Bielsko‑Biała jedzie na Maltę z instalacją o wahaniach i świecie, który pęka

4 min czytania
Bielsko‑Biała jedzie na Maltę z instalacją o wahaniach i świecie, który pęka

Na starych murach Fortu św. Elma współczesna sztuka nie grzecznie się prezentuje, ale wchodzi w spór z historią. Właśnie tam Bielsko‑Biała pokazuje na Malta Biennale 2026 projekt, który bierze na cel samą potrzebę pewności i pokazuje, jak łatwo potrafi się ona rozsypać. Artyści i kuratorki nie uciekają od wielkich pytań – o pamięć, media, polityczne narracje i to, co zostaje, gdy proste odpowiedzi przestają działać.

  • W forcie św. Elma współczesność wchodzi do muzeum wojny
  • Dwa filmy rozpinają napięcie między teleturniejem a pamięcią z archiwum
  • Maltańska scena dopisuje bielski rozdział współpracy

W forcie św. Elma współczesność wchodzi do muzeum wojny

Malta Biennale 2026 odbywa się na Malcie i Gozo pod patronatem UNESCO jako druga edycja dużego międzynarodowego przeglądu sztuki współczesnej. Oficjalne otwarcie miało miejsce 11 marca w Valletcie, a razem z nim ruszyły także wystawy narodowe. W tym gronie znalazł się polski pawilon z projektem Archiwum wahań Weroniki Zalewskiej, przygotowanym pod kuratorską opieką Ady Piekarskiej z Galerii Bielskiej BWA.

Wystawa nie trafiła do neutralnej białej sali, tylko do przestrzeni, która sama niesie ciężar opowieści. Polski pawilon działa w Forcie św. Elma – rozległym kompleksie fortyfikacyjnym na krańcu półwyspu, dziś pełniącym funkcję muzeum wojny. To miejsce codziennie przechodzą setki zwiedzających, więc sztuka współczesna nie zostaje tam w zamkniętym obiegu ekspertów, lecz styka się z ruchem, turystyką i pamięcią zapisaną w murach.

Najważniejsze ramy tego biennale są szerokie:

  1. bierze w nim udział 29 pawilonów,
  2. w tym 8 narodowych – z Malty, Polski, Hiszpanii, Finlandii, Armenii, Chin, Serbii i Francji,
  3. oraz 21 tematycznych,
  4. ekspozycje rozlokowano w Valletcie, il‑Birgu, ix‑Xagħra i na Gozo, w Cytadeli.

Tradycyjny „pawilon” oznacza tu nie lekką konstrukcję wystawienniczą, ale konkretne historyczne budynki i muzea. Dzięki temu nowa sztuka wchodzi w dialog z miejscami, które pamiętają znacznie więcej niż jeden sezon wystawowy. Ada Piekarska zwraca uwagę, że właśnie w takim otoczeniu obecność współczesnych prac zyskuje dodatkową wagę.

“W tym kontekście obecność sztuki współczesnej nabiera dodatkowego sensu” – podkreśla Ada Piekarska.

Malta, jak przypomina źródło, jest miejscem wyjątkowym również z powodów kulturowych. To europejska wyspa, a jednocześnie południowy skraj kontynentu, z wyraźnymi wpływami Afryki Północnej, świata arabskiego i brytyjskiej przeszłości kolonialnej. Ten splot tradycji sprawia, że biennale nie wygląda tam jak importowany dodatek, lecz jak kolejna warstwa rozmowy o tym, czym dziś jest kultura w miejscu przecięć.

Dwa filmy rozpinają napięcie między teleturniejem a pamięcią z archiwum

Punktem wyjścia dla Archiwum wahań jest hasło przewodnie Malta Biennale 2026 – Clean Clear Cut, zaproponowane przez Rosę Martinez, dyrektorkę artystyczną wydarzenia. Sama formuła prowadzi w stronę bardzo współczesnego niepokoju: jak oczyścić świat z tego, co toksyczne, jak go lepiej odczytać i czy w ogóle da się jeszcze wykonać radykalny zwrot bez rozbijania wszystkiego po drodze.

Weronika Zalewska buduje odpowiedź nie z manifestu, lecz z obrazu. Jej instalacja wideo składa się z dwóch filmów przygotowanych specjalnie na potrzeby maltańskiego projektu. Pierwszy powstał we współpracy z TVP Kultura i przybrał formę teleturnieju Everything Is Clear / Wszystko jest jasne. Zasada gry jest tu bezlitośnie prosta – są pytania, są cztery odpowiedzi, ale nie ma miejsca na wątpliwość.

“Nie ma miejsca na piątą możliwość, na wahanie czy negocjacje” – mówi Ada Piekarska, opisując konstrukcję pierwszego filmu.

W tej pozornie lekkiej formule pojawiają się postacie, które można odczytać jako symbole różnych sposobów myślenia o świecie: bibliotekarka, mechanik i młody przedsiębiorca. Każde z nich niesie inny bagaż doświadczeń, a jednak wszyscy zostają wciśnięci w ten sam schemat odpowiedzi. I właśnie wtedy prosty porządek zaczyna pękać, bo życie nie mieści się w czterech polach do odhaczenia.

Drugie wideo działa zupełnie inaczej. Zmontowano je z materiałów pochodzących z archiwum Wytwórni Filmów Oświatowych w Łodzi . Zalewska ułożyła z nich nielinearną sekwencję obrazów – polska prowincja, gesty ludzi, codzienne przedmioty, zwierzęta, drobne ruchy pamięci. Z tego materiału wyłania się świat miękki, niejednoznaczny i bardzo ludzki, bliższy wspomnieniu niż gotowej tezie.

Ada Piekarska przyznaje, że właśnie ten zestaw wywołał w niej osobiste skojarzenia z dzieciństwem, z czasem spędzanym u babci i z telewizorem, który był stale obecny w tle. Z takiej perspektywy projekt nie staje się jedynie komentarzem do mediów, ale też opowieścią o tym, jak buduje się wiedza między pokoleniami – często nie przez rozmowę, lecz przez wspólne siedzenie obok siebie.

“To temat, który dotyczy nas wszystkich” – zaznacza kuratorka, mówiąc o selekcjonowaniu wiedzy, o wątpliwościach spychanych na bok i o tym, jak telewizja, internet oraz media społecznościowe modelują sposób patrzenia na świat.

Maltańska scena dopisuje bielski rozdział współpracy

Obecność Bielska‑Białej na Malcie nie jest samotnym akcentem wyrwanym z kontekstu. Miasto, które w 2026 roku nosi tytuł Polskiej Stolicy Kultury, stopniowo buduje własną obecność także poza krajem. W styczniu podpisano porozumienie o współpracy z Uniwersytetem Maltańskim, a w różnych miejskich wydarzeniach pojawiały się już wcześniejsze kontakty z gośćmi z wyspy.

To ważne, bo takie gesty nie kończą się na oficjalnym zdjęciu. Dla miasta oznaczają wejście do obiegu międzynarodowych instytucji kultury i edukacji, a dla Galerii Bielskiej BWA – potwierdzenie, że lokalna instytucja potrafi prowadzić projekt, który jest czytelny także poza Polską. Właśnie dlatego maltański pokaz nie jest jedynie prestiżową wizytówką, ale też sprawdzianem, jak bielska sztuka mówi o niepewności, pamięci i zmianie w języku zrozumiałym na odległej wyspie.

na podstawie: Urząd Miejski w Bielsku-Białej.

Autor: krystian