Jak rodziła się jedna gmina z dwóch miast - pierwsze konflikty i porozumienia

Jubileusz 75-lecia połączenia zbliża się powoli do centrum zainteresowania Bielska-Białej. Miasto, które dziś wydaje się naturalną całością, przez wieki rozwijało się osobno - czasem współpracując, częściej jednak spierając się o granice, województwa i wpływy. W tej odsłonie przypominamy najwcześniejsze inicjatywy łączące oba ośrodki oraz pierwsze powojenne próby zjednoczenia.
- Ślady współpracy sięgają XIX wieku - jak rodziły się wspólne projekty Bielska i Białej
- Miejska Rada Narodowa i polityczne starcia o przynależność wojewódzką
Ślady współpracy sięgają XIX wieku - jak rodziły się wspólne projekty Bielska i Białej
Już w XIX wieku pojawiały się przedsięwzięcia, które łączyły mieszkańców obu brzegów rzeki Biała. Warto pamiętać o kilku symbolicznych datach: 9 sierpnia 1864 - powstanie Bielitz-Bialaer Freiwillige Feuerwehr, czyli Ochotniczej Straży Pożarnej, oraz 1 lutego 1897 - uruchomienie Bielitz-Bialaer Elektricitas und Eisenbanhn Gesellschaft, spółki zajmującej się elektryfikacją i koleją. Wspólne budowy, jak teatr, czy plany urbanistyczne autorstwa Maxa Fabianiego, pokazywały, że mieszkańcy i fachowcy widzieli sens integracji przestrzennej.
Równocześnie przez stulecia oba miasta miały różne przynależności państwowe i administracyjne. Biała była częścią ziem Korony, Bielsko - Habsburgów, a po I wojnie światowej, chociaż obydwa weszły do Polski, trafiły do odmiennych województw. Te podziały przekładały się na praktyczne utrudnienia - uzgadnianie mostów, wodociągów czy elektryfikacji wymagało zgód na poziomie województw i wielokrotnie wydłużało decyzje inwestycyjne.
Miejska Rada Narodowa i polityczne starcia o przynależność wojewódzką
W międzywojniu i tuż po wojnie dyskusje o rozbudowie urzędów i planach miejskich często dotykały kwestii połączenia. Na grudniowej sesji w 1936 roku radni Bielska planowali rozbudowę ratusza za prawie 70.000 zł, a w 1938 roku temat wrócił przy kolejnym planie modernizacji siedziby magistratu. Głosowanie i rozmowy wokół takich inwestycji ukazywały, że myślenie o zjednoczeniu nie było jedynie teoretycznym planem.
Pierwsze powojenne próby oficjalnego zjednoczenia datują się na okres 1945–1946. Z jednej strony pojawiły się inicjatywy radnych bielskich, którzy chcieli poszerzyć granice miasta; z drugiej - aktywność przedstawicieli Białej i mieszkańców opierająca się na postulacie włączenia obszaru do województwa krakowskiego. Spór szybko przybrał intensywny charakter, obejmując uchwały miejscowych rad i wiece. W rezolucji z wiecu w Białej w dniu 24 kwietnia 1946 znalazło się mocne stanowisko delegatów:
“Zebrani na wiecu protestują kategorycznie przeciwko rozdarciu powiatu Bialskiego na dwie części, przyłączenia części powiatu Bialskiego do powiatu Bielskiego i włączenia do Województwa Śląskiego.”
W odpowiedzi przedstawiciele Bielska organizowali działania zmierzające do scalenia z regionem śląskim - wśród nich było memorandum wysłane w imieniu prezydium Miejskiej Rady Narodowej przez Jana Wiesnera dnia 3 czerwca 1946. W akcje angażowały się także instytucje z Katowic , np. Izba Przemysłowo-Handlowa w Katowicach, która kierowała pisma do ministerstw. Na kolejne zwroty wpłynęła batalia o przynależność wojewódzką - decyzje ministra z 14 marca 1949 dotyczące zmian granic administracyjnych wywołały kontrreakcję wojewody Jerzego Ziętka z 18 marca tego samego roku, a ostateczne rozstrzygnięcia przesunęły się w czasie, do momentu, gdy system partyjny zyskał pełną kontrolę w latach 50.
Mieszanka argumentów - administracyjnych, gospodarczych, ale i ideologicznych - kształtowała decyzje. W dyskusji pojawiały się oskarżenia o „niemckość” Bielska, ale też apel o zachowanie więzów etnograficznych i kulturowych z Krakowem . Ostatecznie to polityczne układy drugiej połowy lat 40. i początku 50. - a nie jedynie argumenty lokalne - przesądziły o kierunku dalszych działań.
Mieszkańcy dziś widzą efekty tamtych decyzji w formie jednolitej administracji, wspólnych inwestycji i dziedzictwa miejskiego, które łączy elementy obu tradycji. Z perspektywy codziennego użytkownika miasta warto pamiętać, że wiele współczesnych ułatwień - jednolity system komunikacji, planowanie przestrzenne czy wspólne instytucje kulturalne - to konsekwencja długotrwałych procesów politycznych i administracyjnych. To także przypomnienie, że decyzje o granicach miały realne przełożenie na dostęp do usług i tempo rozwoju infrastruktury - temat nadal aktualny przy planowaniu przyszłych inwestycji.
Ciąg dalszy historii o tym, jak długie spory doprowadziły do trwałego połączenia, pojawi się w kolejnej części cyklu.
na podstawie: UM Bielsko-Biała.
Autor: krystian

