[PIŁKA NOŻNA] Rekord Bielsko-Biała – Unia Skierniewice 0:2 – Betclic 2. liga – lider potwierdził klasę na Stadionie BTS Rekord

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Rekord Bielsko-Biała – Unia Skierniewice 0:2 – Betclic 2. liga – lider potwierdził klasę na Stadionie BTS Rekord

W środowe popołudnie u siebie przegraliśmy z Unią Skierniewice 0:2 (0:0). Mecz na Stadionie BTS Rekord zakończył się zwycięstwem przyjezdnych, którzy w przeciwieństwie do nas byli bardziej wyrachowani i skuteczni tam, gdzie trzeba było.

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem ostrej, ale wyrównanej gry. Tempo nie było zawrotne, obu zespołom brakowało klarownych sytuacji — do przerwy wynik pozostał bezbramkowy. Goście potwierdzili w ten sposób, że jako lider tabeli (Unia 1. miejsce, 47 punktów) potrafią kontrolować spotkanie nawet na wyjeździe, podczas gdy my wciąż szukamy stabilności (Rekord 14. miejsce, 25 punktów; forma: D W L D L).

Gole w końcówce rozdają karty

Przełom przyszedł dopiero w drugiej połowie, a podpis pod meczem złożył B. Bida. Najpierw w 74. minucie trafił do siatki i wyprowadził Unię na prowadzenie, a potem przypieczętował zwycięstwo kolejnym golem w doliczonym czasie gry — 90. minuta i drugie trafienie. Dwa ciosy w kluczowych momentach — to wystarczyło, żeby lider zgarnął trzy punkty. Unia pokazała, że potrafi wykorzystać swoje szanse skuteczniej niż my, co nie jest niespodzianką po pamiętnym spotkaniu z 29 sierpnia, kiedy to przyjezdni wygrali u nas 5:1.

W trakcie meczu padło też kilka żółtych kartek — w 32. minucie J. Mierzwa z Unii został upomniany, przed przerwą żółtą kartkę obejrzał też nasz T. Boczek, a w 60. minucie drugie napomnienie zobaczył J. Sobociński. W 77. minucie żółta kartka trafiła do W. Kaczorowskiego, a w 88. minucie Unii upomniany został J. Murawski. To pokazuje, że mecz momentami miał twardy charakter i dużo było starć w środku pola.

Zmiany nie odmieniły obrazu gry

Trenerzy próbowali wpłynąć na przebieg spotkania seriami zmian. Unia przeprowadziła korektę już na początku drugiej połowy — w 46. minucie J. Mierzwa został zmieniony przez J. Kamińskiego, a później wprowadzone zostały kolejne roszady, które ostatecznie dały przyjezdnym świeżość na finiszu. U nas najwięcej ruchu nastąpiło w 63. i 75. minucie — do boju weszli m.in. M. Śliwka, W. Łaski czy M. Tekieli, ale to nie wystarczyło, by odwrócić losy spotkania. Zmiany nie przyniosły klarownej przewagi ani dodatkowych, dogodnych sytuacji bramkowych.

Podsumowując — przegrana boli, bo u siebie chcieliśmy punktować i wspiąć się w tabeli, a tymczasem lider wywiózł z Bielska-Białej komplet oczek. Dla nas to sygnał do pracy, bo już w środę 18 marca czeka nas kolejne starcie u siebie ze Sandecją Nowy Sącz . Unia z kolei jedzie dalej, potwierdzając, że na razie to oni dyktują warunki w Betclic 2. lidze.

Rekord Bielsko-BiałaStatystykaUnia Skierniewice
0Gole2

Autor: redakcja sportowa bielskonews.pl