Radni chcą państwowego programu walki z rdestowcem i stałego finansowania

Radni chcą państwowego programu walki z rdestowcem i stałego finansowania

FOT. Urząd Miejski w Bielsku-Białej

Jedno koszenie nie rozwiązuje problemu, a niewłaściwe usuwanie rdestowca może sprzyjać jego dalszemu rozprzestrzenianiu. W Bielsku-Białej radni uznali, że walka z inwazyjnymi roślinami wymaga działań wykraczających poza pojedyncze działki, drogi czy cieki wodne. Podczas sesji przyjęli apel do premiera oraz ministra klimatu i środowiska. Domagają się ogólnopolskiego programu, mapy występowania tych gatunków i stabilnych pieniędzy na ich zwalczanie.

  • Rdestowiec rośnie, a doraźne usuwanie nie daje trwałego efektu
  • Rozproszone działania nie odpowiadają skali zagrożenia
  • Mapa stanowisk i szybka reakcja po zgłoszeniu nowych roślin

Rdestowiec rośnie, a doraźne usuwanie nie daje trwałego efektu

Apel przyjęty przez Radę Miejską w Bielsku-Białej dotyczy przede wszystkim rdestowca, ale także barszczu Sosnowskiego i innych gatunków zagrażających rodzimej przyrodzie, krajobrazowi, infrastrukturze oraz bezpieczeństwu mieszkańców. Radni zwracają uwagę, że obszary występowania tych roślin systematycznie się powiększają.

Problemem ma być nie tylko skala zjawiska, lecz także sposób prowadzenia dotychczasowych działań. Koszenie, przycinanie i mechaniczne usuwanie roślin bez odpowiedniej technologii, kontroli oraz późniejszego monitoringu często nie prowadzą do ich trwałego wyeliminowania. W niektórych przypadkach mogą nawet ułatwiać rozprzestrzenianie się rdestowca.

Wniosek o przyjęcie apelu złożył Klub Radnych Jarosława Klimaszewskiego. Projekt przedstawiła radna Katarzyna Balicka, a decyzję w tej sprawie podjęto podczas sesji 24 września.

Rozproszone działania nie odpowiadają skali zagrożenia

W dokumencie wskazano, że obecny system przeciwdziałania inwazyjnym roślinom jest niewystarczający. Poszczególne instytucje i zarządcy terenów działają często osobno, punktowo i doraźnie. Dotyczy to między innymi:

  • Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie,
  • Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad,
  • zarządców infrastruktury kolejowej,
  • jednostek samorządu terytorialnego.

Według bielskich radnych środki przeznaczane na takie zadania nie wystarczają do trwałego ograniczenia populacji roślin inwazyjnych. Dlatego apel zakłada przygotowanie programu obejmującego cały kraj, a nie wyłącznie pojedyncze stanowiska.

Rada Miejska postuluje także utworzenie specjalnego państwowego funduszu. Pieniądze z tego źródła miałyby trafiać do samorządów, zarządców dróg, infrastruktury kolejowej, cieków wodnych i innych terenów. Finansowanie powinno obejmować nie tylko samo usuwanie roślin, lecz także działania prowadzone przez czas potrzebny do ich zwalczenia i późniejszej kontroli.

Mapa stanowisk i szybka reakcja po zgłoszeniu nowych roślin

Proponowany program miałby rozpocząć się od ogólnopolskiej inwentaryzacji. Radni chcą stworzenia regularnie aktualizowanej bazy danych oraz mapy występowania najgroźniejszych gatunków. Wśród postulatów znalazły się również badania nad bezpiecznymi i skutecznymi metodami eliminacji rdestowca oraz barszczu Sosnowskiego.

Dokument przewiduje ponadto:

  • stały monitoring miejsc, w których przeprowadzono zwalczanie roślin,
  • system dotacji dla samorządów i właściwych instytucji,
  • działania edukacyjne skierowane do mieszkańców, rolników, zarządców nieruchomości i właścicieli terenów,
  • procedurę szybkiej oceny zagrożenia po zgłoszeniu nowego stanowiska,
  • coroczne raporty o skali występowania roślin, kosztach i efektach działań.

Z punktu widzenia mieszkańców szczególnie istotny byłby mechanizm zgłoszeń. W założeniu Rady Miejskiej informacja przekazana przez mieszkańca, samorząd lub właściwą instytucję miałaby uruchamiać ocenę zagrożenia i decyzję o dalszych działaniach. Samo usunięcie widocznych roślin nie wystarczy, jeśli teren nie zostanie później sprawdzony.

Coroczne raporty miałyby pokazywać nie tylko, gdzie podjęto interwencję, ale także, jaki przyniosła skutek. Władze publiczne musiałyby przedstawiać między innymi powierzchnię terenów objętych zwalczaniem, wysokość wydanych środków oraz obszary, na których udało się ograniczyć albo wyeliminować poszczególne gatunki.

na podstawie: UM Bielsko-Biała.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Bielsku-Białej). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji