[PIŁKA NOŻNA] Podbeskidzie Bielsko-Biała – Sandecja Nowy Sącz 3:1 w barażach Betclic 2. ligi

[PIŁKA NOŻNA] Podbeskidzie Bielsko-Biała – Sandecja Nowy Sącz 3:1 w barażach Betclic 2. ligi

Podbeskidzie Bielsko-Biała wygrało z Sandecją Nowy Sącz 3:1 i zrobiło dokładnie to, na co czekało całe miasto – zapewniło sobie awans do Betclic 1. ligi. W sobotnie przedpołudnie na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej gospodarze szybko złapali właściwy rytm, a potem już tylko konsekwentnie dowieźli swoje w meczu, którego stawką był bezpośredni powrót na zaplecze Ekstraklasy.

Szybki start i kontrola od pierwszych minut

Podbeskidzie weszło w to spotkanie z dużą pewnością siebie i nie zamierzało zostawiać nic przypadkowi. Już w 5. minucie bielszczanie objęli prowadzenie po rzucie karnym wykorzystanym przez L. Klisiewicza. To był cios, który od razu ustawił cały mecz, bo Sandecja musiała odrabiać straty praktycznie od pierwszych chwil.

Zespół z Nowego Sącza, który przed tym spotkaniem był w tabeli szósty i miał na koncie 55 punktów, próbował odpowiedzieć, ale gospodarze długo trzymali rywala z dala od własnej bramki. Podbeskidzie, będące w świetnej serii i z dorobkiem 58 punktów przed tym meczem, grało dojrzale, bez pośpiechu, a przy tym nie traciło czujności w defensywie.

Pierwsza połowa miała momentami szarpany przebieg. Widać było, że stawka jest ogromna, bo pojawiły się też żółte kartki, a obie strony nie odpuszczały w żadnym starciu. Mimo to Podbeskidzie zeszło do szatni z jednobramkową zaliczką i z poczuciem, że najtrudniejsze ma już za sobą.

Rożny, który otworzył drogę do awansu

Po przerwie Sandecja próbowała podkręcić tempo i szukała sposobu na odwrócenie losów spotkania, ale kluczowy okazał się moment z 67. minuty. Po rzucie rożnym gospodarze wykorzystali zamieszanie w polu karnym, a K. Sochan podwyższył na 2:0. To trafienie wyraźnie uspokoiło bielszczan i mocno podcięło skrzydła gościom.

Podbeskidzie nie zamierzało jednak poprzestać na dwóch golach. W 81. minucie znów błysnęło przy stałym fragmencie gry i po kolejnym zamieszaniu dołożyło trzecie trafienie, tym razem autorstwa D. Takaca. W tym momencie było już jasne, że awans jest na wyciągnięcie ręki, a stadion w Bielsku-Białej może zacząć świętowanie.

Sandecja odpowiedziała tylko golem honorowym. W 84. minucie Daniel Pietraszkiewicz zmniejszył straty do 3:1, ale to było już za mało, by zmienić obraz meczu. Gospodarze spokojnie dowieźli wynik do końca, choć końcówka przyniosła jeszcze kilka kartek i trochę nerwowości, jak to zwykle bywa w spotkaniach o taką stawkę.

Dla Podbeskidzia to zwycięstwo ma bardzo konkretną wartość. Nie chodziło tu wyłącznie o trzy punkty czy ładny wynik, ale o pełną stawkę barażowego finału i nagrodę w postaci awansu. W Bielsku-Białej można więc mówić o meczu, który zamknął ważny etap i otworzył nowy rozdział. A kibice z pewnością długo będą pamiętać sobotni poranek na Stadionie Miejskim.

Podbeskidzie Bielsko-BiałaStatystykaSandecja Nowy Sącz
3Gole1