[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga: Podbeskidzie Bielsko-Biała – Pogoń Siedlce 1:0. Główka Klisiewicza dała pierwszą wygraną

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga: Podbeskidzie Bielsko-Biała – Pogoń Siedlce 1:0. Główka Klisiewicza dała pierwszą wygraną

Lucjan Klisiewicz potrzebował sześciu minut, by dać bielskim kibicom powód do radości, na który czekali od początku sezonu. Jego gol wystarczył, by Podbeskidzie Bielsko-Biała wygrało u siebie z Pogonią Siedlce 1:0 i odniosło pierwsze ligowe zwycięstwo w rozgrywkach 2026/27. Piątkowy wieczór na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej nie przyniósł wielu bramek ani szczególnie widowiskowego meczu. Dla gospodarzy najważniejsze było jednak to, że po dziewięciu spotkaniach bez wygranej wreszcie mogli dopisać do dorobku komplet punktów.

Klisiewicz wykorzystał dośrodkowanie Hirosawy

Akcja, która rozstrzygnęła spotkanie, przyszła niemal od razu. Toki Hirosawa dośrodkował, a Klisiewicz skierował piłkę głową do bramki. W 6. minucie Podbeskidzie prowadziło 1:0. Tak wczesne trafienie mogło zapowiadać więcej emocji pod obiema bramkami, ale wynik nie zmienił się już ani przed zejściem drużyn do szatni, ani przez całą drugą połowę.

Dla strzelca był to wieczór z wyraźnym, konkretnym akcentem. Nie trzeba było serii okazji czy gola w ostatnich sekundach, by został bohaterem meczu. Jedna skutecznie zakończona akcja przesądziła o pierwszej ligowej wygranej bielszczan. Hirosawa również miał w niej swój udział dzięki dośrodkowaniu, po którym padła jedyna bramka.

W pierwszej połowie sędzia pokazał dwie żółte kartki, obie zawodnikom gości. W 16. minucie ukarany został M. Marzec, a pięć minut później S. Kobusiński. Do szatni Podbeskidzie schodziło z jednobramkowym prowadzeniem. Mecz miał później raczej oszczędny w bramkowe wydarzenia przebieg – mimo kolejnych zmian żaden z zespołów nie zdołał już zmienić rezultatu.

Dla kibiców z Bielska-Białej to trafienie znaczyło więcej, niż sugerowałby sam wynik. Jeszcze 5 października, po dziewięciu kolejkach, Podbeskidzie jako beniaminek było przedostatnie i czekało na pierwszą wygraną, choć przegrało tylko raz, a osiem spotkań zremisowało. Przeciwko Pogoni udało się zrobić to, czego wcześniej brakowało: zakończyć mecz z prowadzeniem, a nie z kolejnym podziałem punktów.

Jedna bramka wystarczyła do wygranej

W 65. minucie gospodarze dokonali pierwszej zmiany: O. Sewerzyńskiego zastąpił A. Iwańczyk, który minutę później zobaczył żółtą kartkę. Pogoń odpowiedziała w 71. minucie dwiema roszadami – L. Trepkę zmienił J. Barczak, a ukaranego wcześniej S. Kobusińskiego zastąpił C. Demianiuk. Chwilę później Podbeskidzie zdjęło z boiska M. Rakoczego i T. Hirosawę, wprowadzając D. Takaca oraz K. Gacha.

Na ostatnie dziesięć minut gospodarze zmienili także bohatera spotkania. W 80. minucie Klisiewicz ustąpił miejsca Y. Shikavce, a M. Urynowicza zastąpił K. Smoliński. Siedlczanie przeprowadzili jeszcze zmiany w 87. i 90. minucie, lecz bramki wyrównującej nie zdobyli. Tuż przed końcem żółtą kartkę obejrzał Shikavka. Podbeskidzie dowiozło skromne prowadzenie do ostatniego gwizdka.

Wygrana ma znaczenie również w tabeli. Po dziesiątej kolejce bielszczanie mają 11 punktów i zajmują 13. miejsce, natomiast Pogoń z 12 punktami jest dziesiąta. Przed przerwą reprezentacyjną siedlczanie zdobyli siedem punktów w trzech występach, więc przyjeżdżali do Bielska-Białej po udanej serii. Tym razem wracają bez zdobyczy.

Podbeskidzie czeka teraz wyjazd do ŁKS Łódź, zaplanowany na 18 października. Następnie bielszczanie zagrają u siebie ze Stalą Rzeszów. Do tych spotkań przystąpią już bez ciążącego pytania o pierwszą ligową wygraną – odpowiedź dał w piątek Klisiewicz, sześć minut po rozpoczęciu meczu.

Podbeskidzie Bielsko-BiałaStatystykaPogoń Siedlce
1Gole0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły