[PIŁKA NOŻNA] Znicz Pruszków – Rekord Bielsko-Biała 1:0. Bielszczanie bez punktów przed meczem z Resovią w Betclic 2. lidze

[PIŁKA NOŻNA] Znicz Pruszków – Rekord Bielsko-Biała 1:0. Bielszczanie bez punktów przed meczem z Resovią w Betclic 2. lidze

Za sześć dni Rekord Bielsko-Biała zagra u siebie z Resovią Rzeszów, ale do tego spotkania przystąpi po niedzielnej porażce. Bielszczanie przegrali na wyjeździe ze Zniczem Pruszków 0:1 w 12. kolejce Betclic 2. ligi. O wyniku rozstrzygnęła akcja z 79. minuty, choć wcześniej to goście mieli okazje, by jako pierwsi zdobyć bramkę.

Dla kibiców z Bielska-Białej pozostaje niedosyt: na stadionie lidera Rekord długo utrzymywał bezbramkowy wynik, a Jakub Ryś dwukrotnie mógł go zmienić. Znicz wykorzystał natomiast stały fragment gry i dopisał trzy punkty. Pruszkowianie mają ich teraz 29 i zajmują pierwsze miejsce w tabeli. Rekord, z dorobkiem 17 punktów, jest dziewiąty.

Ryś miał okazje, Jach wykorzystał stały fragment

Spotkanie rozpoczęło się od żółtej kartki dla A. Gibca już w 3. minucie. Ważniejsze z punktu widzenia wyniku wydarzenie przyszło w 24. minucie, gdy szansę na prowadzenie miał Ryś. Zawodnik Rekordu nie zdołał jej jednak wykorzystać. Przed zejściem do szatni napomnienia obejrzeli jeszcze D. Ściślak i J. Sobociński, odpowiednio w 41. i 45. minucie. Bramki do tego momentu nie padły.

Po wznowieniu gry Znicz również miał swoje okazje. Wiktor Kaczorowski obronił strzał Bartosza Mazurka z bliska oraz próbę Adama Ratajczyka, utrzymując gości w meczu. Rekord szukał sposobu na zmianę wyniku także przez roszady: w 55. minucie P. Wyroba zastąpił Gibca, a G. Kasprowicz wszedł za Ściślaka. Gospodarze odpowiedzieli zmianą w 61. minucie, gdy za Mazurka wszedł A. Bartoszewicz.

Trzy minuty później bielszczanie dostali kolejną, szczególnie dobrą szansę. Ryś znalazł się sam na sam z bramkarzem Znicza, lecz tego pojedynku również nie wygrał. Przy wyniku 0:0 była to okazja, której znaczenie stało się jeszcze wyraźniejsze w dalszej części meczu. W 66. minucie D. Świderskiego zastąpił Michał Hornik, a pięć minut później nowy zawodnik Rekordu zobaczył żółtą kartkę. W 72. minucie ukarany został także Jarosław Jach ze Znicza.

W 75. minucie gospodarze dokonali następnej zmiany: za M. Broniewskiego wszedł A. Redliński. Cztery minuty później padł jedyny gol. Ratajczyk dośrodkował ze stałego fragmentu gry, Michał Pawlik przedłużył piłkę głową, a Jach zmienił jej tor i pokonał Kaczorowskiego. Rekord musiał odrabiać stratę, choć wcześniej sam miał dwie sposobności, by znaleźć się na prowadzeniu.

W 80. minucie goście przeprowadzili jeszcze dwie zmiany: K. Gumołka zastąpił Rysia, a J. Kępny wszedł za M. Tekielego. Znicz mógł podwyższyć wynik po kontrataku Jana Kosmalskiego, ale piłka trafiła w poprzeczkę. W 88. minucie gospodarze wprowadzili też D. Szafrańskiego za Ratajczyka. Wynik 1:0 nie uległ już zmianie.

Teraz Resovia i szansa na odpowiedź

Skala zadania, przed którym stanęli bielszczanie, była znana jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. 16 października Znicz przystępował do tej kolejki jako lider z 26 punktami po 11 meczach. Miał za sobą trzy ligowe zwycięstwa z Lechią Zielona Góra, Stalą Stalowa Wola i Zawiszą Bydgoszcz. Zespół zdegradowany z I ligi przegrał wcześniej w tym sezonie tylko raz.

Porażka w Pruszkowie nie przekreśla tego, co Rekord może pokazać w kolejnym spotkaniu, ale pozostawia konkretne zadanie: zamienić okazje na gole. Najbliższa sposobność nadejdzie 24 października, gdy do Bielska-Białej przyjedzie Resovia Rzeszów. Tydzień później bielszczan czeka wyjazdowy mecz z Hutnikiem Kraków. W niedzielę na stadionie lidera zabrakło im skuteczności; teraz będą chcieli odpowiedzieć przed własnymi kibicami.

Znicz PruszkówStatystykaRekord Bielsko-Biała
1Gole0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły