciu bez zbędnych deklaracji. Parzenica zostaje jako znak rozpoznawczy, ale Janosik nosi krótkie spodenki i sportowe buty, a Maryna pojawia się w długich spodniach i welurowej bluzie dresowej. To połączenie tradycji z komiksowym przymrużeniem oka od razu ustawia odbiór całego przedstawienia.
Ruch, muzyka i góralski rytm musiały zagrać razem
Nie mniejszym wyzwaniem okazała się choreografia. Aleksander Kopański zwracał uwagę, że góralski taniec wcale nie daje się łatwo oswoić – jego tempo jest nieregularne, przez co wymaga dużej precyzji i zupełnie innego myślenia o scenicznej energii. Trzeba było jeszcze połączyć ten ruch z innymi konwencjami obecnymi w spektaklu, tak by całość nie rozpadła się na osobne fragmenty.
Właśnie ta różnorodność ma być najmocniejszym znakiem Janosika. Nowej historii. Z jednej strony klasyczny mit o bohaterze, który zabiera bogatym, a daje biednym. Z drugiej – współczesne realia, ironia, komiks, filmowe cytaty i muzyka, którą większość widzów rozpozna już po pierwszych taktach. W roli tytułowej występuje Mateusz Wojtasiński, a obok niego na scenie pojawiają się między innymi Wiktoria Węgrzyn–Lichosyt jako Maryna i Sławomir Miska jako Picoł.
Dla widzów to nie tylko kolejna premiera repertuarowa, ale też ostatni akcent jubileuszowego sezonu Teatru Polskiego. Bilety są jeszcze dostępne, również na spektakl w Poniedziałek Wielkanocny, więc jeśli ktoś chce zobaczyć, jak wygląda Janosik przepuszczony przez filtr współczesnego miasta, teatru i popkultury – ma jeszcze taką szansę.
na podstawie: UM Bielsko-Biała.
![]()
Ostatnie Artykuły

Cafe Przystanek działa w budynku dworca. Młodzież ma tu własną przestrzeń

Stadion Miejski zamieni się w rodzinne centrum sportu - piknik już 20 września

Prawie 28 mln zł na szpital pediatryczny. Rezonans jest już na miejscu

22 pary świętowały jubileusze małżeńskie. Najdłuższy staż to 71 lat

Warsztaty to za mało. Rodziny osób z niepełnosprawnością chcą dalszego wsparcia

Nagroda 30-lecia dla placu Wojska Polskiego. Dwa kolejne sukcesy Bielska-Białej

Historyczne podium KS Sprint. Bielscy młodzicy z trzecim miejscem

Stadion na Górce ma 115 lat - Bielsko-Biała świętuje piłkarsko.

Uczniowie sprawdzą wiedzę o zdrowiu psychicznym. Finał olimpiady w Bielsku-Białej

Polska i Słowacja przy jednej scenie. Spotkanie kultury pogranicza w Jasienicy

Janusz Gajos nagrodzony w Bielsku-Białej. Wyróżniono też Hanię Derej

Ryzyko zgonu może być 100 razy wyższe. Jesień to czas profilaktyki seniorów

Strażacy z Bielska-Białej pokazali, co zrobić po alarmie

Polskie piłkarki podbiły grupę. W Bielsku-Białej czeka je walka o awans
Przydatne dane teleadresowe
- Apteki Rudzica, gmina Jasienica, powiat bielski - adresy, telefony, godziny otwarcia
- Środowiskowy Dom Samopomocy "Centrum" w Bielsku-Białej - kontakt, zasady przyjęcia, godziny
- Apteki Jaworze, powiat bielski - adresy, telefony, godziny otwarcia
- Dom Pomocy Społecznej "Przystań" w Bielsku-Białej - kontakt, opieka i aktywizacja
- Urząd Miejski w Bielsku-Białej - kontakt i wydziały
- Apteki Kaniów, gmina Bestwina, powiat bielski - adresy, telefony, godziny otwarcia
