[PIŁKA NOŻNA] Zagłębie Sosnowiec – Rekord Bielsko-Biała 0:4 w Betclic 2. lidze

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Zagłębie Sosnowiec – Rekord Bielsko-Biała 0:4 w Betclic 2. lidze

Rekord Bielsko-Biała wygrał w Sosnowcu 4:0, a wynik był praktycznie ustawiony już przed przerwą, bo po 45 minutach goście prowadzili 3:0. W 25. kolejce Betclic 2. ligi Rekord nie tylko wziął ważne punkty w dolnej części tabeli, ale zrobił to w bardzo przekonującym stylu, zostawiając po sobie wrażenie zespołu, który od początku miał plan i konsekwentnie go realizował.

Mecz na ArcelorMittal Park miał dla obu drużyn spore znaczenie. Przed pierwszym gwizdkiem Zagłębie było 15. w tabeli z 27 punktami, Rekord zajmował 14. miejsce i miał dwa oczka więcej. Na boisku tej różnicy początkowo nie było widać w układzie sił, bo było ją widać dużo szybciej na tablicy wyników.

Szybki cios i pełna kontrola gości

Rekord ruszył znakomicie. Już w 2. minucie W. Laski otworzył wynik i od razu ustawił ton całemu spotkaniu. Gospodarze próbowali odpowiedzieć, ale to bielszczanie wyglądali pewniej, konkretniej i przede wszystkim skuteczniej. W 20. minucie J. Ciucka podwyższył na 2:0, a tuż przed przerwą dołożył kolejne trafienie, zamykając pierwszą połowę wynikiem 3:0.

Po takim początku Zagłębie znalazło się w bardzo trudnym położeniu. Kibice gospodarzy szybko zaczęli reagować nerwowo, bo po stronie sosnowiczan frustracja rosła z każdą minutą. Po końcowym gwizdku było już tylko gorzej, a niezadowolenie na trybunach wybrzmiało bardzo wyraźnie. Fala złości spadła nie tylko na boisko, ale też na klubowe władze, bo po takim ciosie nikt w Sosnowcu nie miał ochoty szukać usprawiedliwień.

Po przerwie bez oddechu dla Zagłębia

Po zmianie stron gospodarze spróbowali odświeżyć grę potrójną zmianą, ale obraz meczu nie uległ zmianie. Rekord nadal kontrolował wydarzenia, a w 56. minucie M. Klichowicz dołożył czwarte trafienie. Wtedy było już jasne, że goście z Bielska-Białej nie tylko wygrają, ale zrobią to bardzo wyraźnie.

Sam mecz nie był może festiwalem płynnej gry, bo pojawiały się też kartki i sporo walki w środku pola, ale najważniejsze było jedno: Rekord był dziś drużyną dojrzalszą, lepiej poukładaną i bezwzględną pod bramką rywala. Z perspektywy bielskich kibiców to wyjazd niemal idealny – trzy punkty, czyste konto i wyraźny sygnał, że w walce o ligowe pozycje zespół potrafi zagrać z dużą pewnością siebie.

Dla Zagłębia to z kolei bolesny wieczór i kolejny sygnał, że w końcówce sezonu każdy błąd kosztuje podwójnie. Rekord wraca z Sosnowca z pełną pulą, a taki 0:4 z pewnością będzie jeszcze długo odczuwalny po obu stronach.

Zagłębie SosnowiecStatystykaRekord Bielsko-Biała
0Gole4

Autor: redakcja sportowa bielskonews.pl