ROK znów stawia na beskidzkie tradycje, które naprawdę żyją

2 min czytania
ROK znów stawia na beskidzkie tradycje, które naprawdę żyją

FOT. ROK Bielsko-Biała

W Bielsku-Białej kultura nie kończy się na scenie i galerii - czasem zaczyna się od cierpliwej, codziennej pracy z tradycją. Regionalny Ośrodek Kultury po raz kolejny kieruje wsparcie tam, gdzie beskidzkie korzenie są naprawdę obecne: do Szkoły Koronki Koniakowskiej i Fundacji Braci Golec 🎶🧵

  • Szkoła Koronki Koniakowskiej i Fundacja Braci Golec dostają kolejny impuls
  • Tam, gdzie tradycja nie jest wspomnieniem, tylko codziennością
  • Beskidzkie talenty mają tu własne miejsce do wzrastania

Szkoła Koronki Koniakowskiej i Fundacja Braci Golec dostają kolejny impuls

Regionalny Ośrodek Kultury w Bielsku-Białej od lat podkreśla, że jego zadaniem jest nie tylko organizowanie wydarzeń, ale też dbanie o rozwój i podtrzymywanie tradycji Beskidzkiego Obszaru Kulturowego. I właśnie w tym duchu podpisano umowy na kolejny rok wsparcia dla dwóch ważnych miejsc na mapie regionu.

Pierwsze z nich to Szkoła Koronki Koniakowskiej, gdzie uczą się zarówno dzieci, jak i dorośli. To ważny sygnał, bo koronkarska tradycja nie trafia tu do gabloty, tylko dalej pracuje w rękach kolejnych pokoleń. 🧵

Drugim beneficjentem jest Fundacja Braci Golec, wspierająca naukę gry na instrumentach na I i II stopniu. To właśnie tam młodzi adepci muzyki mają szansę rozwijać umiejętności w miejscu mocno zakorzenionym w beskidzkiej tożsamości.

Tam, gdzie tradycja nie jest wspomnieniem, tylko codziennością

W całym tym działaniu najważniejsze jest jedno: wsparcie trafia tam, gdzie tradycja nie jest odświętnym hasłem, ale codzienną praktyką. ROK podkreśla, że dobrze, gdy taki rozwój zostaje w miejscu swojego geograficznego pochodzenia - bo wtedy kultura nie rozmywa się w teorii, tylko dalej oddycha własnym rytmem.

To wiadomość, która powinna cieszyć nie tylko miłośników folkloru. Za każdym takim ruchem stoją konkretni ludzie - uczniowie, instruktorzy, nauczyciele i całe środowiska, które pilnują, by beskidzka tradycja nie stała się jedynie wspomnieniem z folderu.

Beskidzkie talenty mają tu własne miejsce do wzrastania

Takie wsparcie daje coś więcej niż finansowy oddech. Otwiera przestrzeń, w której można uczyć się cierpliwości, precyzji i muzycznej wrażliwości, a przy tym zostać blisko własnego dziedzictwa.

I właśnie w tym tkwi siła tej decyzji - w prostym, ale bardzo konkretnym przekonaniu, że tradycja ma sens wtedy, gdy ktoś ją dalej przejmuje i rozwija. A w Beskidach wciąż są na to chętni.

na podstawie: ROK Bielsko-Biała.

Autor: krystian