[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga – Resovia Rzeszów – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga – Resovia Rzeszów – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1

W 33. kolejce Betclic 2. ligi Resovia Rzeszów zremisowała z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:1. Na Stadionie Miejskim w Rzeszowie, w ostatnim domowym meczu sezonu 2025/26 gospodarzy, długo pachniało wynikiem bez historii, ale po przerwie wszystko się rozkręciło. Dla zespołu z Bielska-Białej to punkt wywieziony z trudnego terenu, choć po przebiegu spotkania można mieć też odrobinę niedosytu.

Pierwsza połowa pod znakiem walki i kartek

Przed przerwą było sporo nerwowości, a mało konkretów pod bramkami. Obie drużyny częściej przerywały akcje, niż budowały coś dłuższego, a sędzia już w pierwszej części meczu sięgał po żółte kartki. W grze Resovii od początku czuć było chęć domknięcia sezonu u siebie dobrym akcentem, z kolei Podbeskidzie, które przyjechało do Rzeszowa jako czwarty zespół tabeli, cierpliwie czekało na swój moment.

Bezbramkowe 0:0 do przerwy nie było więc przypadkiem. Tempo nie powalało, ale spotkanie trzymało się w ryzach dzięki intensywności i twardej walce w środku pola.

Gole, zwrot i nerwowa końcówka

Po zmianie stron mecz wreszcie dostał to, czego brakowało przez pierwszy fragment – bramki. W 51. minucie Resovia objęła prowadzenie po trafieniu M. Czyżyckiego i na trybunach zrobiło się głośniej, bo gospodarze złapali wiatr w żagle. Podbeskidzie nie zamierzało jednak odpuszczać. Zmiana jeszcze przed przerwą, gdy na boisko wszedł B. Martosz, okazała się trafiona, bo to właśnie on w 69. minucie doprowadził do wyrównania.

Od tego momentu mecz wszedł na wyższe obroty. Emocji nie brakowało także przy kartkach. W 64. minucie boisko opuścił M. Biernat z Podbeskidzia, który najpierw zobaczył żółtą, a chwilę później został ukarany czerwonym kartonikiem. Goście musieli więc bronić remisu w osłabieniu, ale Resovia nie potrafiła tego w pełni wykorzystać. W końcówce także gospodarze skończyli mecz z czerwienią, po drugiej żółtej dla J. Ortiza.

Ostatecznie w Rzeszowie padł remis 1:1, który daje Podbeskidziu kolejny punkt do tabeli, a Resovii zamyka domowy rozdział sezonu bez wyraźnego triumfu, ale też bez porażki. W sobotnie popołudnie przy Stadionie Miejskim w Rzeszowie obie strony wyszły z tego spotkania z poczuciem, że mogło być więcej. Podbeskidzie już za kilka dni wróci do ligowego grania u siebie, gdzie podejmie Podhale Nowy Targ .

Resovia RzeszówStatystykaPodbeskidzie Bielsko-Biała
1Gole1