Ksiądz, który rozpalał spory i budował polski ruch w Bielsku

Ksiądz, który rozpalał spory i budował polski ruch w Bielsku

FOT. Urząd Miejski w Bielsku-Białej

Jedni widzieli w nim bohatera, inni politycznego awanturnika. Ksiądz Stanisław Stojałowski potrafił porwać tysiące ludzi, ale równie łatwo zyskiwał przeciwników wśród władz, duchowieństwa i polskich stronnictw. W Bielsku stworzył miejsce, które stało się ważnym ośrodkiem polskiego życia. Jego historia do dziś nie mieści się w prostym życiorysie zasłużonego kapłana.

  • Od jezuity do przywódcy chłopskiego ruchu
  • Dom Polski stał się centrum polskiego życia
  • Szkoły, czytelnie i polskie stowarzyszenia

Od jezuity do przywódcy chłopskiego ruchu

Stanisław Stojałowski urodził się 15 maja 1845 roku w Zniesieniu pod Lwowem. Po ukończeniu szkoły elementarnej wstąpił do jezuitów, a po święceniach kapłańskich w 1870 roku rozpoczął działalność wśród chłopów. Przekonywał ich, że nie są wyłącznie poddanymi cesarza, lecz częścią polskiego narodu.

Z czasem opuścił zakon i został księdzem diecezjalnym. W 1875 roku objął posadę wikariusza przy kościele Najświętszej Maryi Panny Śnieżnej we Lwowie, a także został radcą miejskim. W tym samym okresie zaczął wydawać dwa pisma. „Wieniec” miał charakter refleksyjny i odwoływał się do współpracy szlachty z ludem. „Pszczółka” była ostrzejsza, satyryczna i bezkompromisowa.

Stojałowski nie ograniczał się do publicystyki. Zakładał kółka rolnicze, szkoły ludowe i stowarzyszenia zawodowe. Organizował również pielgrzymki chłopów do Rzymu. Uważał, że świadomość narodową można budować nie tylko przez przemówienia, lecz także przez wspólne świętowanie wydarzeń historycznych. W 1883 roku przyprowadził na Wawel 12 tysięcy chłopów na obchody 200. rocznicy odsieczy wiedeńskiej.

Jego aktywność polityczna szybko wywołała sprzeciw. Stojałowski zachęcał chłopów do tworzenia własnych komitetów wyborczych i wprowadzania ludowych posłów do sejmu galicyjskiego oraz parlamentu w Wiedniu. Dla części elit był niebezpiecznym konkurentem. Demokraci zarzucali mu natomiast, że łączy patriotyzm z religią i uzależnia chłopów od duchowieństwa.

Konflikty doprowadziły do pozbawienia go parafii w 1888 roku oraz zakazu działalności religijnej i wydawniczej. Duchowny sprzeciwiał się przełożonym i współpracował z socjaldemokratami. Spór wokół jego gazet był tak ostry, że czytelników pism objęto klątwą. W 1897 roku sześć tysięcy chłopów miało z tego powodu nie przystąpić do wielkanocnej spowiedzi.

W tym samym roku Stojałowski założył Stronnictwo Chrześcijańsko-Ludowe. Jako jego lider wprowadził do parlamentu pięciu posłów. Przed wyborami ponownie trafił do więzienia na polecenie namiestnika Badeniego, który publicznie nazywał go między innymi łotrem i bandytą. Według ustaleń historyków ksiądz był więziony 27 razy i spędził za kratami łącznie około dziewięciu lat.

„Ojczyzna jest »matką«, a nie »kochanką«” – pisał Stanisław Stojałowski, zapowiadając otwarcie Domu Polskiego w Bielsku.

Najświeższe wiadomości z Bielska-Białej czekają na stronie głównej bielskonews.pl, a koncerty, spotkania i imprezy na najbliższe dni – w kalendarzu wydarzeń.

