Stare auta, wielka trasa i pomoc dla dzieci. Dwie ekipy z Czechowic ruszą do Maroka

Stare auta, wielka trasa i pomoc dla dzieci. Dwie ekipy z Czechowic ruszą do Maroka

W jednym garażu czeka Polonez, w drugim Skoda Favorit, a przed obiema załogami stoi ta sama próba – tysiące kilometrów i zbiórka dla dzieci z domów dziecka. Z Czechowic-Dziedzic na trasę Złombola wyruszą dwie ekipy, które zamiast nowoczesnych aut wybierają maszyny z charakterem i historią. To właśnie ta mieszanka motoryzacyjnej przygody i konkretnej pomocy od lat przyciąga do rajdu kolejnych uczestników. W tym przypadku najważniejszy nie jest sam dojazd do mety, lecz to, ile dobra uda się zebrać po drodze.

  • Złombol znów połączy stare samochody i charytatywną zbiórkę
  • Favorit Roberta Chudzika pojedzie bez wygód, ale z jasnym celem
  • Polonez „Heniek” szykuje się na długą drogę przez pół Europy

Złombol znów połączy stare samochody i charytatywną zbiórkę

Tegoroczna, 20. edycja Złombola wystartuje 27 czerwca ze Stadionu Śląskiego w Chorzowie i poprowadzi aż do Ras el Ma w Maroku. Sam rajd od lat wyróżnia się tym, że na start stają auta pamiętające inną epokę – często proste, surowe i kapryśne, ale właśnie dzięki temu tak wyraziste.

To nie jest jednak zwykła wyprawa przez kilka krajów. Każda załoga prowadzi własną zbiórkę, a zebrane środki trafiają na pomoc dzieciom z domów dziecka. Uczestnicy pokrywają wszystkie koszty podróży samodzielnie – paliwo, noclegi i przygotowanie samochodów nie obciążają darczyńców. Dzięki temu każda wpłata ma trafiać tam, gdzie ma największe znaczenie.

Favorit Roberta Chudzika pojedzie bez wygód, ale z jasnym celem

Jedną z czechowickich załóg tworzy Robert Chudzik, który w trasę ruszy razem z synem 34-letnią Skodą Favorit. Sam opisuje tę wyprawę bez złudzeń: ma być prosto, głośno i daleko od komfortu współczesnych aut.

„Bez klimy, bez wspomagania i innych luksusów”

Tak właśnie zapowiada jazdę swoim wysłużonym samochodem. W tym zdaniu jest cała filozofia Złombola – skromne warunki, długa droga i mocny cel. Załoga zachęca do wsparcia swojej zbiórki i przypomina, że każda złotówka trafia na pomoc dzieciom.

Polonez „Heniek” szykuje się na długą drogę przez pół Europy

Drugą ekipę z Czechowic-Dziedzic tworzą Marek Kurczyk i Grzegorz Guziewicz. Pojadą Polonezem, który ma już swój przydomek – „Heniek”. Auto jest przygotowywane do wyprawy, która może oznaczać nawet około 8000 kilometrów jazdy.

To trasa, na której nie ma miejsca na przypadek. Każda usterka może spowolnić drogę, a każdy przystanek przypomina, że chodzi o coś więcej niż rajdową przygodę. Zespół również prowadzi zbiórkę i szuka wsparcia od darczyńców oraz sponsorów. Firmy mogą umieścić swoje logo na samochodzie, a osoby prywatne przekazać dowolną kwotę.

Obie załogi podkreślają, że za motoryzacyjną oprawą stoi bardzo prosty sens: pomóc dzieciom, dla których takie wsparcie naprawdę ma znaczenie. Dlatego zanim Polonez i Skoda Favorit zobaczą marokańskie drogi, najpierw muszą zebrać pomoc w Czechowicach-Dziedzicach i poza nimi.

na podstawie: UM Czechowice-Dziedzice.