[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Rekord Bielsko-Biała – ŁKS Łódź II 1:0. Ciućka daje ważne zwycięstwo w Bielsku-Białej

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Rekord Bielsko-Biała – ŁKS Łódź II 1:0. Ciućka daje ważne zwycięstwo w Bielsku-Białej

Rekord Bielsko-Biała wygrał z ŁKS-em Łódź II 1:0, a więc dokładnie takim wynikiem, jaki po sobotnim spotkaniu na Stadionie BTS Rekord najbardziej cieszy gospodarzy i ich kibiców. W meczu 30. kolejki Betclic 2. ligi bielszczanie dopisali trzy punkty po golu J. Ciucki w 45. minucie, czyli tuż przed przerwą, i dowieźli skromne, ale bardzo cenne prowadzenie do końca.

Z perspektywy tabeli to wynik, który ma swoją wagę. Rekord przystępował do spotkania z 9. miejsca i dorobkiem 40 punktów, podczas gdy łodzianie byli 17. z 24 punktami. Na boisku długo nie było jednak widać przepaści z klasyfikacji. Mecz miał raczej twardy, momentami szarpany przebieg, a o wszystkim zadecydował jeden dobrze wykorzystany moment.

Gol do szatni przechylił szalę

Już w 16. minucie gospodarze musieli zareagować na problem, bo z boiska z powodu kontuzji zszedł W. Laski. W jego miejsce pojawił się M. Tekieli i Rekord szybko musiał przestawić się na nowy układ sił. To był pierwszy ważny zwrot tego spotkania, ale nie ostatni.

Najważniejsze wydarzenie przyszło jednak tuż przed gwizdkiem na przerwę. W 45. minucie J. Ciucka trafił do siatki i dał Rekordowi prowadzenie 1:0. To był klasyczny gol do szatni — taki, który potrafi zmienić emocje po obu stronach. Gospodarze zeszli na odpoczynek z przewagą, a ŁKS II został postawiony w trudniejszej sytuacji już na samym starcie drugiej połowy.

Rekord utrzymał kontrolę, a goście nie znaleźli odpowiedzi

Po przerwie ŁKS II próbował odrobić straty, ale bielszczanie potrafili utrzymać koncentrację i nie dopuścili do rozwoju wydarzeń, którego zapewne obawiali się miejscowi. Goście mieli swoją szansę na wyrównanie, jednak kluczowej okazji nie wykorzystali. I właśnie to mogło przesądzić o końcowym wyniku, bo w takich spotkaniach jedna niewykorzystana sytuacja często waży tyle, co cały mecz.

Rekord w drugiej części grał coraz bardziej pragmatycznie. Trenerzy sięgali po zmiany, by utrzymać energię i świeżość w zespołu. W 61. minucie A. Gibiec ustąpił miejsca J. Rysowi, a później, w 75. minucie, na boisku pojawili się M. Hornik, L. Soszyński i P. Wyroba, zastępując odpowiednio K. Kasprzaka, M. Klichowicza i J. Kempnego. Po stronie ŁKS-u II również rotacje miały pomóc w odwróceniu losów meczu, ale efektu nie przyniosły.

W końcówce spotkanie zrobiło się jeszcze bardziej nerwowe. W 78. minucie M. Rozwandowicz zobaczył żółtą kartkę, co tylko podkreśliło rosnące napięcie przy minimalnym prowadzeniu gospodarzy. Rekord jednak nie wypuścił już wygranej z rąk.

Dla bielszczan to zwycięstwo smakuje szczególnie dobrze, bo przyszło w meczu, który nie zachwycał fajerwerkami, ale wymagał cierpliwości, dyscypliny i chłodnej głowy. A takie punkty, zwłaszcza u siebie, potrafią mieć w końcówce sezonu naprawdę sporą wartość.

Rekord Bielsko-BiałaStatystykaŁKS Łódź II
1Gole0