[PIŁKA NOŻNA] KKS Kalisz – Rekord Bielsko-Biała 2:1 w Betclic 2. lidze – gospodarze odwrócili mecz w Kaliszu

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] KKS Kalisz – Rekord Bielsko-Biała 2:1 w Betclic 2. lidze – gospodarze odwrócili mecz w Kaliszu

W 24. kolejce Betclic 2. ligi Rekord Bielsko-Biała przegrał w Kaliszu z KKS-em 1:2. Goście zaczęli obiecująco, bo już na początku wyszli na prowadzenie, ale jeszcze przed przerwą gospodarze doprowadzili do remisu, a po zmianie stron przechylili szalę na swoją korzyść. Dla bielszczan to wynik z gatunku tych, po których zostaje spory niedosyt.

Mecz na Stadionie Miejskim w Kaliszu miał duży ciężar gatunkowy, bo oba zespoły walczą o oddalenie się od dolnych rejonów tabeli. KKS przystępował do spotkania z 16. miejsca i 23 punktami, Rekord był 15. i miał trzy oczka więcej. Widać było, że stawka jest wysoka, a każdy błąd może kosztować bardzo drogo. Goście dodatkowo przyjechali do Kalisza osłabieni brakiem kilku ważnych zawodników, co w takim starciu szybko daje o sobie znać.

Rekord zaczął od mocnego uderzenia, ale odpowiedź przyszła szybko

Pierwszy cios należał do bielszczan. W 13. minucie J. Ciucka dał Rekordowi prowadzenie i przez chwilę można było mieć nadzieję, że przyjezdni złapią ten mecz za gardło. KKS odpowiedział jednak dość szybko i skutecznie. W 22. minucie J. Jeleń doprowadził do wyrównania, a pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:1. To był sygnał, że łatwo w Kaliszu nie będzie nikomu.

Po przerwie tempo nie spadło, ale konkrety znów przyszły po stronie gospodarzy. W 60. minucie J. Paszkowski trafił na 2:1 i to trafienie okazało się decydujące. Od tego momentu Rekord musiał gonić wynik, lecz choć próbował szukać świeżości w zmianach, nie potrafił już znaleźć drogi do bramki KKS-u. W 64. i 69. minucie trener gości sięgał po rezerwy, ale obraz gry nie odwrócił się na korzyść bielszczan.

Końcówka pod napięciem, ale punktów w Bielsku-Białej nie przybędzie

Wraz z upływem czasu mecz robił się coraz bardziej nerwowy. Gospodarze także zaczęli rotować składem, a żółte kartki w końcówce tylko podkręciły temperaturę spotkania. Rekord do ostatnich minut próbował jeszcze wyrwać remis, ale KKS dowiózł prowadzenie do końcowego gwizdka.

Z perspektywy Bielska-Białej to spotkanie boli podwójnie, bo start był naprawdę niezły, a mimo to wyjazd do Kalisza nie przyniósł ani punktu. W meczach ekip z dołu tabeli takie detale decydują o bardzo wiele i właśnie tym razem lepiej wykorzystali je gospodarze. Dla Rekordu to cenna lekcja, ale też strata, która w tabeli może jeszcze długo mieć znaczenie.

KKS KaliszStatystykaRekord Bielsko-Biała
2Gole1

Autor: redakcja sportowa bielskonews.pl