Lalkowy festiwal wraca z rozmachem. W programie blisko czterdzieści wydarzeń

Lalkowy festiwal wraca z rozmachem. W programie blisko czterdzieści wydarzeń

FOT. Urząd Miejski w Bielsku-Białej

W Bielsku-Białej maj zacznie się od teatru, który wyjdzie poza salę i zostanie z widzami dłużej niż jeden wieczór. Jubileuszowa odsłona Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Lalkarskiej ma przynieść spotkanie z klasyką, współczesnością i widowiskami, które dosłownie zawisną nad głowami publiczności. Organizatorzy mówią o programie gęstym od premier, zagranicznych gości i wydarzeń towarzyszących, które mają oswoić lalkowy świat także tych, którzy zaglądają do niego rzadziej.

  • Jubileusz, który sprowadza do miasta teatry z dwunastu krajów
  • Dwa plenery wyjdą poza scenę i zatrzymają ruch
  • Warsztaty i prelekcje mają oswoić świat lalki

Jubileusz, który sprowadza do miasta teatry z dwunastu krajów

  1. Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej rozpocznie się w połowie maja i będzie miał wymiar szczególny nie tylko dlatego, że to 31. edycja. W tym roku mija 60 lat od pierwszej odsłony wydarzenia, które Jerzy Zitzman powołał do życia w 1966 roku. Banialuka wraca więc do swojej festiwalowej tradycji z rozmachem, ale bez odejścia od tego, co stanowi o jej sile – odważnego spojrzenia na teatr formy, przedmiotu i animacji.

Jacek Popławski, dyrektor Teatru Lalek Banialuka, podkreślał podczas spotkania z dziennikarzami, że festiwal od lat nie stoi w miejscu.

„Festiwal nie skostniał, wciąż się rozwija” – mówił, zwracając uwagę, że organizatorzy szukają przede wszystkim spektakli najciekawszych i najnowszych, często takich, których jeszcze nie było w Polsce.

Program zapowiada się bardzo gęsto. Na widzów czeka:

  • 23 spektakle na scenach Banialuki i Teatru Polskiego
  • teatry z 12 krajów
  • 4 zespoły, które wystąpią w Polsce po raz pierwszy
  • 9 polskich prapremier
  • około 40 wydarzeń łącznie

Obok klasycznych przedstawień pojawią się spektakle dotyczące relacji z naturą i te, które mocniej wchodzą we współczesną dramaturgię. Widać tu wyraźnie, że festiwal nie ogranicza się do jednego tonu. Raz będzie lżej i bardziej baśniowo, innym razem ostro, współcześnie, z pytaniami o to, co dzieje się wokół i jak to odbija się wrażliwości widzów.

Dwa plenery wyjdą poza scenę i zatrzymają ruch

W tym roku szczególną rolę odegrają widowiska plenerowe. Organizatorzy mówią o nich jak o wydarzeniach o większym rozmachu niż zwykle, a oba mają rozpocząć się o godzinie 21.00 i będą bezpłatne. Pierwsze, Sen Herberta francuskiej grupy Compagnie des Quidams, otworzy festiwal świetlnym i nastrojowym obrazem. Drugie, Mù – kinematyka płynów w wykonaniu Transe Express Company, pojawi się dzień później na parkingu przy stacji Bielsko-Biała Lipnik przy ulicy Władysława Broniewskiego.

To nie będzie zwykłe granie „pod chmurką”. Na placu pojawi się dźwig, konstrukcje podwieszone wysoko nad ziemią, a wraz z nimi aktorzy, animatorzy, muzycy i akrobaci. Większa część spektaklu ma rozgrywać się nad widzami, co samo w sobie zmienia perspektywę patrzenia na teatr. Francuzi poprosili też o udział wolontariuszy z Bielska-Białej. Organizatorzy znaleźli dwadzieścia osób, które wejdą w tę opowieść po swojej stronie sceny.

W związku z plenerami trzeba liczyć się z ograniczeniami w ruchu:

  • 15 maja od godziny 19.00 do zakończenia spektaklu zamknięta będzie ulica Wzgórze na odcinku od skrzyżowania z ulicą 3 Maja wzdłuż Placu Chrobrego
  • od 12 maja parking przy ulicy Władysława Broniewskiego będzie stopniowo wyłączany z użytkowania
  • 14, 15 i 16 maja teren parkingu ma być dostępny wyłącznie dla ekip technicznych
  • 16 maja od godziny 18.00 do 23.00 zamknięta zostanie ulica Władysława Broniewskiego na odcinku od ronda przy ulicy PCK do wjazdu w osiedle Milusińskich
  • 15 i 16 maja w strefie wydarzeń obowiązywać będzie całkowity zakaz poruszania się dronami

To ważna informacja dla kierowców i mieszkańców okolicznych ulic. Wieczorne spektakle przyciągną tłumy, ale jednocześnie zmienią codzienny rytm tych miejsc choćby na kilka godzin.

Warsztaty i prelekcje mają oswoić świat lalki

Festiwal nie kończy się na samych spektaklach. Banialuka przygotowała również rozbudowany program edukacyjny, który ma pomóc widzom wejść głębiej w język teatru lalkowego. Jednym z jego filarów będzie Uniwersytet Lalek. Zaplanowano trzy prelekcje prowadzone przez praktyków zajmujących się lalkarstwem – o reżyserii, scenografii i muzyce. Spotkania odbędą się w Książnicy Beskidzkiej, a wszystkie będą tłumaczone na polski język migowy. Tłumacz PJM pojawi się także podczas otwarcia i zamknięcia festiwalu.

Monika Jabłonowska, odpowiedzialna w Banialuce za edukację i dostępność, zwracała uwagę, że organizatorzy chcą pokazywać odbiorcom, jak szerokie jest pole teatru formy.

„Zależy nam na tym, aby widzowie świadomie odbierali sztukę” – mówiła, tłumacząc też, że w materiałach festiwalowych celowo używane jest określenie „treści trudniejsze”, a nie „treści wrażliwe”.

W programie znajdą się również warsztaty podróżnicze Filipa Jaśkiewicza, znanego z pracy przy Małym Księciu w Banialuce. Jego najmniejsze na świecie biuro podróży, Small Things Travel Agency, ma zachęcać do spojrzenia na Bielsko-Białą z innej perspektywy, bardziej uważnej i drobiazgowej. Do tego dojdą warsztaty kreatywne prowadzone przez rzemieślników teatru – nie tylko dla dzieci, ale też dla dorosłych i seniorów.

Nowością będą warsztaty do spektakli, w których młodzi widzowie mają nie tylko oglądać, ale też porządkować własne odczytania i korzystać z narzędzi pedagogiczno-teatralnych. To wyraźny znak, że festiwal chce być nie tylko świętem oglądania, lecz także uczenia się patrzenia.

Na organizację 31. MFSL złożyły się środki miasta Bielsko-Biała, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Teatr” oraz Ars Cameralis, instytucji kultury województwa śląskiego.

na podstawie: UM Bielsko-Biała.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Bielsku-Białej). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.