Strajk objął 55 zakładów. W centrum odsłonięto tablicę pamięci

Strajk objął 55 zakładów. W centrum odsłonięto tablicę pamięci

FOT. UM Bielsko-Biała

Przy zabytkowym budynku dawnej fabryki sukna na Placu Ratuszowym pojawili się przedstawiciele władz, związków zawodowych i wojska. W Bielsku-Białej odsłonięto tablicę przypominającą o zwycięskim strajku robotników z 1936 roku. Był to protest, który rozpoczął się w jednym zakładzie, a następnie objął łącznie 55 fabryk Bielska, Białej i okolic.

  • Dawna fabryka sukna stała się miejscem pamięci o robotnikach
  • Zwycięski protest bez rozlewu krwi
  • Pamięć o Daszyńskim i odpowiedzialność za współczesne miasto

Dawna fabryka sukna stała się miejscem pamięci o robotnikach

Tablicę na budynku dawnej fabryki Fryderyka Tislowitza przy Placu Ratuszowym 5 odsłonili wspólnie marszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty oraz pierwszy zastępca prezydenta Bielska-Białej Przemysław Kamiński. Uroczystości towarzyszyły występ Orkiestry Wojskowej z Bytomia, poczty sztandarowe i honorowa asysta wojskowa.

W wydarzeniu uczestniczyli również podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Przemysław Koperski, przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Piotr Ostrowski, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Metalowców i Hutników Mirosław Grzybek oraz zastępca prezydenta Bielska-Białej Adam Ruśniak.

Historyk Jakub Krajewski, który prowadził uroczystość, przypomniał tło robotniczego protestu. W latach 30. Bielsko i Biała należały do największych ośrodków włókienniczych na ziemiach polskich. W fabrykach pracowały tysiące osób, a kryzys gospodarczy przyniósł obniżenie poczucia bezpieczeństwa materialnego i problemy z zatrudnieniem.

Strajk okupacyjny rozpoczął się 15 lipca 1936 roku w fabryce papieru rodziny Fijałkowskich przy dzisiejszej ulicy Michała Grażyńskiego. Później do protestu dołączały kolejne zakłady. W sumie było ich 55. Robotnicy domagali się lepszych warunków życia i pracy, a protest zakończył się ich sukcesem 29 sierpnia.

Umieszczenie nowej tablicy przy dawnej fabryce ma dodatkowe znaczenie. W bezpośrednim sąsiedztwie znajdują się siedziby władz miejskich. Podczas uroczystości zwracano uwagę, że zestawienie dawnego zakładu pracy i Ratusza przypomina o dwóch ważnych wymiarach historii – codziennym wysiłku pracowników oraz sprawach wspólnych mieszkańców.

„Fabryka symbolizuje codzienny trud i pracę rąk, Ratusz – wspólnotę miejską i jej aspiracje” – mówił historyk Jakub Krajewski.

Najświeższe wiadomości z Bielska-Białej czekają na stronie głównej bielskonews.pl, a koncerty, spotkania i imprezy na najbliższe dni – w kalendarzu wydarzeń.

Zwycięski protest bez rozlewu krwi

Przemysław Koperski podkreślał, że obraz Bielska-Białej nie powinien ograniczać się do architektury, tramwajów i rozwoju technicznego. Jego zdaniem równie ważną część dziedzictwa regionu stworzyli pracownicy lokalnych przedsiębiorstw. Wspomniał, że robotnicy w 1936 roku upomnieli się o godność i cywilizowane warunki pracy, a ich strajk zakończył się zwycięstwem bez ofiar śmiertelnych.

„To właśnie oni w 1936 roku odważnie upomnieli się o swoją godność i cywilizowane warunki pracy” – powiedział Przemysław Koperski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.

Włodzimierz Czarzasty mówił o znaczeniu pamięci historycznej oraz współpracy z organizacjami pracowniczymi. Wskazał, że wydarzenia sprzed 90 lat są przykładem walki o prawa osób zatrudnionych, a jego obecność na uroczystości wynikała z potrzeby przypominania takich momentów.

„Dokładnie tak działo się tutaj, na Podbeskidziu, poprzez potężny strajk 90 lat temu” – powiedział Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu RP.

Podczas uroczystości przypomniano również Ignacego Daszyńskiego, którego śmierć w 1936 roku była ważnym wydarzeniem dla mieszkańców regionu. Po wystawieniu jego trumny w bielskim Domu Robotniczym hołd oddały mu tysiące robotników z Bielska, Białej i okolic. W czasie krakowskiego pogrzebu pracę przerwano w 14 zakładach przemysłowych obu miast.

Pamięć o Daszyńskim i odpowiedzialność za współczesne miasto

Przemysław Kamiński nawiązał do obchodzonego roku Ignacego Daszyńskiego oraz tytułu pierwszej Polskiej Stolicy Kultury przyznanego Bielsku-Białej. W jego wystąpieniu pojawiły się wartości kojarzone zarówno z działalnością Daszyńskiego, jak i z robotniczym protestem – szacunek, solidarność i odpowiedzialność za drugiego człowieka.

Zastępca prezydenta przypomniał, że wśród postulatów Daszyńskiego znajdowały się między innymi ośmiogodzinny dzień pracy, ochrona praw pracowniczych i swoboda zrzeszania się. Zwrócił też uwagę, że rozwój samorządu obejmuje nie tylko inwestycje i infrastrukturę, ale również warunki codziennego życia mieszkańców.

„Prawdziwą miarą rozwoju jest nie tylko to, co budujemy, lecz także to, jak troszczymy się o ludzi, którzy tworzą naszą wspólnotę” – mówił Przemysław Kamiński, pierwszy zastępca prezydenta Bielska-Białej.

Nowa tablica jest kolejnym miejscem przypominającym o strajku z 1936 roku. Wcześniej, w 1956 roku, podobne upamiętnienie umieszczono przy dawnej fabryce papieru przy ulicy Michała Grażyńskiego, gdzie rozpoczął się protest. Dzięki obu miejscom łatwiej prześledzić drogę wydarzeń – od pierwszego strajku okupacyjnego po rozszerzenie go na dziesiątki zakładów w Bielsku, Białej i okolicy.

na podstawie: Urząd Miejski w Bielsku-Białej.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Bielsko-Biała). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji