Woda z nieba i z podziemi. Dzieciaki przemierzyły miasto, by odnaleźć Szpiega

Woda z nieba i z podziemi. Dzieciaki przemierzyły miasto, by odnaleźć Szpiega

Czarny front nadciągnął nad Bielsko-Białą rankiem, ale na placu przed Centrum Bajki i Animacji OKO nikt nie rezygnował. Kropki deszczu spływały po mapach, które dzieciaki wciskały pod kurtki – a przecież woda była w tym roku głównym bohaterem. Kto by się przejmował kapuśniakiem, skoro Szpieg czekał gdzieś w mieście, a z nim przygoda przez siedem rzek, podziemne kanały i zagadki, przy których głowią się nawet dorośli?


  • Z mapą w dłoniach przez miasto pełne wody
  • W kryjówce czekała historia pisana przez dzieci
  • Autobus, który zabiera w podróż wyobraźnią

Z mapą w dłoniach przez miasto pełne wody

Gra terenowa „Gdzie jest Szpieg?” wkroczyła w piątą odsłonę, a Miejski Dom Kultury po raz kolejny udowodnił, że Dzień Dziecka może być czymś więcej niż kolejką do dmuchanej zjeżdżalni. Tym razem fabuła nawiązywała do podziemnej sieci rzek i potoków, które przecinają Bielsko-Białą – tych widocznych i tych ukrytych.

Uczestnicy ruszali spod Centrum Bajki z mapami rzekomo przekazanymi przez samego Szpiega. Trasa wiodła przez punkty rozrzucone po centrum: Galerię Fotografii B&B przy Kościelnej, gdzie trzeba było uchwycić kroplę na zdjęciu; fontannę na Placu Chrobrego z dziesięcioma przysiadami w zastępstwie intelektualnego wysiłku; aż po Reksia przy moście na Białej – tam dzieciaki losowały klocki ze śmieciami i uczyły się, gdzie wyrzucić termometr, a gdzie skoszoną trawę.

Przy Neptunie na Rynku, Bolku i Lolku przed Sferą, przy hipopotamie przy krzywym mostku i Smoku Wawelskim na Placu Wojska Polskiego czekały pytania. Niektóre brzmiały jak prowokacja: czy woda ma kolor? Czy Bielsko-Biała leży nad morzem? Czy ryby chodzą do szkoły? Inne wymagały już sprytu: czy można złapać tęczę do wiadra?

Każda prawidłowa odpowiedź to pieczątka na mapie, każda pieczątka – fragment adresu kryjówki. A Szpieg, jak się okazało, zacumował żaglówką Tonią przy ulicy 11 Listopada 80.


W kryjówce czekała historia pisana przez dzieci

Dojście do mety to nie koniec, lecz zwieńczenie. W kryjówce Szpiega nagrody wręczali uczniowie Szkoły Podstawowej nr 17 – placówki dla dzieci niepełnosprawnych intelektualnie i z autyzmem. To właśnie oni stworzyli pierwszą figurę Szpiega kilka lat temu, na wystawę z okazji jubileuszu połączenia Bielska i Białej. Od tamtej postaci zaczęła się miejska tradycja.

„To forma drobnej edukacji, którą przemycamy dzieciom. Chociażby tutaj, kiedy dotrą już do kryjówki Szpiega, mogą zapoznać się z informacjami o rzekach związanych z nasym miastem, o których nie wszyscy wiedzą – to Niper, Młynówka czy Niwka. One płyną pod naszymi ulicami, a nie każdy ma tego świadomość” – mówił Andrzej Lichosyt, zastępca dyrektorki MDK-u.

W kryjówce czekały też Szpiegowski Dyplom Uznania z podpisem prezydenta, zaproszenie na lody i kredki. Ale najmłodsi zdążyli już pochłonąć coś więcej – wiedzę o tym, że pod ich stopami płyną rzeki, które mają imiona i historię.


Autobus, który zabiera w podróż wyobraźnią

Plac Wojska Polskiego tętnił równoległym życiem. W namiotach MDK-u powstawały akwaria ze słoików, drewniane rybki i meduzy z papierowych talerzyków. Na scenie dzieciaki prezentowały to, czego nauczyły się na zajęciach wokalnych i tanecznych – a potem na scenie stanęli Alien i Majtis, by zaprosić publiczność do wspólnego śpiewania.

Niespodzianką dnia była inauguracja drugiej odsłony projektu artystycznego MZK i Punktu 11. Autobus linii numer dwa, ozdobiony ilustracjami bielskiego artysty Mateusza Kołka, wyruszył w trasę pod hasłem „Kierunek: Wyobraźnia”. Wewnątrz – prace dzieci i młodzieży z warsztatów, na zewnątrz – świat stworzony przez lokalnego twórcę. Pamiątkowe kartki, przypinki, gra kreatywna. A potem zwykły rozkład jazdy, bo sztuka ma jeździć z ludźmi, nie stać w garażu.

Dla dziewięcioletniej Anieli cała wyprawa trwała godzinę dwadzieścia minut. Najbardziej zapadło jej segregowanie śmieci. I zdjęcie ze Szpiegiem, które teraz ma w domu.

Deszcz przestał kapać gdzieś w połowie trasy. Jakby sam Szpieg uznał, że wody było już wystarczająco.

na podstawie: Urząd Miejski w Bielsku-Białej.