W SP 2 historia wojsk i maszyn zamieniła się w konkurs modeli

W SP 2 historia wojsk i maszyn zamieniła się w konkurs modeli

FOT. UM Czechowice-Dziedzice

Na małej sali gimnastycznej SP nr 2 w Czechowicach-Dziedzicach obok siebie stanęły miniaturowe czołgi, samoloty i okręty. Z pozoru to tylko plastyk i karton, ale w takich pracach najważniejsze są cierpliwość, dokładność i oko do szczegółu. Podczas wystawy „Historia plastikiem pisana” szkolna sala zmieniła się w starannie ułożoną opowieść o technice i wojskowej historii. O wyniku decydowały detale, a każda makieta miała własny charakter.

  • W konkursie liczyły się detale i historyczna precyzja
  • Okręty z planu „Worek” i „Surcouf” przyciągnęły najwięcej spojrzeń
  • Warsztaty pokazały, że modelarstwo zaczyna się od cierpliwości

W konkursie liczyły się detale i historyczna precyzja

Wydarzenie zorganizowano 12 czerwca, a patronatem objął je burmistrz Czechowic-Dziedzic. Rywalizacja modelarska miała wyraźny ciężar merytoryczny – komisja oceniała nie tylko efekt wizualny, ale też zgodność z oryginałem i staranność wykonania. Wśród nagrodzonych znaleźli się:

  • Aleksandra Brychcy za model Razor Crest „Brzeszczot”, czyli kosmicznej kanonierki znanej z uniwersum „Gwiezdnych wojen”,
  • Jan Jurczyk za radziecki czołg średni T–34/76, używany później także przez polskich pancerniaków,
  • Damian Gola za Jagdpanzer V „Jagdpanther”, niemiecki ciężki niszczyciel czołgów z czasów II wojny światowej.

Taki zestaw modeli dobrze pokazuje, jak szerokie potrafi być modelarstwo. To już nie tylko hobby związane z klejem i farbą. To także sposób na oswajanie historii, odczytywanie konstrukcji i uczenie się, że precyzja bywa równie ważna jak efekt końcowy.

Okręty z planu „Worek” i „Surcouf” przyciągnęły najwięcej spojrzeń

Swoje prace pokazali również zaproszeni goście, a część ekspozycji wyraźnie wybijała się rozmachem. Marcin Bierski przywiózł bogatą kolekcję okrętów wojennych, w tym makietę przedstawiającą rozmieszczenie polskich jednostek w 1939 roku według planu obronnego „Worek”. Wśród modeli znalazły się okręty podwodne z ruchomymi wyrzutniami torped i pełnym wyposażeniem pokładowym, co tylko podnosiło atrakcyjność prezentacji.

Dużo uwagi zwracał francuski „Surcouf” – w swoim czasie największy okręt podwodny świata, wyposażony w podwieszany wodnosamolot rozpoznawczy Besson MB.411. Obok niego pojawiły się także polskie kutry torpedowe z II wojny światowej, niszczyciel ORP „Ślązak” oraz parowy kuter wytykowy z końca XIX wieku. Na osobne spojrzenie zasługiwał też amerykański bombowiec B–29 Superfortress, typ maszyny, z której zrzucono bombę atomową na Nagasaki.

Takie modele robią wrażenie nie tylko skalą. Dla wielu odwiedzających są też skrótem do historii marynarki wojennej i lotnictwa, pokazanym bez podręcznikowego patosu, za to z wyraźną dbałością o techniczne szczegóły.

Warsztaty pokazały, że modelarstwo zaczyna się od cierpliwości

Wystawa nie ograniczyła się do oglądania gotowych prac. Na miejscu odbyły się również warsztaty poświęcone podstawom budowy modeli kartonowych, które prowadził Mariusz Baron z Bielskej Strefy Modelarskiej. To właśnie tam najbardziej wybrzmiała praktyczna strona całego spotkania – od pierwszego cięcia, przez składanie elementów, aż po wykończenie, gdzie każdy ruch ma znaczenie.

Rafał Tarmas pokazał z kolei śmigłowiec szturmowy Mi–24 w okolicznościowym malowaniu z wizerunkiem husarza, przygotowanym z okazji 100–lecia odzyskania przez Polskę niepodległości i 100–lecia polskiego lotnictwa wojskowego. Obok stanął PZL P–11c, czyli samolot kojarzony z obroną polskiego nieba w 1939 roku. Po raz pierwszy swoje modele zaprezentował też Wojciech Mik. W jego zestawie znalazły się m.in. Messerschmitt Bf 109 F–2, A–7D Corsair II, Westland Wessex oraz Bell UH–1 Iroquois, znany jako „Huey”.

Odwiedzający mogli jeszcze zobaczyć lokomotywy, statki kosmiczne, czołgi, działa pancerne i samochody. W efekcie powstał przekrój tematyczny, który pokazuje jedno: modelarstwo nie zamyka się w jednej epoce ani w jednym rodzaju maszyn. Tu spotykają się historia, technika i pasja do detalu.

na podstawie: Urząd Miejski w Czechowicach-Dziedzicach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Czechowice-Dziedzice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.