Dom Polski stał się centrum polskiego życia

W 1901 roku Stojałowski zamieszkał na stałe w Bielsku. Przybył na Podbeskidzie jako postać już ukształtowana przez wieloletnie spory polityczne, konflikty z władzami austriackimi, konserwatystami i częścią hierarchii kościelnej. Na miejscu szybko zaangażował się w kolejne walki polityczne, przede wszystkim z socjaldemokratami i ludowcami.

Najważniejszym przedsięwzięciem związanym z jego działalnością było powstanie Domu Polskiego w Bielsku. Budynek miał służyć polskiej społeczności jako ośrodek kultury i działalności społecznej. Z czasem stał się również trwałym znakiem obecności polskiego ruchu narodowego w regionie.

Otwarcie Domu Polskiego w październiku 1902 roku wywołało ostrą reakcję niemieckich nacjonalistów. Na ulicach doszło do zamieszek. Niemieckojęzyczne gazety informowały, że kilkuset Polakom wyryto na skórze znamiona polskości. Przemoc sprawiła, że Dom Polski zaczął być postrzegany jako symbol oporu wobec germanizacji w tej części Galicji.

Dla Stojałowskiego wydarzenia te oznaczały także wzrost poparcia. Do jego otoczenia dołączali kolejni patrioci, a zbiórki na utrzymanie budynku i spłatę kredytu stawały się łatwiejsze. Dom Polski nie był więc wyłącznie adresem czy salą spotkań. Skupiał działania polityczne, kulturalne i społeczne, które wcześniej często funkcjonowały osobno.

Szkoły, czytelnie i polskie stowarzyszenia

Stojałowski przekonywał, że zmiana zaczyna się od codziennych obowiązków i organizacji życia wsi. W jednym ze swoich haseł pisał:

„Niech każdy przed swym domem zamiecie, a będzie czysto na świecie” – Stanisław Stojałowski.

Za jego sprawą w wielu miejscowościach Podbeskidzia rozwijały się nie tylko parafie i straże pożarne, lecz także szkoły podstawowe, Towarzystwa Bratniej Pomocy, polskie sklepy, czytelnie, gniazda Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” oraz teatry amatorskie. W tych działaniach wspierali go między innymi posłowie związani z regionem – Maciej Fijak, Michał Marek i Ludwik Dobija.

Taki model pracy miał znaczenie wykraczające poza jedną kampanię polityczną. Szkoła, czytelnia, sklep czy stowarzyszenie dawały mieszkańcom narzędzia do samodzielnego organizowania życia i wzmacniały używanie języka polskiego w codziennych kontaktach. To właśnie przez takie instytucje hasła o narodowej świadomości mogły docierać poza wiece i łamy gazet.

Stanisław Stojałowski zmarł 23 października 1911 roku w Krakowie. Został pochowany w tym mieście, a jego pogrzeb opisywały liczne gazety. Oceny jego działalności od początku były skrajne.

„Wieniec” i „Pszczółka” przedstawiały go jako przywódcę, który jako jeden z pierwszych mówił chłopom o Polsce, uczył ich czytać i wskazywał prawa oraz obowiązki obywatelskie. „Robotnik Śląski” doceniał jego pionierską pracę uświadamiającą, ale krytycznie oceniał późniejsze decyzje polityczne. „Ślązak” twierdził, że rozpoczął działalność na złocie, a zakończył ją na błocie. Krakowski „Czas” widział w nim człowieka wybitnego, lecz niezdolnego do kompromisu.

Najpełniej ten rozdźwięk oddaje wspomnienie zamieszczone w „Gwiazdce Cieszyńskiej”. Podkreślano w nim obronę zachodnich kresów przed germanizacją, utworzenie Domu Polskiego i wielką pracowitość księdza, ale jednocześnie przyznawano, że popełniał poważne błędy. Stojałowski pozostał więc postacią niejednoznaczną – duchownym, politykiem, wydawcą i organizatorem, który budował polskie instytucje, a równocześnie przez całe życie wywoływał gwałtowne spory.

na podstawie: UM Bielsko-Biała.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Bielsku-Białej). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji