Strażacka odprawa w Bielsku-Białej. OSP i PSP ustawiały wspólne zasady

Strażacka odprawa w Bielsku-Białej. OSP i PSP ustawiały wspólne zasady

W komendzie miejskiej w Bielsku-Białej spotkali się ci, którzy na co dzień odpowiadają za wyjazdy ochotników i zawodowców, kiedy sytuacja robi się naprawdę gorąca. Rozmowa dotyczyła nie tyle wielkich deklaracji, ile codziennego porządku, od którego zależy tempo reakcji i bezpieczeństwo ludzi w terenie. Na stole znalazły się szkolenia, sprzęt, procedury i zdarzenia, które potrafią wywrócić plan służby do góry nogami. Takie narady zwykle nie trafiają na pierwsze strony, a to właśnie one porządkują współpracę, zanim padnie sygnał alarmowy.

  • Sprzęt i szkolenia muszą działać według jednego standardu
  • Na torach i przy dzikich zwierzętach nie ma miejsca na improwizację
  • Cykliczne narady spinają współpracę PSP i OSP

Sprzęt i szkolenia muszą działać według jednego standardu

15 kwietnia w Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej odbyła się odprawa z naczelnikami i komendantami gminnymi OSP. Spotkanie prowadzili komendant miejski PSP bryg. Roman Marekwica, jego zastępca mł. bryg. Rafał Walasik oraz naczelnik Wydziału Operacyjno-Szkoleniowego bryg. Tomasz Gotkowski. W sali pojawili się przedstawiciele Ochotniczych Straży Pożarnych z powiatu bielskiego oraz miasta Bielska-Białej.

Rozmowa zeszła na sprawy, które z zewnątrz wyglądają technicznie, ale w akcji ważą najwięcej:

– prowadzenie kart sprzętu;
– zgłaszanie wypadków podczas zdarzeń i ćwiczeń;
– plany szkoleń i ćwiczenia w komorze dymowej;
– wyniki inspekcji gotowości operacyjnej;
– harmonogram Gminnych Zawodów Sportowo-Pożarniczych;
– zasady polityki informacyjnej i prewencji społecznej.

To właśnie ten zestaw tematów pokazuje, że sprawność jednostki nie zaczyna się w chwili wyjazdu do alarmu. Zaczyna się dużo wcześniej – przy dokumentacji, regularnych ćwiczeniach i porównywalnych procedurach.

Na torach i przy dzikich zwierzętach nie ma miejsca na improwizację

Podczas odprawy osobno omówiono także zdarzenia, które wymykają się z codziennego strażackiego schematu. Chodziło o sytuacje nadmiarowe, działania na szlakach kolejowych oraz interwencje związane z dzikimi zwierzętami. Każdy z tych wariantów wymaga innego tempa decyzji i bardzo precyzyjnej współpracy z innymi służbami.

Dla ochotników to sygnał, że nawet pozornie podobne wyjazdy mogą mieć zupełnie inny przebieg. Ujednolicone zasady ograniczają chaos, a dobrze przećwiczone procedury skracają czas między zgłoszeniem a skutecznym działaniem. W straży ten margines bezpieczeństwa bywa bezcenny.

Cykliczne narady spinają współpracę PSP i OSP

Organizatorzy takich odpraw zwracają uwagę, że regularne spotkania pomagają utrzymać wspólny standard bezpieczeństwa na całym obszarze chronionym. W centrum pozostaje współdziałanie Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych, tak by obie formacje poruszały się według tych samych reguł i miały świeżą wiedzę o sprzęcie, szkoleniach oraz priorytetach operacyjnych.

To ważne również dla mieszkańców Bielska-Białej i powiatu bielskiego. Im lepiej zgrywają się jednostki, tym mniej miejsca zostaje na przypadek w chwili alarmu. A w służbie, która działa pod presją czasu, porządek ustalony wcześniej często przesądza o tym, jak wygląda sama akcja.

na podstawie: UM Bielsko-Biała.