Sanepid pokazał zdrowotny rachunek roku pełnego infekcji i kontroli

Sanepid pokazał zdrowotny rachunek roku pełnego infekcji i kontroli

W sali rady miejskiej liczby układały się w obraz roku, w którym zdrowie bielszczan było sprawdzane na wielu frontach naraz. Podczas 22. sesji Rady Miejskiej Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny Jarosław Rutkiewicz przedstawił raport o stanie bezpieczeństwa sanitarnego miasta. Z danych wyłania się nie tylko statystyka chorób, ale też codzienny rytm miejskiego życia – od przychodni i szkół po sklepy, wodociągi i zakłady pracy.

  • Jesień przyniosła COVID, a zima i początek roku należały do grypy
  • Kleszcze, gruźlica i dziecięce infekcje pokazały, gdzie czujność nie mogła spaść
  • Szczepienia, żywność, woda i miejsca pracy pod stałą kontrolą

Jesień przyniosła COVID, a zima i początek roku należały do grypy

W raporcie za 2025 rok najwięcej miejsca zajmują choroby zakaźne, bo to one najmocniej odbiły się na miejskiej statystyce. W Bielsku-Białej zarejestrowano 1.455 zakażeń SARS‑CoV‑2, z czego 1.453 potwierdzono laboratoryjnie. Większość chorych leczyła się w domu, a hospitalizacji wymagało 61 osób. Zgonów nie odnotowano, ale wyraźnie widać było, że wirus najmocniej uderzył od września do grudnia, ze szczytem w październiku.

Równolegle bardzo wysoko utrzymała się grypa. Sanepid zapisał 3.433 zachorowania potwierdzone testami antygenowymi i PCR. Najwięcej przypadków dotyczyło osób w wieku 15–64 lata, czyli tej grupy, która najczęściej łączy pracę, obowiązki domowe i szybkie przemieszczanie się po mieście.

W raporcie widać też, że sezon infekcyjny nie kończył się na jednym patogenie. Na początku roku i w grudniu mocno zaznaczyły się zakażenia RSV, zwłaszcza u najmłodszych. Z kolei przy infekcjach jelitowych i zatruciach pokarmowych szczególnie niepokoi liczba dzieci do 2 lat, które często wymagały leczenia szpitalnego.

Najważniejsze liczby z tego fragmentu raportu wyglądają tak:

• SARS‑CoV‑2 – 1.455 zakażeń, 61 hospitalizacji, brak zgonów
• grypa – 3.433 zachorowania, najwyższa liczba w styczniu: 1.423 przypadki
• RSV – 585 zachorowań od stycznia do marca, maksimum w lutym: 314 przypadków
• zakażenia jelitowe i zatrucia pokarmowe – 915 przypadków, hospitalizacja w 27,10% zgłoszeń

Kleszcze, gruźlica i dziecięce infekcje pokazały, gdzie czujność nie mogła spaść

Nie mniej uważnie Sanepid patrzył na choroby, które wracają co roku, choć często w cieniu głośniejszych sezonowych infekcji. Borelioza dała w Bielsku-Białej aż 383 zachorowania, czyli o 168 więcej niż rok wcześniej. W 8 przypadkach konieczne było leczenie szpitalne, a 7 osób miało neuroboreliozę. Najczęściej do zakażenia dochodziło podczas rekreacji na świeżym powietrzu, ale problem pojawiał się też we własnych ogródkach i na terenach leśnych.

To ważna informacja dla miasta, bo pokazuje, że kleszcze nie są wyłącznie problemem wycieczek do lasu. W raporcie zapisano 181 przypadków związanych z rekreacją w plenerze i 73 z ogródkami przydomowymi. Dla mieszkańców oznacza to, że zwykły spacer, prace w ogrodzie czy krótki odpoczynek w zieleni też mogą skończyć się kontaktem z pasożytem.

Sanepid odnotował również 16 zachorowań na gruźlicę. Wszyscy chorzy w okresie prątkowania trafiali do obowiązkowej hospitalizacji, a potem byli leczeni ambulatoryjnie. Nadzorem objęto 18 osób, które miały kontakt z chorymi.

Wśród chorób wieku dziecięcego widać było zmianę trendów: spadła liczba zachorowań na płonicę i krztusiec, ale nadal wysoki pozostawał poziom zapadalności na ospę wietrzną. To zestawienie pokazuje, że nawet w mieście z rozbudowaną opieką zdrowotną infekcje dziecięce wciąż potrafią wracać falami.

Szczepienia, żywność, woda i miejsca pracy pod stałą kontrolą

Raport nie kończy się na chorobach. Dużą część zajmują działania, które mają zatrzymać problemy, zanim urosną do skali widocznej w statystykach. Dane o szczepieniach zebrano z 97 punktów szczepień na terenie Bielska-Białej i powiatu bielskiego. W systemie figurowało 68.572 dzieci i młodzieży objętych obowiązkowymi szczepieniami, a placówki podstawowej opieki zdrowotnej zgłosiły 1.941 dzieci nieszczepionych z powodu braku zgody rodziców.

Najwyższa wyszczepialność dotyczyła szczepień przeciwko WZW B, ale w raporcie znalazły się też pozycje z wyraźnie niższymi wynikami. W pierwszym roku życia szczepienia przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi objęły 882 dzieci, a w drugim roku życia łącznie 2.042. Przeciwko gruźlicy zaszczepiono 1.837 noworodków, a 97 nie otrzymało szczepienia, najczęściej z powodu sprzeciwu rodziców. Sanepid zarejestrował również 41 niepożądanych odczynów poszczepiennych, w tym 2 poważne.

Równie dokładnie skontrolowano bezpieczeństwo żywności. Inspektorzy sprawdzili 856 obiektów żywnościowych i 26 wytwórni oraz miejsc obrotu materiałami do kontaktu z żywnością. Przeprowadzono 1.032 kontrole, w tym 61 interwencyjnych po zgłoszeniach konsumentów. Zakwestionowano 6 próbek żywności i 4 próbki sanitarne, a 19 mandatów opiewało łącznie na 7.100 zł.

Na liście znalazła się także woda. Bielsko-Biała korzysta z pięciu ujęć Aqua S.A. i wszystkie zostały skontrolowane bez stwierdzonych nieprawidłowości sanitarno-technicznych. Z kolei w zakładach pracy ewidencja obejmowała 638 firm i 42.206 pracowników. W 9 zakładach wykryto przekroczenia dopuszczalnych stężeń i natężeń czynników szkodliwych, a 1.379 osób pracowało w warunkach narażenia na hałas, drgania, substancje chemiczne albo promieniowanie laserowe.

Na końcu raportu pojawia się jeszcze jedno ostrzeżenie, już bardziej społeczne niż medyczne. W 2025 roku na skutek spożycia dopalaczy zatruciu uległy 4 osoby, a jedna z nich wymagała hospitalizacji. To drobna liczba, ale w miejskim bilansie zdrowia przypomina, że obok sezonowych wirusów i kontroli sanitarnych wciąż istnieje też problem substancji, które potrafią uderzyć nagle i ciężko.

na podstawie: UM Bielsko-Biała.