Strzelcy otwierają drzwi dla nowych ochotników i stawiają na szkolenie w górach

Strzelcy otwierają drzwi dla nowych ochotników i stawiają na szkolenie w górach

W Bielsku-Białej znów otwiera się droga do munduru, ćwiczeń i pracy zespołowej, ale bez wojskowej sztywności znanej z filmów. Jednostka Strzelecka 3027 przyjmuje nowych kandydatów i pokazuje, jak wygląda szkolenie od pierwszego spotkania po wymagający egzamin końcowy. To oferta dla osób, które chcą nauczyć się więcej niż samej musztry – od pierwszej pomocy po orientację w terenie. W tle pozostaje też tradycja sięgająca 1910 roku i nieprzerwana działalność bielskiej jednostki od 2005 roku.

  • Rekrutacja rusza w dwóch terminach i w znanym miejscu
  • Szkolenie zaczyna się od podstaw, a kończy całodobowym egzaminem
  • Górski teren i ratownictwo taktyczne są ich znakiem rozpoznawczym

Rekrutacja rusza w dwóch terminach i w znanym miejscu

Nowi kandydaci mają pojawić się na spotkaniach rekrutacyjnych 14 i 21 kwietnia o godzinie 18.00. Jednostka zaprasza do swojej siedziby przy ul. 11 Listopada 58, na I piętro, gdzie trzeba zapukać do dzwonka z napisem Strzelec. To właśnie tam można sprawdzić, czy taki rodzaj aktywności odpowiada komuś, kto chce połączyć trening, dyscyplinę i służbę na rzecz innych.

Warto zwrócić uwagę na jedną ważną zasadę – osoby niepełnoletnie powinny przyjść z rodzicem albo opiekunem prawnym. Jeśli nie ma takiej możliwości od razu, kandydat może zabrać oświadczenie do domu i wrócić z podpisanym dokumentem. Dla rodzin to wygodne rozwiązanie, bo nie trzeba podejmować decyzji na szybko, a dla młodszych ochotników – jasny sygnał, że formalności są traktowane poważnie.

Szkolenie zaczyna się od podstaw, a kończy całodobowym egzaminem

Strzelcy nie ukrywają, że rekrutacja jest początkiem dłuższej drogi. W programie znajdują się zajęcia z obsługi broni palnej, podstaw taktyki piechoty, survivalu, łączności radiowej, terenoznawstwa, pierwszej pomocy i ratownictwa taktycznego. Jednostka podkreśla też współpracę z żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej oraz udział w przedsięwzięciach charytatywnych i uroczystościach patriotycznych.

Szkolenie podstawowe trwa sześć miesięcy, a jego zwieńczeniem jest całodobowy egzamin. Kandydaci muszą wtedy pokazać nie tylko sprawność fizyczną, lecz także wiedzę z zakresu wojskowości, obsługi broni, pomocy medycznej, terenoznawstwa i survivalu. To ważna informacja dla tych, którzy myślą o wstąpieniu do jednostki bardziej serio – tutaj nie chodzi o jednorazową przygodę, ale o systematyczną pracę i konsekwencję.

Górski teren i ratownictwo taktyczne są ich znakiem rozpoznawczym

Jednostka z Bielska-Białej stawia mocno na działania w terenie górskim, co w regionie nie brzmi przypadkowo. W praktyce oznacza to szkolenie, które ma przygotować do zadań wymagających orientacji w trudnym terenie, szybkiej reakcji i umiejętności działania w warunkach, gdzie zwykła sprawność fizyczna nie wystarcza. W skład kadry wchodzą żołnierze zawodowi, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, ratownicy medyczni i ratownicy pola walki.

Co roku jednostka wraz z Jednostką Strzelecką 3030 Żywiec oraz żołnierzami WOT organizuje też trzydniowe szkolenie z Tactical Combat Casualty Care i Tactical Emergency Casualty Care. Udział biorą w nim strzelcy, żołnierze, ratownicy medyczni i strażacy, więc widać wyraźnie, że ten ruch łączy wojskowość z ratownictwem i praktyczną pomocą. Dla mieszkańców to sygnał, że za nazwą i mundurem stoi realne przygotowanie do sytuacji kryzysowych, a nie tylko tradycja i ceremonia.

Kontakt ze strzelcami możliwy jest przez ich profil na Facebooku albo e-mailowo, ale najważniejsze pozostają dwa kwietniowe spotkania i decyzja, czy ktoś chce wejść w środowisko, które od lat wychowuje w duchu patriotyzmu, dyscypliny i gotowości do działania.

na podstawie: Urząd Miejski w Bielsku-Białej.