MZK w Bielsku‑Białej stawia na wodór i wiąże się z Orlenem na dwa lata

MZK w Bielsku‑Białej stawia na wodór i wiąże się z Orlenem na dwa lata

Na zapleczu bielskiej komunikacji właśnie domyka się zmiana, której pasażer nie zobaczy od razu, ale odczuje ją w kolejnych latach. 10 kwietnia MZK podpisał z Orlenem umowę na dostawy wodoru dla autobusów zeroemisyjnych, a przy ul. Bystrzańskiej równolegle powstaje miejsce, w którym te pojazdy będą tankowane. To nie jest już wizja z prezentacji – to konkretne paliwo, konkretne autobusy i konkretne terminy.

  • Na Bystrzańskiej rośnie zaplecze dla wodorowych kursów
  • Autobus wodorowy jedzie jak elektryk, ale tankuje się znacznie szybciej
  • Tabor MZK zmienia się szybciej, niż widać to z przystanku

Na Bystrzańskiej rośnie zaplecze dla wodorowych kursów

Umowa została zawarta na dwa lata i obejmuje około 180 ton wodoru. Jej wartość to niespełna 10 mln zł netto. Paliwo ma spełniać definicję wodoru niskoemisyjnego albo odnawialnego, co w tej układance ma znaczenie większe niż sam technologiczny efekt nowości.

  • czas obowiązywania umowy – dwa lata
  • planowana ilość wodoru – około 180 ton
  • wartość kontraktu – niespełna 10 mln zł netto
  • miejsce tankowania – nowa stacja przy ul. Bystrzańskiej
  • rozwiązanie przejściowe – mobilny punkt tankowania

Do czasu uruchomienia stacji autobusy wodorowe MZK mają korzystać z mobilnego punktu tankowania. Dzięki temu cały proces nie zatrzymuje się na etapie budowy, tylko może wejść w codzienny rytm miejskich kursów. Dla przewoźnika to ważne, bo nowa technologia wymaga nie tylko zakupu pojazdów, ale też stabilnego zaplecza, które pozwoli je utrzymać w regularnej pracy.

Autobus wodorowy jedzie jak elektryk, ale tankuje się znacznie szybciej

Michał Gąsior, odpowiedzialny za politykę informacyjną w bielskim MZK, przypomina, że autobus wodorowy działa jak pojazd elektryczny, tylko zamiast klasycznych baterii ma ogniwa produkujące prąd. W reakcji wodoru z tlenem powstaje energia potrzebna do napędu, a jedynym produktem ubocznym jest para wodna.

„Produktem ubocznym reakcji jest tylko para wodna” – wyjaśnia Michał Gąsior.

Spółka zwraca uwagę przede wszystkim na dwa atuty tego rozwiązania: krótki czas tankowania i duży zasięg, wystarczający na całodniową eksploatację. To właśnie dlatego wodór coraz częściej trafia do rozmów o komunikacji miejskiej, która potrzebuje pojazdów gotowych do pracy bez długich przerw i bez kompromisów w zasięgu.

Tabor MZK zmienia się szybciej, niż widać to z przystanku

Umowa z Orlenem to tylko jeden z elementów większej przebudowy, którą przechodzi Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku‑Białej. Do końca 2026 roku do spółki ma trafić 38 nowych autobusów z różnymi rodzajami napędu. Część z nich już pojawiła się na ulicach – osiem autobusów niskoemisyjnych rozpoczęło kursowanie na przełomie 2025 i 2026 roku.

Równolegle rozwijana jest infrastruktura ładowania, wspierana z Krajowego Planu Odbudowy. MZK promuje te działania hasłem „Misja bez emisji”, a wśród kolejnych dostaw są także autobusy wodorowe.

  • do końca 2026 roku – 38 nowych autobusów
  • osiem autobusów niskoemisyjnych już kursuje
  • sześć autobusów wodorowych ma zostać dofinansowanych z Funduszy Europejskich dla Śląskiego 2021–2027
  • producent pojazdów – Solaris Bus & Coach Sp. z o.o.
  • planowany wyjazd na ulice – trzeci kwartał 2026 roku

Wodorowe autobusy dostarczy Solaris Bus & Coach Sp. z o.o., a ich zakup obejmuje także unijne wsparcie. W efekcie bielska komunikacja układa dziś nowy rozkład jazdy nie tylko dla pasażerów, ale też dla całego systemu napędu – od paliwa, przez infrastrukturę, po sam tabor.

na podstawie: UM Bielsko-Biała.