Czerwona kreska na murze przypomina o wielkiej powodzi w Bielsku-Białej

Czerwona kreska na murze przypomina o wielkiej powodzi w Bielsku-Białej

FOT. Urząd Miejski w Bielsku-Białej

Przy drzwiach zabytkowej remizy w dawnej Białej zachował się ślad, który łatwo przeoczyć. Czerwona data i gruba kreska pokazują poziom wody podczas jednej z największych powodzi w regionie. Ten sam budynek był świadkiem uroczystego otwarcia, parad strażackich i codziennej walki z żywiołem. Jego historia sięga czasów, gdy Bielsko i Biała działały jako dwa sąsiadujące miasta.

  • Ceglany budynek miał służyć strażakom z obu miast
  • Sąsiedztwo rzeki pomagało strażakom, ale przynosiło też zagrożenie

Ceglany budynek miał służyć strażakom z obu miast

Remizę Ochotniczej Straży Pożarnej w Białej oddano do użytku 30 czerwca 1891 roku. Była drugą tego typu siedzibą w dwumieście, po remizie bielskiej. Straż pożarna Bielitz-Bialaer Freiwillige Feuerwehr obejmowała swoim działaniem zarówno Bielsko, jak i Białą.

Budynek powstał rok wcześniej, według projektu Karola Korna. Wzniesieniem zajęła się firma architekta. Miasto zapłaciło za inwestycję 30 880 florenów, a część tej kwoty pochodziła z pożyczki zaciągniętej w miejscowej Kasie Oszczędności.

Dzieje remizy opisał dr Jerzy Polak, znawca historii miejskiej straży pożarnej:

Był to okazały ceglany budynek projektu Karola Korna, wzniesiony przez jego firmę w 1890 roku.

Uroczystość przekazania obiektu strażakom zgromadziła liczne grono mieszkańców i delegacje jednostek z Cieszyna , Starego Bielska, Szczakowej, Kęt, Kóz oraz Żywca . Po występach obu miejscowych towarzystw śpiewaczych burmistrz Strzygowski przypomniał historię budowy, a następnie przekazał remizę ochotniczej straży pożarnej. W wydarzeniu uczestniczył również burmistrz Bielska Hoffmann.

Podczas obchodów podpisano akt erekcyjny. Miejska kapela grała na dawnym Świńskim Placu, który z tej okazji otrzymał nazwę Placu Strażackiego, czyli Feuerwehrplatz. Po zakończeniu ceremonii pochód udał się do Ogrodu Weicha. Tam, przy muzyce koncertowej i występach śpiewaczych, świętowano do późnej nocy.

Sąsiedztwo rzeki pomagało strażakom, ale przynosiło też zagrożenie

Położenie remizy miało praktyczne znaczenie. W pobliżu znajdował się naturalny ciek wodny, a także fabryki włókiennicze w Białej i Lipniku. Dostęp do wody ułatwiał działania strażaków, jednak rzeka Biała bywała również źródłem poważnych problemów.

Podczas powodzi woda zalewała nie tylko plac przed remizą, lecz także sam budynek. Ślad jednego z takich wydarzeń zachował się przy drzwiach strażnicy. Na sąsiedniej ścianie widnieje zapisana czerwoną farbą data 4 sierpnia 1915 roku, podkreślona grubą kreską. Strażacy oznaczyli w ten sposób poziom, do którego sięgnęła woda podczas wielkiej powodzi, która objęła cały region.

Dla osób oglądających remizę ten niepozorny napis jest konkretnym świadectwem dawnego zagrożenia. Pokazuje, że historia budynku nie kończy się na dacie budowy i uroczystym otwarciu – obejmuje również realne warunki, w jakich przez dekady pracowali miejscy ochotnicy.

na podstawie: Urząd Miejski w Bielsku-Białej.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Bielsku-Białej). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.