W Bielsku-Białej elektryk stanął w ogniu na nocnym parkingu - strażacy walczyli do rana

W Bielsku-Białej elektryk stanął w ogniu na nocnym parkingu - strażacy walczyli do rana

FOT. Policja Bielsko-Biała

Tuż po godzinie 21 na zamkniętym parkingu przy ulicy Czorsztyńskiej w Bielsku-Białej zapalił się samochód elektryczny marki Mercedes-Benz. Ogień objął auto stojące w sąsiedztwie innych pojazdów i przyczepy do transportu aut, a nocna akcja służb przeciągnęła się na wiele godzin.

Dyżurny miejskiej jednostki Policji w Bielsku-Białej odebrał zgłoszenie natychmiast po pojawieniu się ognia. Na miejsce ruszył patrol Policji oraz jednostki Państwowej Straży Pożarnej, które zabezpieczyły teren i odcięły dostęp do strefy zagrożenia. To nie był zwykły pożar samochodu - w przypadku pojazdów elektrycznych liczy się każdy ruch, bo ogień i wysoka temperatura mogą wrócić nawet po wstępnym opanowaniu sytuacji.

Płomienie nie skończyły się na jednym aucie. Wysoka temperatura i rozchodzące się ciepło uszkodziły stojący obok samochód osobowy oraz przyczepę do transportu pojazdów, które częściowo nadpaliły się od ognia. Strażacy musieli prowadzić długotrwałe chłodzenie baterii, bo właśnie to jest największy problem przy takich zdarzeniach - bateria może się ponownie zapalić, jeśli nie zostanie odpowiednio schłodzona.

Działania trwały całą noc. Ostatecznie ogień ugaszono, a w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń. Bielska Policja i strażacy mieli do czynienia z sytuacją, która pokazuje, jak szybko pozornie jeden płonący samochód potrafi zamienić się w kosztowną i niebezpieczną akcję, szczególnie gdy chodzi o elektryka stojącego tuż obok innych pojazdów.

na podstawie: Policja Bielsko-Biała.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Bielsko-Biała). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.