Sploty pamięci w ROK - strój śląski wraca jako sztuka

Sploty pamięci w ROK - strój śląski wraca jako sztuka

FOT. ROK Bielsko-Biała

W samym centrum Bielska-Białej pojawiła się wystawa, która bierze na warsztat coś pozornie dobrze znanego, a jednak wciąż zaskakującego. W Sali Warsztatowej Galerii Sztuki Regionalnego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej można zobaczyć instalację „Sploty pamięci” Agnieszki Pawlitko - i to właśnie tradycyjny strój staje się tu nośnikiem historii, tożsamości i miejskiej pamięci. 🎨

  • „Sploty pamięci” pokazują, jak ubiór potrafi opowiadać o miejscu
  • Agnieszka Pawlitko przypomina, że dziedzictwo nosi się także dziś
  • Warto zajrzeć, zanim instalacja zniknie z galerii

„Sploty pamięci” pokazują, jak ubiór potrafi opowiadać o miejscu

Ekspozycja została zbudowana wokół trzech prac w technice mieszanej oraz żywotka, czyli bogato haftowanego złotą nicią gorsetu ze stroju śląsko-cieszyńskiego. Całość nie działa jak muzealny opis zza gabloty, tylko jak artystyczna próba przybliżenia tego, co przez lata tworzyło codzienność i świąteczny rytm mieszkańców tego regionu.

Punktem wyjścia są trzy typy dawnych strojów noszonych po 1925 roku: bielski, śląski i laski. Każdy miał swoje cechy rozpoznawcze, a jednocześnie mówił sporo o współistnieniu różnych społeczności. Właśnie ten wątek najmocniej wybrzmiewa w całym projekcie - tradycyjny ubiór nie jest tu dekoracją, tylko znakiem wspólnej historii.

Agnieszka Pawlitko przypomina, że dziedzictwo nosi się także dziś

Za instalacją stoi Agnieszka Pawlitko, artystka z Cieszyna , która łączy malarstwo, haft i zainteresowanie kulturą regionalną. Jej twórczość wyrasta z pracy z dziedzictwem Śląska Cieszyńskiego, ale patrzy szerzej - na człowieka, relacje i pamięć zapisaną w przedmiotach, wzorach oraz rękodzielniczych detalach.

Projekt powstał w ramach stypendium Bielska-Białej w dziedzinie kultury i sztuki. To ważny trop, bo „Sploty pamięci” nie tylko pokazują estetykę dawnych strojów, ale też podpowiadają, jak współczesny mieszkaniec może odczytać lokalną wielokulturowość. W tym przypadku historia miasta nie stoi w książkach - wisi na ścianie, błyszczy haftem i wciąga wzrok od pierwszego spojrzenia. ✨

Warto zajrzeć, zanim instalacja zniknie z galerii

„Sploty pamięci” można oglądać do 30 kwietnia w Sali Warsztatowej Galerii Sztuki Regionalnego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej. To propozycja dla tych, którzy lubią sztukę zakorzenioną w miejscu, ale podaną świeżo, bez szkolnego patosu - i z wyraźnym śladem ręki artystki.

na podstawie: ROK Bielsko-Biała.