Otyłość to choroba, nie wina – jak zacząć zmiany bez wyrzeczeń

FOT. UM Bielsko-Biała
W Bielsku-Białej dyskusja o otyłości przybiera bardziej ludzki ton – mniej osądu, więcej faktów. W mieście i poza nim przypomina się, że to przewlekłe schorzenie, które wymaga diagnozy i wsparcia, nie upokorzenia. Drobne codzienne zmiany mogą przynieść realne korzyści, a pomoc specjalistów to część leczenia, nie ujma.
- Światowy Dzień Otyłości – czym jest choroba i jak się ją rozpoznaje
- Bielsko-Biała – małe kroki, realne efekty i gdzie szukać pomocy
Światowy Dzień Otyłości – czym jest choroba i jak się ją rozpoznaje
W dokumentach międzynarodowych otyłość figuruje jako jednostka chorobowa – w klasyfikacji ICD‑10 ma kod E66. Zgodnie z definicją WHO, to nadmierne nagromadzenie tkanki tłuszczowej, które szkodzi zdrowiu i sprzyja chorobom przewlekłym. Standardem używanym do rozpoznania u dorosłych jest wskaźnik masy ciała – BMI ≥ 30 kg/m2.
Otyłość zwiększa ryzyko wielu powikłań – eksperci wymieniają ich ponad 200, wśród najczęstszych są:
- cukrzyca typu 2 i stan przedcukrzycowy,
- nadciśnienie tętnicze i choroby sercowo‑naczyniowe,
- zaburzenia lipidowe,
- stłuszczeniowa choroba wątroby i problemy endokrynologiczne,
- choroby układu oddechowego i zwyrodnienia stawów,
- wybrane nowotwory.
Do obrazu choroby dochodzą też skutki psychospołeczne – obniżone poczucie własnej wartości, lęk, depresja oraz stygmatyzacja w życiu prywatnym i zawodowym. Te aspekty rzutują na motywację do leczenia i na jakość życia.
“Nie musisz się obwiniać i karać, żeby schudnąć.”
Tak mówi w swoich słowach Anna Bakalarska, dietetyk kliniczny i psychodietetyk, podkreślając, że samokrytyka rzadko pomaga, a proces odchudzania powinien być prowadzony z życzliwością do samego siebie. Bakalarska zachęca, by traktować wcześniejsze nieudane diety jako doświadczenie, a nie porażkę, i by przyjmować leczenie farmakologiczne jako element terapii, gdy jest wskazane.
Bielsko-Biała – małe kroki, realne efekty i gdzie szukać pomocy
Dla mieszkańców istotne są praktyczne wskazówki, które można wdrożyć od zaraz. Zebrane z porad psychodietetyka najważniejsze elementy planu to:
- ustalenie realnych celów i tempa zmian – ruch na miarę codziennych możliwości zamiast gwałtownych rewolucji,
- planowanie posiłków – cel: 4–5 posiłków co około 4 godzin, z naciskiem na białko i błonnik,
- rozsądne podejście do kalorii – przy wprowadzaniu deficytu najczęściej odejmuje się około 500–600 kcal, ale jeżeli dotychczas przez dłuższy czas przybierano na wadze, pierwszym celem może być jedynie zatrzymanie wzrostu masy ciała,
- świadome wybory zamiast diet cud – drobne modyfikacje ulubionych potraw zamiast całkowitego rezygnowania,
- aktywność w małych dawkach – już 20 minut szybkiego spaceru dziennie daje korzyści zdrowotne,
- obserwacja własnych reakcji na produkty i zapisywanie, co nas syci, a co pobudza apetyt na słodycze,
- rozważenie farmakoterapii po konsultacji ze specjalistą – terapia analogami GLP‑1 działa przez zmniejszenie apetytu i poprawę sytości, ale powinna iść w parze ze zmianą nawyków żywieniowych.
Praktyczny plan może wyglądać tak:
- Porozmawiać z lekarzem rodzinnym o problemie i poprosić o skierowanie lub opinię dotyczącą dalszej ścieżki leczenia.
- Umówić się na konsultację z dietetykiem lub psychodietetykiem – praca nad mechanizmami apetytu i emocjami to element terapii.
- Zacząć od prostych działań: zaplanować trzy małe zmiany w jadłospisie i dodać krótkie spacery kilka razy w tygodniu.
Mieszkańcy często nie wiedzą, że terapia otyłości to złożony proces – łączenie opieki medycznej, wsparcia psychologicznego i praktycznych umiejętności żywieniowych zwiększa szansę na trwały efekt.
Anna Bakalarska podsumowuje to w sposób zrozumiały i wspierający – warto przypomnieć jej główny przekaz: nie ma tu miejsca na karę i wstyd, a poszukiwanie pomocy jest naturalnym krokiem w leczeniu.
Anna Bakalarska – dietetyk kliniczny, psychodietetyk.
na podstawie: UM Bielsko-Biała.
Autor: krystian

