Requiem Preisnera w średniowiecznych murach Kościoła św. Stanisława

3 min czytania
Requiem Preisnera w średniowiecznych murach Kościoła św. Stanisława

W ciepłym półmroku najstarszej bielskiej świątyni rozbrzmiały dźwięki, które zdawały się wypełniać każdy zakamarek kamiennego wnętrza. Publiczność wyszła poruszona – nie tylko przez muzykę, ale też filmowe obrazy i światło, które nadały wieczorowi prawie sakralny wymiar. W Bielsko‑Białej spotkali się słuchacze, którzy przyszli, by wspomnieć postać wielkiego reżysera poprzez kompozycję jego przyjaciela.

  • W Bielsko‑Białej średniowieczne mury stały się sceną pamięci
  • Requiem dla mojego przyjaciela zabrzmiało w Kościele św. Stanisława

W Bielsko‑Białej średniowieczne mury stały się sceną pamięci

Podczas uroczystości 13 marca wypełniony po brzegi Kościół św. Stanisława w Starym Bielsku przemienił się w miejsce skupienia. W kompletnej ciszy mieszkańcy i goście wsłuchiwali się w muzykę, która dla wielu była natychmiastowym przywołaniem obrazów filmowych. Subtelna gra świateł wydobywała detale architektury, malowidła i witraże, a na bocznych ścianach oraz na wieży pojawiały się dokumentalne materiały i fotografie — od ujęć z planów po kadry z pogrzebu.

“13 marca 1996 roku był najczarniejszym dniem w moim życiu.”
Zbigniew Preisner

Kompozytor przypominał ostatnie rozmowy i wspólne lata pracy z Krzysztofem Kieślowskim. Wspomniał też anegdotyczny, późnonocny dialog sprzed śmierci reżysera:

“Co się stało?”
“Nic się nie stało, obiecali mi, że zrobią bypassy i będę jak młody Bóg.”
— relacja Zbigniewa Preisnera

Requiem dla mojego przyjaciela zabrzmiało w Kościele św. Stanisława

W 30. rocznicę śmierci Krzysztofa Kieślowskiego zabrzmiało dedykowane mu Requiem dla mojego przyjaciela pod dyrekcją samego kompozytora. W roli solistów wystąpili: Edyta Krzemień (sopran), Robert Crowe (śpiewający męskim sopranem), Łukasz Konieczny (bas), Daniel Domarecki (tenor) oraz Jakub Burzyński (kontratenor). Towarzyszył im zespół instrumentów smyczkowych i sekcja niskich strun, a także partia gongów i dzwonów.

Wykonawców i ich role warto wymienić dla porządku:

  • Edyta Krzemień – sopran
  • Robert Crowe – śpiewający męskim sopranem
  • Łukasz Konieczny – bas
  • Daniel Domarecki – tenor
  • Jakub Burzyński – kontratenor
  • Skrzypkowie: Aleksander Daszkiewicz, Katarzyna Jawor, Beata Ogryzek, Radosław Pujanek
  • Altowiolistka Kamila Jakubowska
  • Wiolonczelistka Magdalena Pluta
  • Kontrabasista Jan Jerzy Kołacki
  • Perkusja i efekty: Sławomir Berny

Produkcję wydarzenia zapewniło Bielskie Centrum Kultury im. Marii Koterbskiej, a oprawę świetlną przygotowała firma Groda. Połączenie muzyki, projekcji i światła – według uczestników – potęgowało wrażenie, że koncert, choć wykonywany w sakralnej przestrzeni, opowiada o uniwersalnej stracie i pamięci.

Publiczność wychodziła z kościoła w milczeniu, często dyskutując szeptem o tym, jak bardzo oprawa i bliskość wykonawców wzmacniała emocjonalny efekt dobrze znanych motywów filmowych.

Wnętrze i sposób realizacji pokazały, że muzyka filmowa może zyskać nową jakość poza kinem — w kameralnym, historycznym miejscu. Dla słuchaczy było to spotkanie nie tylko z utworem, ale też z osobistą historią twórców, przedstawioną poprzez głos, instrumenty i obrazy. Organizacja i scenografia wydarzenia świadczyły o dbałości o detale, co warto odnotować przy obserwacji lokalnej oferty kulturalnej — podobne projekty potrafią przyciągnąć nie tylko fanów kina, lecz także tych, którzy poszukują silnych, zbiorowych doświadczeń estetycznych.

na podstawie: Urząd Miejski w Bielsku-Białej.

Autor: krystian