Bielski teatr świętował swoich ludzi. Nagrody trafiły za kulisy i na scenę

Bielski teatr świętował swoich ludzi. Nagrody trafiły za kulisy i na scenę

W Teatrze Polskim światła nie zgasły nawet po zejściu ze sceny, bo tego wieczoru nagrody odebrali nie tylko aktorzy. W Bielsku–Białej doceniono także tych, których publiczność zwykle nie widzi – instruktorki, krawcową i oświetleniowca. Gala 13 kwietnia przypomniała, że teatr powstaje nie z jednego nazwiska, ale z całego zespołu.

  • Na scenie obok aktorów stanęli ci, których zwykle widać dopiero po długim aplauzie
  • Nagrody trafiły do aktorek, instruktorek i rzemieślniczki teatru
  • Laur Dembowskiego przypomniał, że teatr tworzą też ci, których widzowie znają od lat

Na scenie obok aktorów stanęli ci, których zwykle widać dopiero po długim aplauzie

Podczas uroczystości w Teatrze Polskim pojawiło się liczne grono ludzi związanych ze światem kultury, a także samorządowcy i przedstawiciele województwa. Wśród nich byli m.in. członkini zarządu województwa śląskiego Joanna Bojczuk, radni wojewódzcy Marcin Szarek i Rafał Ryplewicz oraz przewodnicząca Rady Miejskiej w Bielsku–Białej Dorota Piegzik–Izydorczyk. To właśnie w takim otoczeniu wybrzmiało najważniejsze przesłanie wieczoru – że bielska scena żyje dzięki codziennej pracy wielu osób, nie tylko tych stojących w świetle reflektorów.

Zastępca prezydenta miasta Adam Ruśniak mówił, że to ludzie kultury otwierają przed Bielskiem–Białą drzwi instytucji w kraju i w Europie. Podkreślał też, że bez ich zaangażowania nie byłoby tylu wzruszeń, rozmów i spotkań, które budują pozycję miasta.

„Nie byłoby tak, gdyby nie ludzie kultury, nie artyści, nie ci wszyscy, którzy na co dzień tworzą kulturę i sztukę w naszym mieście”.

Nagrody trafiły do aktorek, instruktorek i rzemieślniczki teatru

W tym roku Nagrody Prezydenta Miasta Bielska–Białej w dziedzinie teatru otrzymali:

  • Marta Popławska z Teatru Lalek Banialuka – za role, które mocno zapisały się w pamięci widzów, zwłaszcza za przejmującą kreację Oli w Sajlen Disko oraz wyraziste postacie Hieny i Pająka w Chłopcu i świecie.
  • Anita Jancia z Teatru Polskiego – za szeroki wachlarz ról, od komediowych po dramatyczne, i za tytułową bohaterkę w Iwonie, księżniczce Burgunda.
  • Aleksandra Małecka i Natalia Smyk – instruktorki Teatru eF, animatorki i pedagożki teatru, które prowadzą działania dostępne także dla osób o różnych potrzebach.
  • Joanna Lisiecka–Bogacz – krawcowa Banialuki, od 2017 roku współtworząca kostiumy, lalki, rekwizyty i elementy scenografii.
  • Tomasz Haczek – oświetleniowiec Teatru Polskiego, odpowiedzialny za montaż i jakość oprawy świetlnej spektakli.

To zestawienie dobrze pokazuje, jak szeroko miasto patrzy dziś na teatr. Nagrodzeni nie są wyłącznie twarzami z afisza. Wyróżnienie obejmuje także tych, którzy budują scenę od zaplecza, rękami i doświadczeniem. Właśnie tam rodzi się ta część magii, którą później widać już tylko jako gotowe przedstawienie.

Marta Popławska odebrała nagrodę wyraźnie poruszona. Podziękowała współpracownikom i zaznaczyła, że wyróżnienie traktuje jako docenienie pracy z ostatniego roku. Anita Jancia mówiła z kolei, że nagroda w rodzinnym mieście i na scenie własnego teatru ma dla niej szczególną wagę. Podkreśliła też znaczenie zespołu i zakończyła krótkim apelem, by po prostu kochać teatr.

Natalia Smyk zwróciła uwagę na ludzi, którzy zbudowali Teatr eF i pozwolili jej stać tego wieczoru na scenie wśród cenionych twórców. Aleksandra Małecka przypomniała, że właśnie z tym miejscem wiąże ważny fragment jej życia, a na scenie Teatru Polskiego stawała po raz pierwszy jako siedmiolatka.

Joanna Lisiecka–Bogacz dziękowała za to, że także rzemieślnicy teatralni dostają sygnał, iż ich praca ma znaczenie. W jej przypadku to szczególnie czytelne – bez kostiumów, lalek i dopracowanych detali trudno byłoby mówić o pełnym teatralnym świecie. Tomasz Haczek został doceniony za techniczną precyzję i troskę o nowoczesne rozwiązania, które przekładają się na wizualną stronę spektakli.

Laur Dembowskiego przypomniał, że teatr tworzą też ci, których widzowie znają od lat

Podczas uroczystości wręczono również Laur Dembowskiego, nagrodę bielskiego koła ZASP, przyznawaną już po raz 31. Przewodniczący kapituły Włodzimierz Pohl przypomniał postać Mieczysława Dembowskiego, aktora, pedagoga, reżysera i animatora życia teatralnego. W tym roku nominowano siedem osób: Piotra Gajosa, Annę Guzik–Tylkę, Witolda Mazurkiewicza, Magdalenę Obidowską, Martę Sawicką, Grzegorza Sikorę i Wiktorię Węgrzyn–Lichosyt.

Laur trafił do Witolda Mazurkiewicza, dyrektora Teatru Polskiego, docenionego za budowanie repertuaru i prestiżu sceny w ciągu ostatnich 13 lat oraz za umiejętne łączenie funkcji organizacyjnych z własną działalnością artystyczną. Sam laureat przyznał, że wyróżnienie go zaskoczyło i wzruszyło. Podziękował zespołowi teatru oraz tysiącom widzów, którzy przez lata odwiedzali scenę przy ulicy 1 Maja.

W trakcie gali gratulacje i kwiaty odebrała też 90–letnia aktorka Teatru Polskiego Iwona Matuszewska–Dembowska, która zaprezentowała publiczności krótki aktorski pokaz. Uhonorowano również laureatki Złotych Masek 2025 z Teatru Polskiego – Martę Gzowską–Sawicką, Flaunnette Mafa, Wiktorię Węgrzyn–Lichosyt, Ewę Dobrucką i Anitę Jancia.

Wieczór domknął spektakl Tina w reżyserii Aliny Moś. Po serii podziękowań, kwiatów i wzruszeń to właśnie przedstawienie przypomniało, po co całe to święto się odbywało – żeby w Bielsku–Białej jeszcze raz głośno powiedzieć, że teatr ma tu mocny, żywy i bardzo ludzki fundament.

na podstawie: Urząd Miejski w Bielsku-Białej.