Łukasz Kaplita jedzie po debiut w mistrzostwach. W tle biznesowa strefa

Łukasz Kaplita jedzie po debiut w mistrzostwach. W tle biznesowa strefa

FOT. UM Czechowice-Dziedzice

Na rajdowych odcinkach Dolnego Śląska cisza nie trwa długo – wystarczy jedno spojrzenie na listę startową, by poczuć, że to już nie jest tylko lokalna ciekawostka. Łukasz Kaplita z Czechowic-Dziedzic stanie do walki w inauguracyjnej rundzie KIQ Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, a jego start niesie ze sobą coś więcej niż sam sportowy debiut. W Świdnicy pojawi się także pomysł, który łączy szybkie auta z kontaktem między przedsiębiorcami.

  • Debiut na trasie, która otwiera krajowy sezon
  • Trasa, która nie wybacza chwili zawahania
  • Wokół rywalizacji powstaje druga scena dla biznesu

Debiut na trasie, która otwiera krajowy sezon

W dniach 23–25 kwietnia Wertui Racing Team wchodzi w nowy etap swojej rajdowej historii. Na starcie 54. Rajdu Świdnickiego stanie pochodzący z Czechowic-Dziedzic Łukasz Kaplita, któremu w roli pilota towarzyszyć będzie Krzysztof Pietruszka. Załoga wystartuje Fordem Fiestą R200 z numerem 34.

Rajd Świdnicki od lat uchodzi za jedną z najbardziej rozpoznawalnych prób w Polsce. To właśnie on otwiera rywalizację o mistrzowskie tytuły, więc każdy błąd ma tu większą wagę niż zwykle. Dla Kaplity start w takim miejscu oznacza wejście do stawki, w której tempo, koncentracja i odporność na presję liczą się równie mocno jak czysta technika jazdy.

Trasa, która nie wybacza chwili zawahania

Organizatorzy przygotowali blisko 112 kilometrów odcinków specjalnych podzielonych na siedem prób sportowych. To nie jest rajd na pokaz. To kawał wymagającej jazdy, w której liczą się rytm, przyczepność i umiejętność trzymania nerwów na wodzy, bo dolnośląskie odcinki od dawna słyną z technicznego charakteru i zróżnicowania.

Dla kibiców to jedna z tych imprez, które pokazują prawdziwe oblicze motorsportu. Szybkie przejazdy, ciasne zakręty, walka z czasem i z własnymi ograniczeniami. W takim układzie debiutant nie ma łatwego wejścia, ale właśnie dlatego sukces w Świdnicy zyskuje szczególny ciężar.

Wokół rywalizacji powstaje druga scena dla biznesu

Podczas wydarzenia ma działać Strefa Biznesowa Wertui – autorski projekt Łukasza Kaplity, który wychodzi daleko poza rajdową rywalizację. To przestrzeń spotkań, rozmów i nawiązywania relacji między przedsiębiorcami z różnych stron kraju. W założeniu ma być miejscem, gdzie sport staje się pretekstem do kontaktów, a benzynowy zapach miesza się z językiem współpracy i nowych pomysłów.

Wertui nie pojawia się w tym świecie przypadkiem. Firma była w ubiegłym roku wyróżniona Srebrnym Laurem Umiejętności i Kompetencji Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach , w kategorii handel i usługi, a także znalazła się w gronie laureatów konkursu o tytuł Czechosława – nagrody przyznawanej przedsiębiorcom w gminie Czechowice-Dziedzice. To ważny sygnał także dla samego miasta: lokalny przedsiębiorca pokazuje, że można łączyć widoczną aktywność gospodarczą z odważnym wejściem na krajowe sportowe sceny.

Dla mieszkańców Czechowic-Dziedzic start Kaplity jest więc czymś więcej niż pojedynczym wpisem do rajdowego kalendarza. To moment, w którym lokalne nazwisko pojawia się w ogólnopolskiej stawce, a obok sportowej rywalizacji wyrasta opowieść o ambicji, zapleczu i konsekwencji. W rajdach taki zestaw bywa równie ważny jak moc silnika.

na podstawie: UM Czechowice-Dziedzice.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Czechowice-Dziedzice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.