110 poszewek i gest, który trafił prosto do dzieci z Bielska-Białej

110 poszewek i gest, który trafił prosto do dzieci z Bielska-Białej

FOT. Urząd Miejski w Bielsku-Białej

W Galerii Sarni Stok Dzień Dziecka nie skończył się na zabawie. Z akcji „Uszyj Jasia” wyszło 110 poszewek, które mają trafić do dzieci z pięciu bielskich placówek opiekuńczo-wychowawczych. Każda została uszyta przez mieszkańców Bielska-Białej i regionu, a finał miał w sobie coś z cichej, konkretnej solidarności. W centrum handlowym zwykły materiał zamienił się w prezent, który ma dać odrobinę koloru, ciepła i poczucia, że ktoś o dziecku pamięta.

  • Dzień Dziecka, który zamiast dekoracji przyniósł maszyny i materiały
  • Sto dziesięć kolorowych poszewek trafi do pięciu bielskich placówek

Dzień Dziecka, który zamiast dekoracji przyniósł maszyny i materiały

W trakcie wydarzenia odwiedzający centrum mogli własnoręcznie uszyć poszewki na poduszki dla najmłodszych. To właśnie ten prosty, rękodzielniczy pomysł nadał całej akcji wyraźny sens – nie chodziło o pokaz, ale o rzecz, którą można było dokończyć od razu i przekazać dalej.

Zebrały się z tego barwne, różnorodne „jaśki”, każdy trochę inny, ale wszystkie szyte z myślą o dzieciach. Monika Magner, dyrektorka Galerii Sarni Stok, zwróciła uwagę, że wydarzenie miało nie tylko rodzinny charakter, lecz także mocny społeczny wymiar.

„Bardzo się cieszymy, że Dzień Dziecka w Sarnim Stoku miał nie tylko radosny, rodzinny charakter, ale także tak piękny wymiar społeczny” – mówiła Monika Magner.

Sto dziesięć kolorowych poszewek trafi do pięciu bielskich placówek

Gotowe poszewki przekazano do Centrum Obsługi Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych w Bielsku-Białej, które nadzoruje pięć takich placówek w mieście. To właśnie tam trafi efekt wspólnego szycia – 110 kolorowych sztuk, przygotowanych po to, by codzienność dzieci była choć trochę łagodniejsza i bardziej oswojona.

„Uszyj Jasia” jest ogólnopolską inicjatywą, która od lat zachęca do szycia poszewek dla dzieci przebywających w szpitalach, hospicjach, domach dziecka i innych placówkach opiekuńczych. W tej akcji szczególnie wyraźnie widać, że pomoc nie musi być spektakularna, by była ważna. Czas, uwaga i własne ręce wystarczyły, by powstał prezent z bardzo osobistym znaczeniem.

„Kolorowa poszewka może wydawać się drobiazgiem, ale dla dziecka to często sygnał, że ktoś o nim pomyślał i zrobił coś specjalnie dla niego” – mówiła Karolina Banet, dyrektorka Centrum Obsługi Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych w Bielsku-Białej.

Właśnie w tym tkwi siła całej akcji – w prostym geście, który nie potrzebuje wielkich deklaracji. Dla dzieci to będzie rzecz codzienna, ale zrobiona z myślą o nich. A to w takich miejscach ma szczególną wagę.

na podstawie: UM Bielsko-Biała.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Bielsku-Białej). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.