Na zakazie jechał w nocy - drugi kierowca też miał sądowy zakaz

Na zakazie jechał w nocy - drugi kierowca też miał sądowy zakaz

Policjanci z Czechowic-Dziedzic zatrzymali 50-latka, który prowadził Opla Corsę mimo czynnego sądowego zakazu. Gdy na miejsce przyjechał znajomy, okazało się, że on również nie powinien wsiadać za kierownicę. Obaj mieli sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, a jeden z nich obowiązuje aż do połowy 2029 roku.

Do kontroli doszło w poniedziałek tuż po godzinie 23 na ulicy Legionów w Czechowicach-Dziedzicach. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Czechowicach-Dziedzicach zatrzymali samochód marki Opel Corsa, za którego kierownicą siedział 50-letni mieszkaniec powiatu oświęcimskiego. Podczas sprawdzenia danych wyszło na jaw, że mężczyzna ma czynny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Policjanci zaczęli ustalać sposób zabezpieczenia auta. W takich sytuacjach pojazd może odebrać osoba wskazana przez zatrzymanego kierującego. 50-latek poprosił więc o pomoc znajomego.

Na miejsce przyjechał 37-letni mężczyzna kierujący Renault Megane. Gdy policjanci zapytali go o uprawnienia do kierowania, zapewniał, że je posiada. Sprawdzenie w policyjnych systemach pokazało jednak coś innego - także on miał czynny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Kierowanie autem mimo sądowego zakazu jest przestępstwem. Takie zachowanie podpada pod przepisy Kodeksu karnego i oznacza jawne lekceważenie orzeczenia sądu. Policjanci podkreślają, że za kierownicą nie ma miejsca na taką samowolę, bo każda kolejna jazda może skończyć się tragedią. To jeden z tych przypadków, w których nieodpowiedzialność dwóch osób w jednej chwili pokazuje, jak łatwo można zamienić zwykłą kontrolę w sprawę z poważnymi konsekwencjami.

na podstawie: KMP w Bielsku-Białej.