[PIŁKA NOŻNA] Rekord Bielsko-Biała – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 w Betclic 2. lidze – derby Bielska-Białej dla Rekordu

[PIŁKA NOŻNA] Rekord Bielsko-Biała – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 w Betclic 2. lidze – derby Bielska-Białej dla Rekordu

W niedzielne południe Rekord Bielsko-Biała wygrał z Podbeskidziem Bielsko-Biała 2:1 w 27. kolejce Betclic 2. ligi. Po golu gości w pierwszej połowie gospodarze odwrócili mecz po przerwie, a decydujące trafienie padło dopiero w 86. minucie.

To były czwarte derby Bielska-Białej w historii i od początku czuć było, że stawka wykracza daleko poza zwykłe trzy punkty. Choć formalnie gospodarzem był Rekord, spotkanie rozegrano na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej po porozumieniu klubów i władz miasta, z myślą o bezpieczeństwie i wygodzie kibiców obu stron. Taka oprawa tylko podkręciła temperaturę meczu.

Podbeskidzie trafiło pierwsze, a Rekord musiał gonić

Przez większą część pierwszej połowy piłka toczyła się w rytmie derbowej ostrożności, ale w 21. minucie Podbeskidzie wykorzystało swój moment. K. Kolanko dał gościom prowadzenie, a Rekord musiał zacząć wszystko od początku.

Gospodarze nie spuścili jednak głów. Próbowali cierpliwie rozbijać defensywę rywali, choć do przerwy brakowało im ostatniego podania i większej precyzji pod bramką. Do tego dochodziła rosnąca nerwowość, co dobrze pokazywały kolejne kartki. W derbach nikt nie odpuszczał ani centymetra.

Zmiany ożywiły grę, a końcówka należała do gospodarzy

Po przerwie Rekord ruszył odważniej, a impuls przyszedł również z ławki. Zmiany wprowadzone w 60. minucie dały zespołowi świeżość, której wcześniej brakowało. Gospodarze zaczęli częściej gościć pod polem karnym Podbeskidzia i w końcu dopięli swego.

W 63. minucie D. Mazurek doprowadził do wyrównania, a stadion dostał dokładnie to, czego oczekiwał od derbów – emocje do samego końca. Od tego momentu mecz jeszcze bardziej się otworzył, choć żółte kartki przypominały, że to wciąż bardziej wojna nerwów niż swobodna wymiana ciosów.

Rozstrzygnięcie przyszło dopiero w 86. minucie. J. Kempny wpisał się na listę strzelców i zapewnił Rekordowi zwycięstwo 2:1. Dla bielszczan to był gol o podwójnej wartości – nie tylko przesądził o losach derbów, ale też pozwolił dopisać bardzo ważne punkty w 27. kolejce Betclic 2. ligi.

Rekord pokazał charakter, bo po stracie bramki nie rozpadł się ani na moment. Zamiast tego cierpliwie czekał na swoją szansę i w kluczowych fragmentach meczu był po prostu skuteczniejszy. W takich derbach właśnie to liczy się najbardziej – nie ładne liczby, lecz umiejętność uderzenia wtedy, gdy przeciwnik zaczyna pękać.

Rekord Bielsko-BiałaStatystykaPodbeskidzie Bielsko-Biała
2Gole1