Uwaga! Burze (komunikat RSO) Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Osierocone kocięta nie przeżyją bez zegarka i izolacji. Schronisko radzi

Osierocone kocięta nie przeżyją bez zegarka i izolacji. Schronisko radzi

FOT. UM Bielsko-Biała

W kartonie z kilkoma ślepymi kociętami nie ma miejsca na przypadek. Miejskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Bielsku-Białej przypomina, że przy takich maluchach o wszystkim decydują rytm dnia i odcięcie od zagrożeń. To opieka, która wymaga czujności przez całą dobę, bo nawet drobne opóźnienie może skończyć się bardzo źle.

Po apelu o adopcję kotów schronisko opublikowało instrukcję dla osób, które trafią na osierocony miot. W centrum tej instrukcji są dwie rzeczy – regularność karmienia i izolacja od innych zwierząt. Bez nich nawet najlepsza chęć pomocy nie wystarczy.

  • Kocięta karmione co kilka godzin. Tu nie ma miejsca na przerwę
  • Kwarantanna i ciepło. Dla maluchów to tarcza przed chorobą
  • Pomoc dla miotu zaczyna się od cierpliwości i telefonu

Kocięta karmione co kilka godzin. Tu nie ma miejsca na przerwę

Najmłodsze kocięta nie potrafią jeszcze same utrzymać temperatury ciała ani zgromadzić zapasów energii. Dlatego u takich maluchów każda zwłoka szybko staje się problemem nie tylko z głodem, ale też z wychłodzeniem i spadkiem poziomu cukru we krwi. Schronisko podkreśla, że opiekun musi działać według stałego rytmu, również nocą.

Harmonogram karmienia wygląda tak:

  1. w pierwszym tygodniu życia – co 2–3 godziny przez całą dobę;
  2. w drugim tygodniu – przerwa nocna może wydłużyć się do 3–4 godzin;
  3. wyłącznie mleko zastępcze dla kociąt – krowie mleko nie wchodzi w grę;
  4. mleko podawane w temperaturze około 38 stopni Celsjusza, ze smoczkiem z niewielkim otworem.

Ważna jest też sama pozycja malucha. Kocię powinno jeść na brzuszku, dokładnie tak, jak ssałoby matkę. Podawanie mleka na plecach zwiększa ryzyko zachłyśnięcia, a to może skończyć się zachłystowym zapaleniem płuc. Po posiłku trzeba jeszcze pomóc w toalecie – delikatnie pobudzić okolice odbytu i cewki moczowej wilgotnym, ciepłym wacikiem, bo tak małe koty nie wypróżniają się samodzielnie.

Kwarantanna i ciepło. Dla maluchów to tarcza przed chorobą

Drugi filar opieki to izolacja. Osierocone kocięta nie dostały od matki wystarczającej ilości przeciwciał z siarą, więc ich odporność jest w praktyce bardzo słaba. To oznacza, że dla takich zwierząt kontakt z patogenem może być groźny już po chwili – wystarczy bakteria przeniesiona na butach albo wirus przyniesiony z innego pomieszczenia.

Schronisko zaleca, by kocięta trafiły do osobnego miejsca, które łatwo wyczyścić i zdezynfekować. Wskazania są konkretne:

  1. osobny pokój albo łazienka, do których nie mają dostępu inne zwierzęta;
  2. dokładnie umyte i zdezynfekowane ręce przed każdym kontaktem z miotem;
  3. osobna bluza lub fartuch używany wyłącznie przy opiece nad kociętami;
  4. brak przeciągów;
  5. stałe źródło ciepła, na przykład mata grzewcza albo butelki z ciepłą wodą owinięte w kocyk.

Ważny jest jeszcze jeden szczegół – źródło ciepła musi być ustawione tak, by kocię mogło się odsunąć, jeśli zrobi mu się za gorąco. Najpierw trzeba je ogrzać, a dopiero potem karmić, bo wychłodzony organizm nie trawi pokarmu prawidłowo. To właśnie ten etap często decyduje o tym, czy maluch odzyska siły.

Pomoc dla miotu zaczyna się od cierpliwości i telefonu

Opieka nad osieroconymi kociętami nie jest szybkim gestem, tylko długim zadaniem wymagającym konsekwencji, czasu i gotowości do nocnych pobudek. Schronisko zaznacza jednak, że przy odpowiednich warunkach i dyscyplinie taki wysiłek daje realną szansę na uratowanie życia.

Osoby, które mają przestrzeń i chcą pomóc jako wolontariusze, mogą skontaktować się z Miau Misja pod numerem 570 601 112. To właśnie tam można dopytać o szczegóły i sprawdzić, jak bezpiecznie wesprzeć osierocony miot.

na podstawie: UM Bielsko-Biała.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Bielsko-Biała). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.