Kameralny wieczór Zadymki – Francesca Tandoi i duet Holland–Loueke rozgrzali Teatr Polski

3 min czytania
Kameralny wieczór Zadymki – Francesca Tandoi i duet Holland–Loueke rozgrzali Teatr Polski

W Teatrze Polskim rozbrzmiał kameralny jazz podczas 28. Bielskiej Zadymki Jazzowej. Najpierw subtelne kompozycje włoskiego trio Francesci Tandoi, potem improwizacyjna rozmowa dwóch wielkich – Dave’a Hollanda i Lionaela Loueke. Scena wypełniła się kontrastami, które przypomniały o festiwalowej tradycji łączenia gwiazd z młodymi wykonawcami.

  • Wieczór w Teatrze Polskim – od włoskiej finezji do gry dwóch mistrzów
  • Bielsko‑Biała przypomniało początki Zadymki i festiwalową historię

Wieczór w Teatrze Polskim – od włoskiej finezji do gry dwóch mistrzów

Na scenie Teatru Polskiego najpierw pojawiła się Francesca Tandoi ze swoim trio – przy fortepianie, w towarzystwie kontrabasisty Stefano Senni i perkusisty Pasquale Fiore. Młoda Włoszka zaprezentowała autorskie kompozycje oraz świeże aranżacje standardów jazzowych; jej styl łączył wirtuozerię pianistyczną z miękką elegancją wokalną. Widzowie reagowali ciepło – materiał zaprezentowany przez zespół pochodził m.in. z przygotowywanej płyty, która ma ukazać się w najbliższym czasie.

W drugiej części wieczoru publiczność mogła zobaczyć duet Dave Holland–Lionel Loueke. Dave Holland, znany basista i kompozytor, wrócił na bielską scenę w towarzystwie gitarzysty i wokalisty Lionela Loueke, urodzonego w Beninie. Muzycy bawili się formą i brzmieniem – spontaniczne dialogi, subtelne motywy i momenty wspólnej improwizacji stworzyły wyrazisty, choć wciąż kameralny, klimat. Wspomniano też poprzednie występy Loueke’a w Bielsku‑Białej — m.in. jego udział 27 czerwca 2025 roku w Cavatina Hall obok Herbiego Hancocka.

Bielsko‑Biała przypomniało początki Zadymki i festiwalową historię

Organizatorzy zaakcentowali, że Teatr Polski to dla Zadymki scena o szczególnym charakterze — mniejsza, intymna, inna niż duże sale symfoniczne. Jak tłumaczył dyrektor festiwalu, prezes Stowarzyszenia Sztuka Teatru Jerzy Batycki, festiwal od lat łączy prezentacje znanych nazwisk z szansą dla młodych twórców.

“To miejsce dla festiwalu bardzo szczególne.”
Jerzy Batycki, dyrektor festiwalu, prezes Stowarzyszenia Sztuka Teatru

W rozmowie z organizatorami padały odniesienia do wcześniejszych miejsc Zadymki i rosnącej skali wydarzenia – od kameralnej Piwnicy Zamkowej (ok. 100–200 miejsc), przez Banialukę (ok. 200 miejsc), po obecność w większych salach. W ramach tej edycji Zadymka pojawiła się też w nietypowych przestrzeniach: 16 marca w Kopalni Guido (zjazd na 320 metrów pod ziemię) oraz 17 marca w sali koncertowej szkoły muzycznej, gdzie rozpoczęła się bielska część festiwalu. Organizatorzy zaprosili też słuchaczy do klubu festiwalowego w Patrii po koncertach.

Najważniejsze fakty w skrócie:

  • 28. Bielska Zadymka Jazzowa – koncerty w Teatrze Polskim podczas wieczoru festiwalowego.
  • Występy tego dnia: Francesca Tandoi Trio; duet Dave Holland–Lionel Loueke.
  • Inne wydarzenia bielskiej części: 16 marcaKopalnia Guido; 17 marca – sala koncertowa szkoły muzycznej.
  • Historycznie: pierwsze edycje odbywały się w Piwnicy Zamkowej i Banialuce; przeniesienie do Teatru Polskiego datowane jest na około 2002 rok; pierwszy festiwal w Banialuce w 1999 roku.

Na koniec wieczoru pozostało wrażenie, że Zadymka wciąż opiera się na dwóch filarach – prezentacji światowych postaci jazzu i pokazywaniu nowych twarzy. Dla bielszczan oznacza to zarówno okazję do bliskiego kontaktu z wykonawcami, jak i szansę na odkrycie artystów, którzy dopiero rozpoczynają karierę. Dla tych, którzy planują wybrać się na kolejne koncerty, warto pamiętać o kameralnym charakterze sal i o działalności klubu festiwalowego w Patrii, gdzie muzyka toczy się często dalej poza sceną.

na podstawie: UM Bielsko-Biała.

Autor: krystian