Ekumeniczna modlitwa na Placu Bolesława Chrobrego – apel przeciw obojętności wobec wojny

FOT. UM Bielsko-Biała
Świece migotały w dłoniach, nad głowami falowały ukraińskie flagi, a tłum milczał w zadumie. W Bielsku‑Białej spotkali się ci, którzy chcieli przypomnieć, że pamięć i wsparcie nie mogą wygasnąć z upływem czasu. Kilkadziesiąt osób stanęło razem, by modlić się o pokój i usłyszeć konkretny apel przeciw obojętności.
- Bielsko‑Biała zebrało się na Placu Bolesława Chrobrego – modlitwa, świece i wspomnienia
- Głosy duchownych i organizacji przypominały o odpowiedzialności i trwającym wsparciu
Bielsko‑Biała zebrało się na Placu Bolesława Chrobrego – modlitwa, świece i wspomnienia
Podczas kolejnego, już czwartego spotkania na Placu Bolesława Chrobrego uczestnicy uczcili minutą ciszy poległych i zapalili świece. Wspólna, ekumeniczna modlitwa zgromadziła przedstawicieli duchowieństwa, władz miasta i organizacji pomagających obywatelom Ukrainy. Przypomniano, że konflikt wybuchł 24 lutego 2022 roku, a jego konsekwencje wciąż stanowią codzienność dla wielu rodzin.
W prowadzeniu uroczystości cytatem z utworu zespołu Dżem odwołał się do emocji i bezradności Marek Kamiński z Bielskiego Centrum Kultury im. Marii Koterbskiej:
“Boże mój czemu bawią się tak?”
(Prowadzący: Marek Kamiński)
W imieniu władz miasta zabrał głos zastępca prezydenta Przemysław Kamiński, który podkreślił ekumeniczny wymiar spotkania i rolę mieszkańców w udzielaniu pomocy tuż po pierwszych dniach konfliktu:
“Dzisiejsze spotkanie ma charakter ekumeniczny, łączy nas modlitwa o pokój i przekonanie, że musimy przeciwstawiać się złu, nie być obojętnymi”
(mówił Przemysław Kamiński)
Głosy duchownych i organizacji przypominały o odpowiedzialności i trwającym wsparciu
Wielu mówców odwołało się do realiów, które nie znikają z dnia na dzień. ks. Marek Studenski, wikariusz generalny diecezji bielsko‑żywieckiej, ostrzegał przed “przyzwyczajeniem” do tragedii:
“Tym sprzymierzeńcem może stać się nasze przyzwyczajenie, obojętność”
(wypowiedź: ks. Marek Studenski)
Proboszcz parafii pod wezwaniem świętego Cyryla i Metodego w Bielsku‑Białej, Dymitr Fedlyuk, przypomniał tamte pierwsze dni i masowe reakcje społeczne poza granicami Ukrainy, zadając pytanie o to, czy nam nadal będzie zależeć. Reprezentant wsparcia humanitarnego, Aleksander Korniczuk z Fundacji Ponieważ możemy i zarazem cerkwi prawosławnej pod wezwaniem Świętej Trójcy, zaakcentował dłuższy kontekst konfliktu:
“Cztery lata cierpienia i bólu, dwanaście lat bohaterskiej walki o wolność”
(słowa przypisane Aleksanderowi Korniczukowi)
Honorowa przewodnicząca Towarzystwa Przyjaciół Bielska‑Białej i Podbeskidzia Grażyna Staniszewska zwróciła uwagę na skalę cierpienia i konieczność dalszego polskiego zaangażowania:
“Myślę, że my jako Polacy powinniśmy cały czas pomagać”
(wypowiedź: Grażyna Staniszewska)
Uroczystość zakończyła część artystyczna w wykonaniu ukraińskich artystów, która dodała spotkaniu osobistego i kulturalnego wymiaru.
Warto zauważyć, że ton wystąpień nie skupiał się jedynie na retrospekcji – wiele głosów nakłaniało do utrzymania uwagi i konkretnych działań. Organizacje obecne na placu podkreślały, że wsparcie przyjmuje różne formy – od pomocy humanitarnej po stałe zaangażowanie lokalnych inicjatyw. To ważna przypominajka: pamięć i empatia nie powinny stać się tłem codzienności, a świadome utrzymanie wsparcia pomaga zarówno tu, jak i tam.
na podstawie: Urząd Miejski w Bielsku-Białej.
Autor: krystian

