[PIŁKA NOŻNA] Ściślak dał Rekordowi remis w Betclic 2. lidze. Rekord Bielsko-Biała – Sandecja Nowy Sącz 1:1

[PIŁKA NOŻNA] Ściślak dał Rekordowi remis w Betclic 2. lidze. Rekord Bielsko-Biała – Sandecja Nowy Sącz 1:1

Daniel Ściślak był bohaterem piątkowego popołudnia na Stadionie BTS Rekord. W 53. minucie uprzedził bramkarza po dośrodkowaniu i zdobył bramkę, dzięki której Rekord Bielsko-Biała zremisował z Sandecją Nowy Sącz 1:1 w 11. kolejce Betclic 2. ligi. Dla gospodarzy był to gol szczególnie potrzebny: od 13. minuty musieli odrabiać stratę, a goście dobrze wyglądali w pierwszej połowie.

Ściślak odpowiedział na strzał Szeligi

Zanim bielszczanie mogli cieszyć się z trafienia Ściślaka, powody do zadowolenia mieli przyjezdni. Bartosz Szeliga już w 13. minucie uderzył efektownie sprzed pola karnego i dał Sandecji prowadzenie. Dla zawodnika z Nowego Sącza był to pierwszy gol po powrocie do klubu. Rekord znalazł się więc w trudnym położeniu wcześnie, choć do rozegrania pozostawała jeszcze zdecydowana większość spotkania.

Pierwsza połowa ułożyła się lepiej dla sądeczan. Do szatni schodzili przy stanie 1:0, a po stronie gospodarzy brakowało wtedy najważniejszego – bramki, która zmieniłaby obraz meczu. Spotkanie nabrało też ostrzejszego charakteru. Jeszcze przed przerwą żółte kartki zobaczyli dwaj zawodnicy Sandecji: K. Slaby w 35. minucie i Marcel Płocica sześć minut później.

Rekord wrócił do gry z większą energią i nie kazał długo czekać na odpowiedź. W 53. minucie Ściślak dobrze odczytał dośrodkowanie, wyprzedził bramkarza i doprowadził do 1:1. To właśnie ten moment odmienił sytuację gospodarzy: zamiast gonić wynik, mogli szukać kolejnej bramki. Dla kibiców z Bielska-Białej było to wyraźne przypomnienie, że nieudana pierwsza część meczu nie musi przesądzać o całym popołudniu.

Sporna sytuacja w 67. minucie

Remis nie zamknął emocji. W 67. minucie Sandecja domagała się rzutu karnego. Po strzale Płocicy dobitka Marko Kolara trafiła w rękę obrońcy Rekordu, jednak sędzia nie wskazał na jedenasty metr. Goście mieli więc powód do dyskusji, a wynik nadal pozostawał otwarty. W dalszej części spotkania groźniejsi byli gospodarze, lecz żadnej z drużyn nie udało się zdobyć drugiego gola.

Na murawie nie brakowało przerw w grze i kartek. Wśród bielszczan ukarani zostali J. Kempny, J. Rys i P. Wyroba, a po stronie Sandecji żółte kartoniki obejrzeli również E. Kosinski, W. Plesnierowicz oraz F. Piszczek. Trenerzy sięgali też po zmiany. W 70. minucie goście dokonali dwóch, a w ostatnim kwadransie oraz tuż przed nim korekty w składach następowały po obu stronach. Nie zmieniło to już najważniejszego: trafienia Szeligi i Ściślaka pozostały jedynymi bramkami meczu.

Dla Sandecji był to pierwszy mecz ligowy pod wodzą Ireneusza Mamrota po zmianie trenera. Klub poinformował 5 października o rozstaniu z Rafałem Smalcem, który poprowadził zespół w 34 spotkaniach. Wtedy, po dziesięciu kolejkach, sądeczanie mieli 15 punktów i zajmowali dziewiąte miejsce. Piątkowy remis daje im 16 punktów i siódmą pozycję.

Rekord, prowadzony przez Dariusza Ruckiego, ma 17 punktów i zajmuje piąte miejsce. Patrząc z bielskiej perspektywy, niedosyt po dobrym fragmencie drugiej połowy może mieszać się z ulgą: gospodarze odpowiedzieli na wczesnego gola i nie pozwolili Sandecji wywieźć zwycięstwa. Następny ligowy mecz rozegrają 18 października na wyjeździe ze Zniczem Pruszków. Później, 24 października, podejmą Resovię Rzeszów.

Rekord Bielsko-BiałaStatystykaSandecja Nowy Sącz
1Gole1
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły