Rolnicy widzą CE na nawozie i mogą wyciągać zły wniosek. Kontrola może wykazać coś innego

Znak CE na worku z nawozem wygląda oficjalnie i łatwo potraktować go jak potwierdzenie, że produkt został wcześniej sprawdzony przez urząd. W przypadku produktów nawozowych tak to jednak nie działa. CE jest przede wszystkim deklaracją producenta, a rzeczywisty skład nawozu może zostać zweryfikowany dopiero podczas urzędowej kontroli. Dla gospodarstwa różnica nie jest czysto formalna – jeżeli zawartość składników odbiega od deklaracji, konsekwencje mogą być widoczne zarówno w nawożeniu, jak i jego kosztach.
CE nie oznacza, że PIORiN przebadał nawóz przed sprzedażą
To prawdopodobnie najważniejsza rzecz, którą warto wiedzieć przed zakupem.
Zasady dotyczące produktów nawozowych UE określa rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1009. Producent przed wprowadzeniem odpowiedniego produktu na rynek musi m.in. przygotować dokumentację techniczną, przeprowadzić właściwą procedurę oceny zgodności oraz sporządzić deklarację zgodności UE.
Następnie umieszcza oznakowanie CE.
Nie oznacza to jednak, że Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa wcześniej pobrała nawóz, przebadała konkretną partię i wystawiła mu własny certyfikat jakości.
Jak zwraca uwagę TRSK.pl, portal sadowniczy zajmujący się m.in. praktycznymi zagadnieniami nawożenia i produkcji sadowniczej, umieszczając CE, to producent bierze odpowiedzialność za zgodność produktu z mającymi zastosowanie wymaganiami.
Dla kupującego różnica jest zasadnicza. CE nie powinno być odczytywane jako urzędowa gwarancja jakości nawozu.
Inspektor może przejść od etykiety do próbki
Nadzór zaczyna się tam, gdzie deklaracje producenta można skonfrontować z dokumentacją i rzeczywistymi właściwościami produktu.
PIORiN może sprawdzać m.in. legalność wprowadzenia produktu nawozowego UE do obrotu, oznakowanie, deklarację zgodności, dokumentację techniczną oraz spełnienie wymagań właściwych dla konkretnej kategorii produktu.
Na tym kontrola nie musi się skończyć.
Inspektorzy mogą pobrać próbki nawozu i skierować je do badań laboratoryjnych. W zależności od produktu sprawdzane mogą być m.in.:
- zawartość deklarowanych składników pokarmowych,
- parametry wymagane dla konkretnego rodzaju produktu,
- dopuszczalne poziomy określonych zanieczyszczeń,
- w odpowiednich kategoriach także wymagania mikrobiologiczne.
I właśnie badanie laboratoryjne pozwala zestawić to, co producent zadeklarował na etykiecie, z właściwościami badanego produktu.
Dla gospodarstwa kilka procent na etykiecie nie jest abstrakcyjną liczbą
W praktyce rolniczej najciekawszy jest ekonomiczny wymiar całej sprawy.
Nawozu nie kupuje się przecież dla samej liczby kilogramów znajdujących się w worku czy big-bagu. Kupuje się określoną ilość i formę składników, które mają zostać dostarczone roślinom.
Jeżeli rzeczywista zawartość składnika jest niższa niż deklarowana – i różnica wykracza poza przewidziane prawem tolerancje – problem nie kończy się na nieprawidłowej etykiecie. Dawka obliczona na podstawie deklaracji producenta może dostarczyć mniej danego składnika, niż zakładano.
W produkcji sadowniczej ma to szczególne znaczenie. Program nawożenia jest elementem całej technologii prowadzenia sadu, a nie pojedynczym zabiegiem wykonywanym w oderwaniu od zasobności gleby, potrzeb drzew i oczekiwanego plonu.
Dlatego przy porównywaniu dwóch produktów cena za tonę może być myląca. Znacznie bardziej użyteczna jest odpowiedź na pytanie, ile kosztuje określona ilość interesującego producenta składnika w odpowiedniej formie.
Wynik inny niż na etykiecie nie oznacza od razu złamania przepisów
Tutaj potrzebne jest ważne zastrzeżenie. Laboratoryjne oznaczenie nie musi być identyczne co do ułamka z wartością widniejącą na opakowaniu.
Przepisy przewidują dopuszczalne tolerancje. Uwzględniają one odchylenia mogące powstawać podczas produkcji i dystrybucji, ale także przy pobieraniu próbek oraz wykonywaniu analiz.
O niezgodności można mówić m.in. wtedy, gdy wynik wykracza poza dopuszczalną tolerancję albo produkt nie spełnia określonej dla niego wartości minimalnej, maksymalnej bądź innego mającego zastosowanie wymagania.
Nie istnieje też jeden identyczny „test nawozu” wykonywany dla wszystkich produktów. Zakres badań zależy od kategorii, składu, deklarowanych właściwości i wymagań prawnych, którym podlega konkretny produkt.
Kontrola może skończyć się znacznie poważniej niż poprawieniem etykiety
Jeżeli zostanie stwierdzona niezgodność, dalsze działania zależą od jej rodzaju, skali oraz ryzyka.
W toku postępowania administracyjnego właściwy organ może – zależnie od okoliczności – wymagać m.in. doprowadzenia produktu do zgodności, zaprzestania jego udostępniania, wycofania go z obrotu lub odzyskania.
W określonych sytuacjach w grę może wejść również zniszczenie produktu albo poinformowanie użytkowników o stwierdzonych niezgodnościach.
To pokazuje, dlaczego system kontroli nie sprowadza się do sprawdzania, czy na opakowaniu znajduje się odpowiedni symbol.
Nawóz bez CE też może być legalny
Jest jeszcze druga pułapka. Skoro samo CE nie jest urzędowym certyfikatem jakości, nie można również automatycznie przyjąć odwrotnego założenia – że każdy nawóz bez CE jest nielegalny.
Na polskim rynku mogą funkcjonować również nawozy i środki wspomagające uprawę roślin wprowadzone na podstawie pozwolenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Możliwe jest również oferowanie określonych produktów legalnie wprowadzonych do obrotu w innym państwie UE, jeżeli spełnione zostaną warunki wynikające z zasady wzajemnego uznawania. Także prawidłowość zastosowania tej procedury może podlegać weryfikacji.
Dlatego przy zakupie nawozu warto patrzeć szerzej niż na jeden znak umieszczony z przodu opakowania.
Znaczenie mają podstawa prawna wprowadzenia produktu na rynek, producent lub importer, numer partii, przeznaczenie, dawkowanie, deklarowana zawartość i formy składników oraz kompletność oznakowania.
Ostatecznie worek nawozu nie jest drogi albo tani wyłącznie ze względu na cenę zapisaną na fakturze. Dla gospodarstwa liczy się przede wszystkim to, co rzeczywiście znajduje się w środku i ile kosztuje dostarczenie roślinom potrzebnych składników. I właśnie dlatego możliwość urzędowego zweryfikowania deklaracji producenta ma znacznie większe znaczenie, niż może sugerować niewielki znak CE na opakowaniu.
Źródła:
Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa, rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1009, rozporządzenie (UE) 2019/515, ustawa z 10 lipca 2007 r. o nawozach i nawożeniu, TRSK.pl.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Basket Hills wraca do hali Victoria po kolejne ligowe emocje

Bielska Twierdza znów otwiera bramy - Podbeskidzie gra ze Stalą Rzeszów

Bielsko-Biała ma wiedeński trop. Ten spacer otworzył miasto na nowo

Fałszywe SMS-y od GITD. Starostwo Powiatowe w Bielsku-Białej ostrzega

Ponad 90 proc. szpitali powiatowych ze stratą. Samorządowcy żądają zmian

Dwa kolejne autobusy wodorowe dla Bielska-Białej. MZK ma 5,5 mln zł dofinansowania

25 nagród dla nauczycieli. Pięcioro złożyło ślubowanie

Nowy dom kultury w Bielsku-Białej kosztował prawie 7,5 mln zł

Atrakcyjna oferta pracy może skrywać zagrożenie. Policja ostrzega

Policja i Straż Miejska bliżej szkół. Działania także w internecie

Chóralny finał w Bielsku-Białej. „Gaude Cantem” ma laureatów

Bibułkowe kwiaty z Żywiecczyzny trafiły na ważną listę

Żywieckie nuty i tańce w Bielsku-Białej nabrały praktycznego rytmu

Maja Chwalińska mistrzynią WTA 1000. Wielki awans po finale w Wuhan
Przydatne dane teleadresowe
- Nadleśnictwo Bielsko - kontakt, leśnictwa, drewno i edukacja leśna
- Drugi Śląski Urząd Skarbowy w Bielsku-Białej - kontakt, godziny, sprawy online
- Placówka Opiekuńczo-Wychowawcza nr 3 w Bielsku-Białej - kontakt, opieka i wsparcie dla dzieci
- Wojskowa Specjalistyczna Przychodnia Lekarska w Bielsku-Białej - kontakt, rejestracja, poradnie i rehabilitacja
- Dom Pomocy Społecznej „Dom Nauczyciela” w Bielsku-Białej - kontakt, oferta i warunki pobytu
- Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii im. Tadeusza Kościuszki w Bielsku - Białej - kontakt, godziny, informacje

