Wilczy Jar wrócił jako scenariusz - ratownicy z całej Polski ćwiczyli nocne akcje

FOT. UM Bielsko-Biała
Na trasach Podbeskidzia i w centrum miasta odbyła się widowiskowa, ale trudna w wymowie rywalizacja. W Bielsko‑Białej zawodnicy mierzyli się z symulacjami inspirowanymi pamiętną katastrofą sprzed lat, nocnymi alarmami i wypadkami w trudno dostępnych miejscach. Impreza przyciągnęła profesjonalne załogi z kraju i zza granicy, pokazując jednocześnie, jak zmieniła się współpraca służb ratowniczych.
- Międzynarodowe Zimowe Mistrzostwa Polski w Ratownictwie Medycznym postawiły wyzwania z historią w tle
- Noc, góry i ulice Bielska-Białej - scenariusze rozciągnięte w terenie
- Zwycięzcy, wnioski i współpraca służb
20. Międzynarodowe Zimowe Mistrzostwa Polski w Ratownictwie Medycznym postawiły wyzwania z historią w tle
W jubileuszowej edycji rywalizowały 40 załóg karetek z Polski i zagranicy, a organizatorami zmagań było Bielskie Pogotowie Ratunkowe przy wsparciu lokalnych służb. Jedno z zadań odwoływało się do tragicznego wypadku z okolic Oczkowa - zdarzenia z listopada 1978 roku, kiedy to dwa autobusy wpadły do Jeziora Żywieckiego. W scenariuszu ćwiczono masowe zdarzenie medyczne z kilkudziesięcioma poszkodowanymi – w symulacji odnotowano 30 ofiar śmiertelnych i 9 rannych.
“My pokazujemy, że dzisiaj, dysponując zupełnie innymi możliwościami i współpracując z tyloma służbami - strażakami, policjantami i ratownikami wodnymi - mamy zdecydowanie lepszą skuteczność”
— dr Marek Frymorgen, zastępca dyrektora Bielskiego Pogotowia Ratunkowego
Organizatorzy zadbali o różnorodność scenariuszy, by sprawdzić reakcje zespołów w warunkach zbliżonych do realnych katastrof oraz codziennych zdarzeń, a także współpracę między służbami.
Noc, góry i ulice Bielska-Białej - scenariusze rozciągnięte w terenie
Zawody obejmowały siedem zadań, często realizowanych po zmroku i w zróżnicowanych warunkach terenowych. Wśród przykładów:
- zatrzymanie krążenia u dziecka w schronisku na Magurce Wilkowickiej,
- katastrofa awionetki w Mesznej,
- zderzenie samochodu osobowego z autobusem w centrum Bielska‑Białej,
- duże zdarzenie nad zbiornikiem nawiązujące do historii z Wilczego Jaru.
Ratownicy mówili, że spodziewali się bardzo ciężkich, nietypowych przypadków, ale większość symulacji przypominała codzienne wypadki i urazy.
“Obawialiśmy się bardzo ciężkich przypadków, a tak naprawdę były to powszechne, codzienne wypadki i urazy”
— Paweł Pampuch, ratownik medyczny z Raciborza
“Najważniejsze jest, by opanować emocje i wykorzystać wiedzę oraz umiejętności, które posiadamy”
— Magdalena Stajner, ratowniczka medyczna z Raciborza
Zwycięzcy, wnioski i współpraca służb
W klasyfikacji generalnej triumfowali ratownicy z SPZOZ Rejonowego Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu, a na podium pojawiły się także dwie załogi z Ratownictwa Medycznego w Żywcu. Zawody, organizowane przy udziale Starostwa Powiatowego w Bielsku‑Białej, oprócz rywalizacji miały charakter szkoleniowy i ewaluacyjny.
Dla mieszkańców oznacza to realny wzrost gotowości lokalnych służb. Intensywne ćwiczenia w warunkach nocnych i w trudnym terenie poprawiają komunikację między ekipami, utrwalają procedury i podnoszą pewność działania w kryzysie. To też przypomnienie, że większość interwencji to codzienne przypadki wymagające opanowania i szybkich decyzji - elementów, które właśnie były testowane podczas mistrzostw.
na podstawie: UM Bielsko-Biała.
Autor: krystian

